#zoom_na_książki XVIII

Najprzyjemniejszą stroną „kwarantanny w czasach zarazy” jest wolny czas na czytanie zaległych książek.
W cyklu #zoom_na_książki chwalimy się publikacjami wydanymi przez Muzeum Narodowe we Wrocławiu i polecamy ich lekturę w każdych okolicznościach ➸


Skarb Średzki. Trzydziestolecie odkrycia ➸
red. Jacek Witecki, Wrocław 2018

5 czerwca po południu, dysponując wykrywaczem metali, pewien mieszkaniec miasta wraz ze swą siostrą i szwagrem rozpoczęli penetrację wysypiska. Po kilku godzinach odnaleźli m.in. złotą podstawę segmentu korony, jeden kwiaton, dwie zausznice, oprawę kamienia od pierścionka, 10 złotych monet oraz złotą taśmę. Wiedzieli, że ostatni znaleziony przedmiot ma pewną wartość historyczną, jednak aby uciszyć innych poszukiwaczy, podzielili taśmę na części. Większość znalezionego złota „szwagier” początkowo schował w swoim mieszkaniu, po czym wyjechał na wczasy zabierając żonę i skarb ze sobą. Po jego powrocie grupa ukryła część znalezionych zabytków, zakopując je w rowie melioracyjnym. Nie nacieszyli się jednak zbyt długo ukrytym skarbem, ponieważ w wyniku prowadzonej akcji milicyjnej musieli złoto zwrócić.
Więcej szczęścia miał krewny jednego z członków tej grupy, który 6 czerwca o 5.00 rano podjął poszukiwania złota na terenie wysypiska przy ul. Górnej. Rozpoczął pracę w miejscu, gdzie powierzchnia była ugnieciona przez spychacz. Posługując się saperką i sitem, po przekopaniu ok. 1 m3 ziemi odnalazł m.in. pięć złotych elementów korony wysadzanych szlachetnymi kamieniami, w tym prawie niezniszczonego złotego orła, dużych rozmiarów złotą broszę z krzyżem, również wysadzaną drogocennymi kamieniami, oraz kilka drobniejszych złotych przedmiotów. Swój skarb szczęśliwy znalazca zdołał skutecznie ukryć aż do czasu jego odkupienia.
(Protokół z dobrowolnego przekazania i przejęcia elementów biżuterii i monet ze znaleziska archeologicznego z dnia 15.08.1988 r., AWUOZWr., sygn. 13/2; Pismo NIK do Prokuratury Wojewódzkiej we Wrocławiu znak: 4120063-88)

[…]
Pod koniec tego upalnego dnia mieszkańcy Środy Śląskiej świętowali odnalezienie skarbu w barach „Pod Zegarem” i „Pod Kajakiem”, gdzie za piwo płacili srebrnymi groszami praskimi. Kilku robotników z budowy przy ul. Daszyńskiego 14 nie zgłosiło się następnego dnia do pracy, co wzbudziło uzasadnione podejrzenia. Dla niektórych zabawa trwała wiele dni. Równocześnie bardziej przedsiębiorczy środzianie ruszyli na teren miejscowego OSiR-u przy ul. Górnej, gdzie jeszcze wieczorem 24 maja rozpoczęto dziką eksplorację obszaru, na którym znajdowała się ziemia i gruz ze „złotej” budowy.
(Kronika wydarzeń przy odkryciu drugiego skarbu średzkiego, oprac. L. Owczarenko, MAMRŚŚ)

[…]
W tej sytuacji inicjatywę przejął chwilowo dyrektor Muzeum Rzemiosł Drzewnych w Środzie Śląskiej. Ogłosił on w czwartek 26 maja, że będzie skupował znalezione monety po 1000 zł za sztukę. Ponadto w piątek 27 maja przyjechała na miejsce komisja z Muzeum Narodowego we Wrocławiu, która dokonała wstępnej fachowej oceny znalezisk. Akcja skupowania rozproszonych zabytków zaczęła przynosić niejakie skutki dopiero po weekendzie, gdy we wtorek 31 maja jeden z mieszkańców Środy przyniósł do dyrektora kilka srebrnych groszy. Tymczasem Lucjan Owczarenko dowiedział się, że bawiące się w OSiR-ze dzieci znalazły w niedzielę kilka srebrnych monet. Dlatego w poniedziałek 30 maja zorganizował grupę kilkudziesięciu uczniów miejscowych podstawówek, które miały na wysypisku poszukiwać skarbów. Za każdą znalezioną monetę dyrektor obiecał im po 500 zł.
Mimo że dzieci pozostawały bez nadzoru, to i tak efekt ich pracy był satysfakcjonujący. W tym dniu odnaleziono ponad 50 monet oraz wysadzaną szlachetnymi kamieniami złotą zausznicę, z której wartości nie zdawano sobie wówczas sprawy.
(Kronika wydarzeń przy odkryciu drugiego skarbu średzkiego…)

— Więcej wpisów w cyklu #zoom_na_książki ➸
— Zapraszamy również do lektury wpisów z cyklu ↡ Muzealnicy polecają ➸

 

print