Projekt „W głębi obrazu II”

Kolektyw artystyczny Bezimienny, który odwołuje się w swojej twórczości do kultowej w Polsce serii gier RPG Gothic, uczestniczy w tegorocznej odsłonie projektu „W głębi obrazu II”.

Biorący w nim udział artyści stworzyli prace, inspirując się wybranymi przez siebie dziełami sztuki dawnej z kolekcji Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

„Jedna z naszych prac nawiązuje do Epitafium Nicolausa Jenckwitza” – mówi Paweł Baśnik z kolektywu artystycznego Bezimienny. „Motyw rajskiego ogrodu zamkniętego w przezroczystej bańce skojarzył nam się z Magiczną Barierą, jaka określała granice uniwersum pierwszej części gry i stanowiła istotny element dla całej fabuły. Dodatkowo pośród portretów wybitnych osobistości z epoki, jakie pokazywane są w Galerii sławnych (1570–1576), umieściliśmy portrety postaci, które w świecie Gothica piastowały podobne funkcje. Na wystawie pojawia się też obraz przedstawiający Miecz Uriziel – pokazujemy go w pobliżu gablot eksponujących dawną broń”.

Czy cień dzieła sztuki może również wzbudzać zainteresowanie? Biorący udział w projekcie artysta Paweł Korbus wybrał rzeźbę przedstawiającą Archanioła Michała.

Co go w niej zainspirowało? Jak pisze: „Wpatrywałem się w prace ze zbiorów muzeum. Zgodnie z założeniami projektu starałem się znaleźć i wybrać dla siebie wątek poboczny, obecny w pokazywanych zabytkach. Moją uwagę przykuwały dzieła, ale też sposób ich eksponowania, muzealne procedury, to co niewidoczne, uznane za niewidoczne, albo niezauważone. Najbardziej rezonował we mnie cień jednej z rzeźb. Padał na żaluzje zasłaniające okna. Za oknem hałas ulicy, codzienne życie miasta.
Zastanawiałem się, co było za tą rzeźbą przez ostatnie 250 lat jej istnienia? Jak zmieniał się krajobraz, kontekst, jak zmieniali się ludzie patrzący na Archanioła?
Wnętrze muzeum też nie jest neutralne, ma swój charakter. W swoim kształcie cień jest jeszcze bardziej dramatyczny niż sama rzeźba, pionowe rytmy żaluzji porządkują obraz. Nie zobaczysz tego, jeśli się nie wpatrzysz, jeśli nie spędzisz tam czasu i nie zapyta Cię osoba opiekująca się ekspozycją, dlaczego tak długo tu jesteś? Dlaczego filmujesz? To podejrzane, przecież tylko się spogląda, przechodzi i spogląda gdzie indziej.
Na zasłonie odkłada się cień, patrzę okiem kamery, obraz zwalnia i sprzęga się częstotliwością światła lamp muzealnych, obraz drży. Każdy krok na trzeszczącym parkiecie muzeum to w nagraniu przytłumiony dźwięk przypominający odległe odgłosy wojny.
W głębi obrazu jest czas, ten widzialny, współczesny i ten wyobrażony, każdy”.

Portret kobiety z maską z ok. 1750 r. nieznanego autora lub autorki zainspirował artystkę Magdalenę Franczak.

Na wystawie „Sztuka śląska XVI–XIX w.”, wśród obrazów dawnych mistrzów można obejrzeć jej realizacje.
„Prace, które pokazuję na wystawie, to dwie fotografie przedstawiające kobiecy portret, jednak żadna z nich nie posiada twarzy” – wyjaśnia artystka. „Pierwsza z nich jest rzeźbą: włosy upięte w czapce, odwrócone do widza tyłem, jedynie sugerują kształt głowy.
Druga fotografia to autoportret tyłem w otoczeniu włosów innych artystek: Katarzyny Kobro, Zuzanny Ginczanki oraz Zofii Stryjeńskiej. Odczuwam ogromną ulgę, że mogę wymienić ich nazwiska. Nie są nieme. Wybrzmiewają za każdym razem, kiedy je wypowiadam”.

Herbowe znaki pojawiające się w dawnym malarstwie zawsze fascynowały artystę Łukasza Huculaka. W cyklu prac stworzonych w ramach projektu „W głębi obrazu II” podejmuje wątek heraldycznych symboli, które przez wieki stanowiły niezbędne akcesorium elit politycznych i społecznych.

„W moich pracach poszczególne elementy dawnych znaków herbowych ulegają stopniowemu zatarciu, tracąc swoje militarne konotacje, przekształcają się w abstrakcje. Niektórzy dostrzegą w nich dadaistyczne kolaże, bezużyteczne maszynerie, które w zestawieniu z poważnymi twarzami portretowanych osób mogą wydać się absurdalnymi asamblażami”.

Michael Willmann inspiruje współczesnych artystów. Jadwiga Sawicka stworzyła prace nawiązujące do jego obrazu Raj z ok. 1672 r.

„Wygnanie z raju trwa bezustannie, a dobre czasy zawsze wydają się być za nami” – mówi artystka. „Powtarzamy: przed wojną, przed pandemią… Ciągle oglądamy się za siebie, złoty wiek stale się nam wymyka, widoczny dopiero z perspektywy”.

„W głębi obrazu II” – wystawa czasowa czynna do 31 lipca 2022.

■ Zoom na muzeum – zapraszamy również do lektury innych tekstów ➸

 

print