Nagrody w konkursie Wydarzenia Muzealne Dolnego Śląska 2025 przyznane!

23 października 2026

Pięć nagród dla Muzeum Narodowego we Wrocławiu i Oddziałów! W Muzeum Architektury we Wrocławiu rozdano nagrody laureatom konkursu Wydarzenia Muzealne Dolnego Śląska 2025. Gala finałowa organizowanego przez Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego oraz Oddział Dolnośląski Stowarzyszenia Muzealników Polskich przeglądu odbyła się już po raz czwarty.

Celem konkursu jest promowanie najważniejszych przedsięwzięć realizowanych przez dolnośląskie muzea, umacnianie tożsamości kulturowej Dolnego Śląska oraz promocja regionu.

Prezentowana w ubiegłym roku w Pawilonie Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej wystawa „Waldemar Cwenarski. Czułość. Powroty i poszukiwania” (kuratorka: Anna Chmielarz) uznana została za najlepszą wystawę Dolnego Śląska w kategorii „Wystawy sztuki”! Pierwsze miejsce w kategorii „Wystawy historyczne” otrzymała współorganizowana przez Muzeum Narodowe wystawa Muzeum Uniwersytetu Wrocławskiego „Uwikłane. Dawne pozaeuropejskie zbiory etnograficzne Uniwersytetu Wrocławskiego” (kuratorki: Agata Stasińska i Urszula Bończuk-Dawidziuk).

W konkursie doceniono również inne ubiegłoroczne przedsięwzięcia MNWr – drugie nagrody w kategoriach „Wystawy regionalne”, „Projekty naukowo-badawcze” i „Przedsięwzięcia edukacyjne” otrzymały: wystawa „Jan Giejson. Od nowa” przygotowana przez Muzeum Etnograficzne (kuratorka: Emilia Jeziorowska), projekt naukowy „Rubens na Śląsku” Muzeum Narodowego we Wrocławiu (kuratorzy: Piotr Oszczanowski i Aurelia Zduńczyk) oraz publikacja autorstwa Izabeli Trembałowicz-Chęć „Panorama Racławicka z bardzo bliska, czyli zoom na detal”.

Fot. M. Lorek

Wystawa „Waldemar Cwenarski. Czułość. Powroty i poszukiwania” poświęcona legendarnemu malarzowi i rysownikowi Waldemarowi Cwenarskiemu (1926–1953) zorganizowana została z okazji 100. rocznicy urodzin artysty. Twórczość Cwenarskiego po raz pierwszy została zaprezentowana w szerokim kontekście sztuki polskiej i zagranicznej, w tym kompozycji kilkudziesięciu artystek i artystów, których łączy z nim podobne, pełne czułości spojrzenie na człowieka, m.in. Georgesa Rouaulta, Käthe Kollwitz, Tadeusza Makowskiego czy Andrzeja Wróblewskiego.

Fot. S. Kluszczyński, M. Lorek

Monograficzna wystawa „Jan Giejson. Od nowa” w Muzeum Etnograficznym prezentowała prace twórcy trwale związanego z Bardem i dolnośląskim środowiskiem sztuki ludowej oraz nieprofesjonalnej. Bogaty program wydarzeń towarzyszących dawał publiczności okazję do zapoznania się zarówno z dziełami Jana Giejsona z lat 60. i 70. XX wieku, jak i jego najnowszymi rzeźbami, a także przemianami stylu artysty, najczęściej wykorzystywanymi przez niego motywami ikonograficznymi oraz historią Barda.

Fot. M. Lorek, W. Rogowicz

Współkuratorowana przez Agatę Stasińską wystawa „Uwikłane. Dawne pozaeuropejskie zbiory etnograficzne Uniwersytetu Wrocławskiego” przybliżała skomplikowane losy kolekcji związanej z okresem niemieckiego kolonializmu lat 1884–1919. Opowieść dotyczyła ambicji, dążeń i fascynacji w gromadzeniu zbiorów sztuki i rzemiosła pozaeuropejskiego oraz związanych z tym problemów, istniejących po dziś dzień.

Fot. E. Kamińska

Wystawa „Rubens na Śląsku” w Muzeum Narodowym we Wrocławiu podejmowała temat fascynacji sztuką tego genialnego malarza na ziemiach historycznego Śląska. Wieloletnie badania, kwerendy archiwalne, źródłowe i terenowe umożliwiły zaprezentowanie różnorodnych dzieł dowodzących, jak ogromny wpływ na artystów tego regionu miała spuścizna malarskiego i graficznego warsztatu antwerpskiego mistrza.

Fot. A. Podstawka

Jak pisze autorka publikacji „Panorama Racławicka z bardzo bliska, czyli zoom na detal” Izabela Trembałowicz-Chęć: „Jako edukatorka od kilkunastu lat z przyjemnością obserwuję żywiołowe reakcje szerokiej publiczności [w Muzeum „Panorama Racławicka”]: od przedszkolaków po studentów uniwersytetów trzeciego wieku. I zazwyczaj zasypywana jestem pytaniami: jak to oglądać? Gdzie początek i koniec? Kto jest kim? Jak to malowano? Zdarzają się również pytania mniej konwencjonalne – dlatego powstała niniejsza publikacja. […] Panoramę najlepiej jest oglądać wielokrotnie, mniej lub bardziej systematycznie. Takie nieśpieszne, ponawiane spotkania pozwalają najlepiej zrozumieć dzieło sztuki, jego warstwy i wielowątkowość, rozpoznać postaci znane z podręczników historii, zachwycić kolorytem. Dają czas, by czerpać radość z odkrywania szczegółów – podniosłych, przejmujących, nostalgicznych, pięknych, intrygujących, a nawet… zabawnych”.

Fot. M. Lorek, J. Socha

Cieszymy się z wyróżnień, gratulujemy wszystkim nagrodzonym muzeom!

■ Aktualności i fotorelacje ➸

 

print