Powrót juhasów tatrzańskich z hal

W scenerii mojej ukochanej Doliny Małej Łąki w Tatrach Zachodnich rozgrywa się scena powrotu z jesiennego redyku, namalowana około 1860 r. z niezwykłym pietyzmem przez Aleksandra Kotsisa, piewcę i jednego z „odkrywców” piękna naszych najwyższych gór.

Na przodzie, po prawej stronie biegnie stado owiec, prowadzone przez owczarka podhalańskiego z wywieszonym językiem oraz młodego górala (bacę ?) w kapeluszu z muszelkami, trzymającego fajkę. Po lewej stronie maszeruje grupa juhasów z dudarzem na czele.

Zwraca uwagę pies pasterski, na pierwszy rzut oka niewyróżniający się ze stada owiec, należący do coraz bardziej popularnej, nie tylko w Polsce, rasy canis pecuaris polonicus. Te piękne, najpotężniejsze spośród białych psów górskich europejskich od dawna były wysoko cenione jako wierni towarzysze ludzkich siedlisk oraz stróże domostw i stad. Sierpniowe, tradycyjne już edycje Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem uświetnia konkurs na najpiękniejszego owczarka podhalańskiego.

Artysta ukazał wymarsz redyku, czyli spędzenie stada z hali u wylotu (w kierunku Gronika) Wielkiej Polany Małołąckiej. Po lewej stronie widać malowniczą Turnię Siodłową w zboczu Małego Giewontu. Po prawej – masyw Wielkiej Turni, której ciemna ściana, a właściwie monumentalne jak twierdza urwisko, towarzyszy z prawej strony podejściu pod Przełęcz pod Kopą Kondracką – jeden z Czerwonych Wierchów.

Masywy zamykające tę niezwykle malowniczą dolinę, tworzące jej tło, scenerię, majaczą poprzez tak charakterystyczną w Tatrach mgiełkę (zwiastującą piękną pogodę). Artysta wykorzystał to zjawisko jako sfumato, perspektywę powietrzną, w naturalny sposób dodającą uroku temu wyjątkowemu miejscu.

Obraz ten, towarzyszący mi od wczesnego dzieciństwa, nabrał cech realnych ponad 30 lat temu, odkąd regularnie odwiedzam to miejsce, za każdym razem z zachwytem konstatując jego niezbywalne piękno.

Jeden z pierwszych i zarazem najznakomitszych piewców Tatr i Podhala, umieścił scenę powrotu z wypasu owiec w jednej z najpiękniejszych (a może najpiękniejszej) tatrzańskich dolin, w Dolinie Małej Łąki, biegnącej u stóp Giewontu (po lewej stronie widoczne jest jego zbocze z malowniczą Siodłową Turnią) ku Wielkiej Turni, Przełęczy Pod Kopą Kondracką i ku samej Kopie.
A właściwie u wylotu rozległej Wielkiej Polany Małołąckiej w kierunku Gronika. Dolina Małej Łąki to jeno z najbardziej malowniczych miejsc w naszych najwyższych górach. Na szczęście ciągle rzadziej odwiedzane przez turystów.

Magdalena Szafkowska, Dział Grafiki i Rysunków, Pawilon Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej

Aleksander Kotsis, Powrót juhasów tatrzańskich z hal, przed 1860

#zoom_na_muzeum – zapraszamy również do lektury innych tekstów ➸

 

print