Triumf kobiecości i sekretna mowa kwiatów – Eugène Grasset jako prekursor secesji

W sztuce secesji niepodzielnie króluje kobieta – najczęściej wiotka, smukła, o długich i bujnych włosach. Któż z nas nie kojarzy dekoracyjnych prac Alfonsa Marii Muchy (1860–1939), czeskiego grafika i malarza, jednego z najwybitniejszych przedstawicieli secesji? Litograficzne plakaty Muchy z wizerunkami pięknych kobiet oczarowują widza magią roztańczonych linii – ruchliwych, płynnych i powyginanych. W oczach współczesnego odbiorcy urastają do rangi symbolu, stanowiąc kwintesencją stylu Art Nouveau. Dorobek artystyczny Muchy jest nierozerwalnie związany z twórczością wybitnego prekursora secesji Eugène’a Grasseta (1841–1917), szwajcarskiego artysty, który w mistrzowski sposób łączył talent grafika z projektowaniem nowatorskiego rzemiosła artystycznego.

Obaj twórcy przybyli do Paryża jako obcokrajowcy, ale starszy o niemal dwie dekady Grasset zamieszkał w stolicy Francji już w 1871 r. (czyli szesnaście lat wcześniej). W połowie lat 90-tych Grasset nie tylko uznawany był za „artystę pierwszoplanowego” o mocno ugruntowanej pozycji zawodowej, ale zyskał też miano jednego z najwybitniejszych mistrzów plakatu, określanych wówczas jako maîtres de l’affiche. Doceniali go zarówno krytycy jak i kolekcjonerzy, a liczne recenzje w prasie francuskiej na jego temat były entuzjastyczne. Grasset wywarł znaczący wpływ na język artystyczny wielu grafików secesyjnych – zarówno francuskich jak i zagranicznych, tym bardziej więc zdumiewa fakt, że jego twórczość jest obecnie w Polsce niemal zupełnie nieznana.

W Paryżu ostatnie dekady XIX w. były złotym okresem plakatu, mówi się wręcz o swoistym zjawisku „afiszomanii”. Ściany kamienic po same dachy obwieszano barwnymi afiszami reklamowymi, przed którymi gromadziły się rzesze zachwyconych gapiów. Grafiki wyszły na ulice, aby przemawiać do przechodniów z murów i parkanów. Paryżanie jednak na tyle pokochali plakaty, że bardzo modne stało się także kolekcjonowanie i eksponowanie afiszy reklamowych we własnych mieszkaniach, dzięki czemu szybko rozwinął się rynek kolekcjonerski.

Włączona w nurt reklamy wysublimowana sztuka Art Nouveau uwodziła klientów płynnymi liniami, nie tylko zachęcając do udziału w rozmaitych wydarzeniach kulturalnych, ale też nakłaniając do zakupu ekskluzywnych towarów – od kawy, pitnej czekolady i szampana, przez biszkopty, kobiece perfumy i papierosy, aż po wakacyjne podróże i rowery (pojazdy te skądinąd odegrały szczególną rolę w procesie emancypacji kobiet). Znakiem rozpoznawczym afisza secesyjnego stał się, jak wiemy, wizerunek pięknej kobiety o falujących włosach, powiązany z motywami zaczerpniętymi ze świata natury.

Alfons Mucha był jednym z jego najważniejszych propagatorów, jednak to Eugène Grasset wpadł na pionierski pomysł używania do celów reklamowych wizerunku długowłosej kobiety o zamyślonym wyrazie twarzy, przedstawianej w otoczeniu kwiatów lub ornamentów roślinnych, a także płynnych, dekoracyjnych linii. Co prawda, kobiety już kilkanaście lat wcześniej wiodły bezsprzeczny prym na afiszach reklamowych króla plakatu okresu La belle époque – Julesa Chéreta, były jednak ukazywane w całkiem innej konwencji: zawsze młode i nacechowane zmysłową frywolnością, stanowiły uosobienie beztroski i pragnienia zabawy. Chéret wykreował jeden konkretny typ postaci żeńskiej – pięknej kusicielki o okrągłych kształtach i obfitych piersiach. Na plakatach Eugène’a Grasseta kobiety są natomiast tajemniczymi muzami, pełnymi delikatnego uroku, które wodzą widza na pokuszenie w niewymuszony i niedosłowny sposób.

Grasset poszukiwał kobiety „idealnej”, ale nigdy nie zamknął się w jednym schemacie. Stworzone przez niego muzy mają najczęściej delikatne rysy twarzy i bujne włosy, charakteryzują się wiotką, niekiedy wręcz filigranową budową ciała, przy czym reprezentują znaczną różnorodność odcieni kobiecego piękna. Jako znakomity przykład może posłużyć intrygujący cykl dziesięciu dekoracyjnych litografii barwnych Dix Estampes Décoratives z 1897, opublikowanych w wydawnictwie G. de Malherbe & Cie., który ukazuje nie tylko szeroki wachlarz damskich typów urody, ale też „szeroką paletę” kobiecych cech charakteru i stanów emocjonalnych (stąd opatrywany bywa dodatkowym podtytułem Caractéres de femmes, fleurs emblematiques).

Pod koniec XIX w. psychologia i uczucia zaczęły cieszyć się dużym zainteresowaniem, popularnym zagadnieniem była m.in. kobieca histeria, tak więc tematyka cyklu wpisuje się w ówczesne nastroje. Muzeum Narodowe we Wrocławiu posiada cztery plakaty graficzne z omawianej serii: Zazdrość (Jalousie), Pokusę (Tentation), Ekstrawagancję (Extravagance) i Dobrą Nowinę (Bonne Nouvelle) związaną z miłością. Pozostałe grafiki cyklu ilustrują Oziębłość (Froideur), Kokieterię (Coquetterie), Medytację (Méditation) oraz różne odcienie lęków: Niepokój (Anxiété), Obawę (Inquiétude), Niebezpieczeństwo (Danger). Graficzne przedstawienia otrzymały rozmaite formy i wymiary, użyte dwukrotnie i nieprzypadkowo ze sobą zestawione, np. negatywne uczucia – zazdrość i oziębłość są okrągłe, mistrzynie uwodzenia – pokusa i kokieteria wpisane zostały w kwadraty, zaś niepokój i obawa wtłoczone są w wąskie prostokąty poziome.

Omawiana seria plakatów, w odróżnieniu od większości ówczesnych afiszy wykonanych na potrzeby reklamy, powstała dla wąskiego grona koneserów i była przeznaczona jedynie do kontemplacji w zaciszu domowym. Poszczególne wizerunki kobiet stają się alegoriami abstrakcyjnych pojęć, zaś przypisane im konkretne kwiaty – zazwyczaj swojskie rośliny polne i ogrodowe (dalie, hortensje, kaliny, ciemierniki, oleandry, nawłoć czy arcydzięgiel) pełnią rolę kluczowych emblematów, wprowadzających w obręb przedstawienia symboliczne treści.

Personifikacja Pokusy, brunetka o długich włosach niedbale spiętych kokardą, nie bez powodu wyróżnia się spośród innych wizerunków cyklu odkrytym ramieniem (uwodzicielska strona natury kobiecej) oraz brakiem emblematu kwiatowego – przedstawiona została przy drzewie jabłoni, gdy wyciąga rękę po owoc pokuszenia.

Secesji zawdzięczamy wprowadzenie do repertuaru sztuki pospolitych roślin, a jednym z najbardziej zasłużonych na tym polu twórców był Grasset, który projektował nawet dekoracyjne wzorniki roślinno-ornamentalne. Przyglądając się poszczególnym grafikom cyklu zauważyłam, że artysta doskonale znał wiktoriańską mowę kwiatów i w świadomy sposób zastosował ją przy wyborze roślin towarzyszących danym alegoriom. Rudowłosa Kokieteria zalotnie wsuwa kwiat dalii za ucho, spoglądając przy tym w kierunku męskiego widza – jej zadaniem było przyciąganie kolekcjonerów. Symbolika kwiatu dalii związana jest z pasującą do kokieterii niestałością i brakiem zdecydowania, może również oznaczać pytanie „Dlaczego chcesz mnie odtrącić?” Alegoria Zazdrości to młoda dziewczyna (ujęta w popiersiu) z rozwianymi blond lokami, której twarz ma zielonkawy odcień, w myśl słów „pozieleniał z zazdrości”.

Przedstawiona została na tle jasnożółtych róż, które oznaczają niechęć, nieszczerość i zazdrość. Utrzymana w chłodnej tonacji Oziębłość – biały odcień twarzy ujętej z profilu i chłód błękitnych oczu współgrają z bladoniebieską bluzką, ukazana jest pośród kwiatów hortensji symbolizujących w języku wiktoriańskim obojętność i wyniosłość. Obawę uosabia piękna, czarnowłosa dziewczyna ukryta wśród stylizowanych kwiatów nawłoci, kierująca czujne spojrzenie ku prawej stronie.

Niektóre muzy przedstawione zostały w chwili wykonywania czynności, ale grafiki Grasseta, mimo pozornego ruchu, cechują się statycznością, przypominając nieruchome kadry uchwycone w przestrzeni poza czasem. Pewnym dynamizmem odznaczają się litografie związane ze strachem: NiebezpieczeństwoNiepokój, gdzie w partii tła wprowadzone zostały niespokojne linie. Na plakacie Niebezpieczeństwo, nachylona nieco do przodu sylwetka dziewczyny tworzy dynamiczną, biegnącą w poprzek kadru diagonalę, dzięki czemu kompozycja nabiera ruchu. Jako jedyna postać cyklu odziana jest w suknię, na której pojawiają się energiczne wzory przypominające wygięte strzały. Za kobietą widać wilka o mocno wyszczerzonych zębach, zaś tuż przed nią została umieszczona kępka oleandrów, których sekretna mowa oznacza: „Strzeż się”. Personifikacja Medytacji jest natomiast bardzo statyczna – to romantyczna dziewczyna o ciemnych włosach sięgających ziemi, podpierająca w zamyśleniu policzek na dłoni, stojąca nieruchomo wśród szarych łanów arcydzięgla.

Dobra Nowina stanowi kwintesencję stylu secesyjnego: smukła i powyginana sylwetka kobieca o długich, esowato poskręcanych włosach została wkomponowana w niezwykle wysoki i wąski prostokąt – ulubiony kształt Art Nouveau, tak więc jedynie prawa strona ciała jest widoczna. Kwiaty kaliny symbolizują m.in. intensywne uczucia, subtelnie zasugerowane również przez list, który kobieta trzyma w dłoni, ponad głową.

W swoich plakatach Grasset czerpał inspiracje z drzeworytów japońskich oraz z własnych doświadczeń związanych z projektowaniem witraży i biżuterii zdobionej emalierską techniką cloisonné, co przejawia się brakiem głębi przestrzennej oraz zamiłowaniem do dekoracyjnych linii, tworzących wyraźny kontur dla niewielkich płaszczyzn koloru.  Linia, jak mawiał, „ma znaczenie pierwszorzędne”.

Zuzanna Mikołajek-Kiełb, w latach 2013–2020 adiunkt w Dziale Grafiki Galerii Sztuki XVI–XIX w. MNWr

#zoom_na_muzeum – zapraszamy również do lektury innych tekstów ➸

 

print