Intrygujące!
„Z depozytu do zbiorów. Kilka słów o trzech ważnych darczyńcach”

Natalia Więcław

Jednym z podstawowych zadań instytucji muzealnych, w tym również Muzeum Narodowego we Wrocławiu, jest gromadzenie i zabezpieczanie zbiorów. Nie wszystkie jednak obiekty prezentowane na wystawach czy znajdujące się w magazynach MNWr są własnością naszego Muzeum – część z nich pochodzi z innych instytucji lub należy do osób prywatnych: artystów, spadkobierców, kolekcjonerów etc. i nosi miano „depozytów długoterminowych”.

Powodów, dla których obiekty te często na kilkanaście lub kilkadziesiąt lat do nas trafiają, jest bardzo wiele – począwszy od skomplikowanych prawnych, administracyjnych czy nawet kryminalnych przypadków, poprzez kwestie związane z długoletnią i wieloaspektową współpracą pomiędzy Muzeum a właścicielem, a skończywszy na najbardziej prozaicznych, praktycznych i życiowych. Głównym naszym zadaniem jest przechowanie tych prac w warunkach gwarantujących ich bezpieczeństwo – zarówno pod względem konserwatorskim, jak również m.in. ochrony przed kradzieżą.

Deponowanie zabytków w muzeach daje obustronne korzyści. Za sprawą odpowiednich zapisów w zawieranych umowach depozytowych nasza instytucja może tych dzieł niejako „używać” – m.in. prezentując je na naszych stałych oraz czasowych wystawach lub też wykorzystując do opracowań naukowych czy dokumentacyjnych.

Warto zaznaczyć, że Muzeum Narodowe we Wrocławiu stało się „tymczasowym domem” dla wybitnych wielkich kolekcji – mowa tu o zdeponowanej na kilka lat, a w grudniu 2021 roku pozyskanej do zbiorów, prywatnej kolekcji sztuki Dalekiego Wschodu prof. Romualda Nowickiego i Danuty Kohlberger-Nowickiej, a także składającej się z dzieł najważniejszych artystów współczesnych kolekcji Rodziny Hermansdorferów. Przechowywanie i możliwość korzystania z tak ważnych i wartościowych dzieł wynikające z wyraźnej woli kolekcjonerów należy bez wątpienia traktować jako wyraz zaufania i uznania.

W ostatnich latach pracownicy MNWr wzmogli działania nad uporządkowaniem kwestii formalnych i rozwiązaniem niektórych spraw związanych z dziełami sztuki od wielu lat przechowywanymi w naszej instytucji. Sukcesem było pozyskanie części z nich na stałe do zbiorów Muzeum – wśród nich znalazły się prace trzech znamienitych artystów współczesnych, którym poświęcam ten tekst.

Pierwszym dziełem jest poruszająca Pieta autorstwa profesora Tadeusza Boruty (ur. 1957) – wybitnego malarza, rysownika, krytyka sztuki i wykładowcy. W 2021 roku praca ta dołączyła do niewielkiej kolekcji czterech innych obrazów artysty, które są w posiadaniu naszego Muzeum, i podobnie jak pozostałe podejmuje charakterystyczną dla Boruty tematykę religijną w świeckim, współczesnym ujęciu. Obraz przedstawiający leżącego nagiego mężczyznę obejmowanego przez znajdującą się obok kobietę jednoznacznie przywołuje skojarzenia ze znanym ikonograficznym motywem Marii trzymającej na kolanach martwego Chrystusa. Postaci namalowane są w sposób realistyczny, a niezwykłej ekspresji temu przedstawieniu nadaje wyraźne, jaskrawe czerwono-ceglane tło w formie pofałdowanej otulającej bohaterów tkaniny. Intensywna kolorystyka, jak i bardzo wyraźny modelunek światłocieniowy sprawiają, że praca emanuje ogromnym ładunkiem emocjonalnym, niezwykle adekwatnym do sposobu przedstawienia tej poruszającej sceny.

Kolejna praca podarowana pod koniec 2021 roku Muzeum to abstrakcyjna, wielowymiarowa i wielkoformatowa kompozycja autorstwa wrocławskiego twórcy Lecha Twardowskiego (ur. 1952), którego ścieżka artystyczna wielokrotnie krzyżowała się z MNWr, czego przejawem były zarówno indywidualne wystawy, jak i udział Twardowskiego w wielu prezentacjach zbiorowych. Przekazany w darze obiekt to wyrazista i ekspresyjna kompozycja składająca się z kilkudziesięciu cementowych modułów, przypominających kształtem brukową kostkę, barwionych wapnem, sypkim pigmentem i barwnikami anilinowymi. Realizację tę przez wiele lat można było podziwiać na drugim piętrze Gmachu Głównego MNWr. Jest to pierwsze dzieło Lecha Twardowskiego znajdujące się w posiadaniu Muzeum wykonane tak ciekawą i oryginalną techniką – do tej pory w zbiorach zgromadzone były jedynie jego prace na papierze oraz na płótnie.

Ostatnią, najliczniejszą grupą obiektów przekazanych do zbiorów Muzeum są prace wybitnego wrocławskiego artysty, scenografa i wykładowcy Akademii Sztuk Pięknych – profesora Michała Jędrzejewskiego (ur. 1934). Dzięki ogromnej życzliwości i hojności Profesora do kolekcji MNWr trafiło aż 16 prac jego autorstwa i są to w głównej mierze dzieła pochodzące z wczesnego okresu twórczości. Część z nich uzupełniła naszą kolekcję prac tworzonych w duchu tzw. sensybilizmu, nurtu powstałego pod koniec lat 50. XX w. w środowisku studenckim dzisiejszej Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, którego współtwórcą, obok jej założyciela Kazimierza Głaza, był właśnie Michał Jędrzejewski.

Trudny do zdefiniowania konstrukt artystyczny, który uważany jest za początek wrocławskiej powojennej awangardy, charakteryzował się między innymi wielowątkowo rozumianą wolnością twórczą, bazującą na intelekcie czy osobistych, subiektywnych odczuciach artysty. Jedną z przekazanych prac, bezpośrednio dedykowaną temu nowopowstałemu nurtowi, jest monochromatyczny, surrealistyczny fotokolaż Sensibilizm, powstały w 1958 roku, czyli niedługo po ogłoszeniu manifestu.

Na uwagę zasługuje również 10 monotypii pochodzących z drugiej połowy lat 50. XX w. Przedstawiają m.in. surrealistyczne, wieloelementowe formy geometryczne układające się w nierealne i nieco groteskowe twory architektoniczne, postaci ludzkie i zwierzęce czy ich dziwaczne hybrydy. Kubistyczne połączenie różnych form, odkrywanie zaskakujących detali w tych geometrycznych układankach jest dla odbiorcy bardzo interesującą i pochłaniającą grą. Zespół tych prac jest również szczególny ze względu na technikę ich wykonania – w zbiorach Działu Grafiki MSW nie posiadamy bowiem zbyt wielu monotypii. Technika ta pozwala uzyskać tylko jedną odbitkę danego dzieła, co dodatkowo sprawia, że są one wyjątkowe i unikatowe.

W przeszłości to właśnie darowizny stanowiły jeden z najważniejszych filarów, na którym opierało się budowanie wielkich przedwojennych kolekcji muzealnych, a osoba darczyńcy – kolekcjonera czy artysty – od zawsze traktowana jest z wielkim szacunkiem. Nie ma najmniejszych wątpliwości co do wartości, jaką niesie za sobą wzbogacenie zbiorów MNWr o wspomniane dzieła. Wymienionym przeze mnie artystom – darczyńcom bezsprzecznie należą się wyrazy wdzięczności za ich wielką hojność!

Natalia Więcław, Dział Inwentarzy Muzeum Narodowego we Wrocławiu
2 listopada 2022

Zapraszamy do lektury innych tekstów z cyklu „Intrygujące!” ➸

 

print