Mali i wielcy mistrzowie. Obrazy śląskie XVI-XVIII w.

22 czerwca – 4 października 2009

Niepokazywane na co dzień obrazy Michaela Willmanna zwanego „śląskim Rembrandtem” będą największą atrakcją tej ekspozycji. W sumie wystawionych zostanie około 150 prac powstałych od 1530 do 1800 roku. Zwiedzający zobaczą prace między innymi Sebastiniego, Neunhertza – wnuka Willmanna i 10 obrazów samego Willmanna, w tym słynną grupę Ukrzyżowania.

Kolekcja malarstwa śląskiego XVI – XVIII w. liczy 418 dzieł, z czego na ekspozycji stałej pokazywanych jest ponad50. Otwierana wystawa  będzie okazją do szerszego poznania zbiorów sztuki śląskiej i zobaczenia tych dzieł, które, na co dzień ukryte są w magazynach. „To nie znaczy, że wystawimy prace drugorzędnej wartości – wyjaśnia Marek Pierzchała kurator wystawy – będą na przykład bardzo cenne portrety barokowe, które z powodu braku miejsca nie znalazły się na stałej wystawie.
Zwiedzający będą mogli zobaczyć też dzieła, które na co dzień prezentowane są, jako depozyt Muzeum Narodowego we Wrocławiu, w Brzegu, Legnicy, Świdnicy oraz we wrocławskim Ratuszu. Z Brzegu przywieziony zostanie znakomity obraz Willmanna „Chrystus ukrzyżowany”. To jedno z najwspanialszych dzieł „śląskiego Rembrandta”, malowane w bardzo nowoczesny sposób – dla niektórych to zapowiedź rokoka, dla innych impresjonizmu. Oprócz Willmanna na wystawie pokazane zostaną prace innych twórców śląskich: Bernhardiego, Schefflera, Jachmanna, Bartscha i Neunhertza. Ważne miejsce zajmować będę bardzo popularne na Śląsku epitafia, czyli obrazy upamiętniające osobę zmarłą. Malarze przedstawiali w nich biblijne postacie i sytuacje będące aluzją do biografii czy zawodu zmarłego. Jedną z ciekawostek jest epitafium Antona Schatztaga z ok. 1620 r., które jest przykładem malarskiego „kryptoportretu”(można je zobaczyć w katalogu). W przedstawianej scenie ofiarowania (w świątyni wyznania judaistycznego) wyróżniają się trzy postaci bez nakryć głowy. Okazuje się, że w ten sposób zleceniodawczyni obrazu chciała upamiętnić oprócz Antona Schatztaga także swoich dwóch poprzednich mężów. Wystawa ma układ chronologiczny, od którego wyjątkiem są pokazywane w korytarzach historyczne galerie portretów.

print