Ceramiczny news

21 marca, w pierwszym dniu wiosny i z okazji Światowego Dnia Poezji, który został powołany decyzją Światowej Rady UNESCO w roku 1999, przypominamy zabawną salaterkę w kształcie ogórka [wpis z 12.04.2020] ➸

Dlaczego ogórek nie śpiewa

Pytanie to, w tytule
postawione tak śmiało
choćby z największym bólem
rozwiązać by należało.

Jeśli ogórek nie śpiewa,
i to o żadnej porze,
to widać z woli nieba
prawdopodobnie nie może.

Lecz jeśli pragnie? Gorąco!
Jak dotąd nikt, jak skowronek.
Jeżeli w słoju nocą
łzy przelewa zielone?

Mijają lata, zimy,
raz słoneczko, raz chmurka;
a my obojętnie przechodzimy
koło niejednego ogórka.

Konstanty Ildefons Gałczyński

Naczynie wykonano w Rosji w jednej z fabryk ceramicznego koncernu Kuzniecowych. Przedsiębiorstwo swe początki miało w niedużej fabryce porcelany uruchomionej w 1812 r. Po połowie XIX w. działało już kilka filii wytwórni w różnych miastach wielkiego rosyjskiego imperium. Wytwarzano w nich nie tylko porcelanę, także i fajans, i kamionkę. Wyroby sprzedawano w licznych własnych sklepach. Klientów pozyskiwano coraz lepszą jakością i wzornictwem, a sygnatura, w którą wpleciono państwowe godło miała być potwierdzeniem wartości. Po formalnym zjednoczeniu fabryk i utworzeniu koncernu (1889 r.), spółka zmonopolizowała rynek rosyjski. W wieku XX stała się poważnym konkurentem renomowanych wytwórni niemieckich czy francuskich.

W muzealnej kolekcji ceramiki znajduje się jeszcze jeden obiekt pochodzący z wytwórni koncernu Kuzniecowych – popielniczka z dość niezwyczajną nadrukową dekoracją. Ponieważ skuteczna reklama dociera do adresata, zaskakując go w miejscach znanych i oczywistych, Edward Leo, wydawca i redaktor niegdysiejszej „Gazety Polskiej”, zachęcał do jej kupna przedmiotem tak banalnie codziennym.

Czytajmy zatem „Gazetę Polską”:
Warszawa, dnia 4. Marca 1887 r. N 50. „GAZETY POLSKIEJ”.
Za jedyne 7 kopiejek za „numer pojedyńczy” czytelnikom proponuje się m.in.: sprawozdania z aktualnych wydarzeń w Austrii i Prusach; relację Ignacego Kraszewskiego z San Remo, które 24 lutego znalazło się w zasięgu „(…) wstrząśnięcia ziemskiej skorupy, prawie o jednej godzinie dając się odczuć w Genewie, Genui, Lionie, Awinionie, Marsylii, na całej Rivierze (najsilniej), we Florencyji i innych miastach włoskich (…)”; wspomnienie zmarłego znanego śpiewaka i pedagoga Wilhelma Toszela, przeglądy prasy rosyjskiej i „łotyskiej”; „Trójlistek. Studyum charakterów przez I.J. Kraszewskiego”, odcinek mikropowieści słynnego pisarza. Na stronie drugiej, w dziale aktualności miejskich informowano o wystawie „(…) sztuk i starożytności. Przygotowania do wystawy w salonach hotelu Europejskiego trwają (…). Hr. Józef Krasiński, jako przewodniczący komitetu pracuje nad całą organizacyją (…); część dekoracyjną (…) podzielili między siebie pp. Wojciech Gerson, Karol Miller, Feliks Stępiński i Lubomir Szpadkowski. (…) Wystawa zostanie otwarta stanowczo w dniu jutrzejszym o godzinie 2-giej po południu”.

Wagę pisemnego rozpowszechniania aktualnych wydarzeń doceniono już w starożytności. Pierwszym publicznym informatorem, rodzajem gazety, były „Acta Diurina” (Acta Diurina Populi Romani) – „Dziennik Narodu Rzymskiego”, powołany przez Juliusza Cezara, który objąwszy urząd konsula w 59 r. p.n.e., nakazał sporządzanie dziennych sprawozdań z posiedzeń senatu i zebrań ludowych. W „Acta Diurina” pisano nie tylko o ważnych wydarzeniach państwowych, także i o sprawach lokalnych – narodzinach, ślubach, zgonach, walkach gladiatorów, niezwyczajnych zjawiskach pogodowych, wybuchach wulkanów. „Acta Diurina” były popularne i regularnie czytane przez wiele osób. Ukazywały się do czasów przeniesienia stolicy Imperium Rzymskiego do Konstantynopola, czyli aż do roku 330.

Poprzedniczkami gazet były biuletyny (handlowe, polityczne) o charakterze sprawozdawczym, zwane nowinami. W takim właśnie biuletynie dożowie weneccy informowali o kolejnych etapach wojny z Turcją w 1563 r. Sprawozdania były spisywane ręcznie i odczytywane na publicznych zgromadzeniach. Za wstęp trzeba było zapłacić niewielką monetę – gazzetta. Z czasem biuletyny poświęcone już innym sprawom bieżącym zaczęto drukować i sprzedawać za taką samą monetę, a pismo również nazywać gazzetta.

Prawdziwe gazety, czyli wydawnictwa ciągłe, ukazujące się regularnie kilka razy w tygodniu, pojawiły się z początkiem XVII w. Najstarszą była antwerpska „Nieuwe Tijdinhge”, której pierwszy numer wydrukowano w roku 1609. Na dzienniki, czyli gazety codzienne (w rozumieniu – od poniedziałku do piątku) trzeba było czekać jeszcze całe stulecie. We Francji w 1705 r. zaczął ukazywać się codziennie „Dailly Courant”. Angielski „Times” wychodzi od roku 1785.

W Polsce najstarszym znanym drukiem informacyjnym były „Nowiny z Konstantynopola” (1550 r.). Podobny charakter miały rozmaite ulotne periodyki towarzyszące w XVI i XVII stuleciu ważnym wydarzeniom, np. dyplomatycznym czy politycznym. Pierwsza polska gazeta – „Merkuriusz Polski Ordynaryjny” – wychodziła raz–dwa w tygodniu. Była inicjatywą dworu i miała profil społeczno-kulturalny. Niestety, wydawano ją krótko, kilka tylko miesięcy w 1661 r. W wieku XVIII zaczęło ukazywać się coraz więcej czasopism. W ostatniej ćwierci stulecia tylko w Warszawie wydawano kilka tytułów (w całym kraju ok. 90) o różnym charakterze: społeczno-gospodarczym, naukowym, literackim. Były to zarówno dzienniki z aktualnymi wiadomościami, jak i periodyki drukowane raz w tygodniu lub miesiącu.

Pod zaborami prasa polska, aczkolwiek ocenzurowana, była jedną z nielicznych instytucji życia narodowego. Ukazywały się pisma głównie o charakterze historyczno-literackim i społecznym oraz naukowe. Po połowie XIX w., kiedy wszystkie państwa zaborcze zliberalizowały cenzurę, pojawiły się nowe tytuły, a dzienniki w nowoczesny sposób redagowane osiągały spore nakłady. W zaborze rosyjskim do pism najpoczytniejszych należały „Kurjer Warszawski” i „Gazeta Polska”.

Powstanie „Gazety Polskiej” (1826 r.) przypadło na dość trudny okres w historii Polski – tuż przed Powstaniem Listopadowym. W piśmie dużą wagę zatem przykładano do spraw narodowych. Gazeta miała zasięg ogólnokrajowy, a w pierwszych latach jej współredaktorem był Maurycy Mochnacki, teoretyk polskiego romantyzmu. Po upadku Powstania Listopadowego tytuł zmieniono na „Gazeta Codzienna”. I tak wychodziła do 1861 r., gdy nowy właściciel (Leopold Stanisław Kronenberg) powrócił do dawnej nazwy. Ostatni numer ukazał się w 1907 r.

„Gazetę Polską” autorka monografii pisma, Agnieszka Kowalczyk, nazwała „zwierciadłem polskości”. Rzeczywiście, dziennik przez wszystkie lata pielęgnował patriotyzm. Oprócz relacji z najważniejszych krajowych i światowych wydarzeń, publikowano sporo artykułów historycznych i omówienia najważniejszych dzieł polskiej literatury. Zajmowano się sprawami społecznymi i obyczajowymi, promowano polską naukę i kulturę. Na łamach „Gazety Polskiej” publikowali Adam Mickiewicz, Gabriela Zapolska, Henryk Sienkiewicz, Józef Ignacy Kraszewski i inni.

Jolanta Sozańska, Dział Ceramiki MNWr

#zoom_na_muzeum – zapraszamy również do lektury innych tekstów ➸

 

print