Zima 1978 roku na zawsze zapisała się w historii Polski. Kraj zmagał się z rekordowym mrozem i zaspami, natomiast w murach Muzeum Narodowego we Wrocławiu rozpoczęła się inna, niezwykła historia.
To właśnie wtedy, pod czujnym okiem mistrza Edmunda Witeckiego, młoda dziewczyna Wanda Poczachowska stawiała swoje pierwsze kroki w pracowni fotograficznej.
Wśród zapachu odczynników, w blasku ciemni, cierpliwie zgłębiała tajniki naświetlania błon i magię wywoływania obrazów.
Mijały dekady, a wraz z nimi zmieniał się świat. Gdy nadszedł XXI wiek, a cyfrowa rewolucja zapukała do drzwi muzeum, nasza Bohaterka przyjęła to wyzwanie z właściwym sobie zapałem.
Ciemnię i chemię zastąpiły monitory, skanery i precyzja pikseli. Choć warsztat pracy uległ całkowitej przemianie, pasja pozostała ta sama.
Dziś, zimą 2025 roku – spokojniejszej niż ta sprzed lat – czas wyznaczył kolejny przełom.
Wandziu, wkraczasz na nową ścieżkę życia. Nie wiemy, co przyniesie przyszłość, ale jesteśmy pewni jednego: zostawiasz tu po sobie kawał pięknej historii.
Życzymy Ci wszystkiego, co najlepsze. Nie zapominaj o nas!
Fot. A. Podstawka
