Intrygujące!
„O świętym Józefie Cieśli”

Grzegorz Wojturski

Ubiegły rok, ogłoszony w Kościele katolickim rokiem św. Józefa, zaowocował szeregiem artykułów dotyczących tego wyjątkowego „milczącego” świętego – ważnej jak podkreślają hagiografowie i teolodzy osobie w historii zbawienia i Kościoła. Kult św. Józefa skłania również historyków sztuki do wnikliwego przyjrzenia się tej postaci pod kątem rodzajów przedstawień Świętego w sztuce.

Zazwyczaj wymienia się tu przedstawienia inspirowane biblijnymi relacjami lub teologicznymi komentarzami dotyczących Świętej Rodziny. Św. Józef pojawia się w nich jako opiekun Marii i Dzieciątka Jezus w scenach Bożego Narodzenia, Pokłonu Pasterzy, Pokłonu Trzech Króli, Ucieczki do Egiptu, Odnalezienia młodego Jezusa w Świątyni Jerozolimskiej; lub rodzajowych – domyślnych sytuacjach, w których Józef wykonuje prace ciesielskie w asyście nastoletniego Jezusa.

Fot. W. Rogowicz, A. Podstawka

Rzadsze i przeznaczone dla elit katolickich przedstawienia św. Józefa oparto na tekstach modlitewnych rozważań bractw św. Józefa – np. przedstawienia Smutków i Radości świętego (freski na ścianach kościoła św. Józefa w Krzeszowie), Pocałunku św. Józefa lub kompozycji ukazujących Świętą Rodzinę – tzw. Trójcę Stworzoną z Dzieciątkiem lub chłopięcym wizerunkiem Jezusa ukazanego pomiędzy Józefem i Marią.

Fot. A. Podstawka

Również niezbyt często komentowany jest inny temat dotyczący św. Józefa, który nabrał szczególnej popularności w XVIII wieku, ilustrowany m.in. dziełem umieszczonym na wystawie Sztuki Europejskiej XV–XX wieku w MNWr – a przedstawiający Śmierć św. Józefa.

Fot. A. Podstawka

Chodzi tu o niewielki obraz naśladowcy Paula Trogera, skomentowany rozbudowaną notą autorstwa dr Beaty Lejman w katalogu Malarstwo Europy Środkowej XVI–XVIII w. (MNWr, Wrocław 2012). Nie chciałbym w tym tekście powielać uwag dotyczących pochodzenia i analogii formalnych zabytku, skupię się jedynie na zagadnieniu źródeł literackich sceny oraz powodów spopularyzowania jej w sztuce. Skłania do tego obfitość często spotykanych wyobrażeń śmierci Józefa, szczególnie w sztuce XVIII i XIX, a nawet XX wieku na Śląsku.

Przyjrzyjmy się więc sytuacji przedstawionej na obrazie muzealnym – w centrum wewnątrz sali otwartej arkadą i kotarą na niskim drewnianym łóżku leży siwy brodaty starzec – umierający św. Józef, nachylona troskliwie nad nim kobieta z lewej to zapewne Maria. Św. Józef spogląda na stojącego nad nim po prawej Jezusa. Ten władczym gestem uniesionej dłoni błogosławi starcowi. Nad głowami zebranych w promienistej glorii wśród obłoków z frunącym aniołem ukazuje się Bóg Ojciec z berłem i kulą ziemską – oznakami władzy nad światem. Ten fragment malowidła sugeruje przyjęcie duszy umierającego do nieba. Kompozycję uzupełniają namalowane wokół Józefa postacie płaczącego przy łożu aniołka z atrybutami świętego – zakwitłą różdżką oraz narzędziami ciesielskimi, a także dwaj rozmawiający ze sobą młodzieńcy za plecami Marii – prawdopodobnie aniołowie.

Źródłem zilustrowanego tu tematu jest spopularyzowany szczególnie od I poł. XVIII dzięki przekładom nowożytnym apokryf Legenda o Józefie Cieśli. Napisany u schyłku IV lub na początku V w. n.e. prawdopodobnie greką doczekał się przekładu na języki koptyjski (wersja według dialektu saidzkiego i potem bohairskiego), arabski i łacinę. Treść apokryfu rozpowszechniły tłumaczenia na języki niemiecki, angielski, francuski, hiszpański i włoski. Publikując w roku 1722 rękopis arabski nr CCCCXXXII Biblioteki Królewskiej (dzisiejszej Bibliotheque Nationale w Paryżu) Georges Wallin zainaugurował studia literackie nad wspomnianym pismem apokryficznym.

Jak wskazują badania Legenda o Józefie Cieśli powstała dzięki rozwojowi żywego nabożeństwa do św. Józefa i nie została napisana jako całość przez jednego autora, lecz powstawała stopniowo w kręgu liturgicznym dla potrzeb kultu św. Józefa. Od XIII rozdziału narracja przechodzi tu w modlitwę. Treściowo apokryf można podzielić na dwie części: pierwsza wspomina ważne wydarzenia z życia św. Józefa (rozdziały I–XII), druga stanowiąca jak się przypuszcza najstarszy w utworze jego trzon opisuje szczegółowo śmierć świętego (rozdziały XIII–XXXII). Ciekawostką jest podanie w rozdziale XV, 1–2 oraz w rozdziale XXIII, 9 (w wersji saidzkiej) daty śmierci Józefa, który według tych tekstów miał dożyć 111 lat.

Apokryf wyróżnia się na tle tekstów tego rodzaju zachowaniem poprawności sformułowań teologicznych. Prawdopodobnym miejscem powstania apokryfu był Egipt, a analiza historyczno-teologiczna upatruje w opisie śmierci Józefa chrześcijańskiej interpretacji mitu o Ozyrysie. Pierwsza część Legendy o Józefie Cieśli wydaje się zależna od starszych apokryfów – Protoewangelii Jakuba, Ewangelii Tomasza czy opowiadania Transitus, jak również nawiązuje do opisów dzieciństwa Jezusa zawartych w ewangeliach Mateusza i Łukasza. Druga część – zawierająca opis śmierci Józefa – wskrzesza wyobrażenia zaczerpnięte z tradycji żydowskiej, m.in. postawę Mojżesza wobec śmierci (rozmowa patriarchy z aniołem śmierci) oraz ważną rolę Archanioła Michała przy śmierci Abrahama. Niektóre szczegóły apokryfu przypominają również starotestamentalną historię Józefa Egipskiego. Zatem autorzy Legendy o Józefie Cieśli jawią się jako chrześcijanie egipscy, którzy otarli się o tradycje gnostycką i żydowską, gorliwi czciciele św. Józefa dbający o rozwój jego kultu.

Spopularyzowanie apokryficznego opisu śmierci św. Józefa dzięki nowożytnym przekładom starożytnego tekstu oraz przedstawieniom w sztuce przyczyniło się do rozwoju kultu świętego również jako patrona umierających.

Fot. G. Wojturski

Na marginesie można dodać, że temat śmierci i związanych z nią lęków musiał nurtować chrześcijan w szerszym zakresie w wiekach średnich Świadczą o tym m.in. popularne w średniowieczu księgi Ars moriendi (Sztuka umierania) – mające przygotować chrześcijan do „dobrego odchodzenia”. Wskazują na to również popularne w końcu średniowiecza i wskrzeszone w okresie baroku grupy rzeźbiarskie z Chrystusem modlącym się w Ogrójcu. Chrześcijanie na przestrzeni wieków szukali religijnego antidotum na wszechogarniający strach przed umieraniem i śmiercią. W tym aspekcie drobiazgowy opis zawarty w apokryfie o św. Józefie stanowił odpowiedni, przekonywujący materiał do rozważań na temat przemijalności oraz ulotności życia i dzieł ludzkich oraz wskazujący chrześcijanom przykład zaradzenia trwodze umierania poprzez wzywanie Jezusa i Maryi jako przewodników w trudnej drodze w zaświaty.

Grzegorz Wojturski, kierownik Działu Edukacji MNWr
21 grudnia 2022

Zapraszamy do lektury innych tekstów z cyklu „Intrygujące!” ➸

 

print