Pięćdziesiąt lat temu, 19 czerwca 1976 r. w Hamburgu zmarł Günther Grundmann, historyk sztuki, malarz, rysownik, grafik i konserwator zabytków.
Była to postać niejednoznaczna. Z jednej strony uwikłany w nazistowski system, bezwarunkowo realizujący zadania zlecane mu przez partię, na polu kultury realizujący nacjonalistyczne idee germańskiej wyższości kulturowej nad Słowianami. Z drugiej zaś artysta, aktywny naukowiec, dydaktyk i sprawny urzędnik, który zabezpieczył przed zniszczeniami wojennymi dużą cześć spuścizny artystycznej Śląska znajdującej się w zbiorach publicznych. I gdyby nie powojenne grabieżcze działania Armii Czerwonej oraz szabrowników, moglibyśmy się nimi cieszyć do dzisiaj.
Fot. Gabinet Dokumentów MNWr
Zanim jednak uwiecznił się na kartach historii jako wybitny konserwator zabytków, przewidywał dla siebie karierę malarza. Po zdaniu matury kształcił się w tym zakresie w prywatnej szkole malarskiej Waltera Thorna w Monachium, potem w szkole rzemiosła artystycznego, a na tamtejszym uniwersytecie uczęszczał na wykłady z historii sztuki, archeologii, filozofii i historii literatury. Edukację w zakresie historii sztuki zwieńczył obroną pracy doktorskiej w 1916 r. już na Uniwersytecie Wrocławskim. Nie dane mu było jednak cieszyć się naukowymi osiągnięciami, ponieważ został powołany do wojska.
Szczęśliwie doczekał końca Wielkiej Wojny i wrócił na Śląsk, gdzie w Cieplicach-Zdroju podjął się pracy zarządcy Towarzystwa Wspierania Rzemiosła Domowego w Karkonoszach i Górach Izerskich (Hausfleißverein für das Riesen- und Isergebirge), zajmującego się ekonomicznym wsparciem lokalnych artystów i rzemieślników. Niedługo później został nauczycielem historii sztuki w renomowanej Szkole Snycerskiej w Cieplicach-Zdroju (Holzschnitzschule in Bad Warmbrunn) prowadzonej przez Cirilla dell’Atnonio.
Przez cały okres pracy zawodowej Grundmann był bardzo aktywny na polu promocji sztuki, wspierania lokalnej, śląskiej działalności artystycznej i ochrony zabytków. Wyrazem tego była jego aktywność w licznych organizacjach i stowarzyszeniach pomagającym śląskim twórcom w organizacji wystaw, sprzedaży ich prac oraz wsparciu ekonomicznym (Niederschlesische Künstlerkreis; Niederschlesische Kunstvereinigung). Naukowo realizował się m.in. w organizacjach takich jak Kunstgewerbeverein für Schlesien, Kulturverband Schlesien, Gesellschaft der Kunstfreunde, Historische Kommission für Schlesien, Schlesische Gesellschaft für vaterländische Kultur, Schlesische Altertumsverein, Schlesische Bund für Heimatschutz. Jako Jeleniogórzanina i regionalisty nie mogło go zabraknąć także wśród członków Towarzystwa Karkonoskiego (Riesengebirgsverein).
Nabyte w ten sposób doświadczenie oraz wyrobione kontakty w środowiskach artystycznym, konserwatorskim, a także politycznym i towarzyskim zaowocowały jego wyborem w 1932 r. na stanowisko konserwatora zabytków prowincji dolnośląskiej. Na tym polu wykazał się również wielką aktywnością, realizując swój program ochrony zabytków, który jednak nacechowany był przekonaniem o niemieckości Śląska, co zintensyfikowało się po przejęciu władzy przez nazistów. Ideologicznemu przekazowi towarzyszyło nowatorskie podejście do polityki informacyjnej. Grundmann przykładał dużą wagę do tego, aby wiadomości o podjętych działaniach konserwatorskich pojawiały się w lokalnej prasie, organizował otwarte wykłady popularno-naukowe, a nawet występował w audycjach radiowych, opowiadając o ochronie zabytków.
Choć do 1940 r. Gühnter Grundmann nie był członkiem NSDAP, to jego kariera w czasach III Rzeszy rozwijała się dynamicznie. W 1938 r. jako konserwator prowincji dolnośląskiej został włączony do struktury zarządu prowincji, przez co stał się urzędnikiem szczebla państwowego, co jednak pociągnęło za sobą większe zaangażowanie w działania aparatu partyjnego. Na tym stanowisku nie mógł już pozostawać poza strukturami partii i złożył wówczas wniosek o przyjęcie do NSDAP. Na przyjęcie w szeregi partii przyszło mu jednak czekać prawie 2 lata. Od 1936 r. prowadził zajęcia na Uniwersytecie Wrocławskim z konserwacji i ochrony dzieł sztuki, a od 1938 r. na Politechnice Wrocławskiej nauczał rysunku inwentaryzacyjnego i wykładał historię sztuki i architektury, co zaowocowało powołaniem go w 1939 r. na stanowisko profesora honorowego na wydziale budownictwa uczelni. W tym samym roku karierę zawodową Grundmanna zwieńczyła nominacja na członka Rady Prowincji Śląskiej przy nadprezydencie prowincji. Co ciekawe, piastowanie tak wysokich stanowisk nie przeszkodziło mu na przełomie roku 1944 i 1945 we włączeniu się w dyżury przeciwlotnicze na równi z szeregowymi pracownikami urzędu i muzeum oraz akcję kopania rowów przeciwczołgowych.
Wielowymiarowa aktywność Grundmanna zetknęła go wieloma ważnymi postaciami życia artystycznego, kulturalnego, naukowego i politycznego o różnych światopoglądach. Z jednej strony przyjaźnił się Paulem Werthem, który kierował liberalnym pismem „Der Bote aus dem Riesengebirge” (zlikwidowanym przez nazistów w 1933 r.), z drugiej zaś strony aktywnie współpracował z Dagobertem Freyem, odpowiedzialnym za rabunek dzieł sztuki w okupowanej Polsce. W 1922 r. na zlecenie gminy jagniątkowskiej wykonał dyplom z okazji 60. urodzin Gerharta Hauptmanna, którego poznał potem osobiście, a w 1932 r. był głównym organizatorem uroczystości związanych z kolejnym jubileuszem noblisty, które miały już charakter ogólnoniemiecki.
Fot. Gabinet Dokumentów MNWr
Utrzymywał też dobre kontakty z polskimi historykami i konserwatorami sztuki, m.in. Janem Zachwatowiczem (Politechnika Warszawska), Franciszkiem Strzałko (Uniwersytet Jagielloński), Alfredem Brosigiem (Muzeum Wielkopolskie w Poznaniu), Szczęsnym Dettloffem (Uniwersytet Poznański), Zbigniewem Hornungiem (konserwator okręgowy we Lwowie) czy Zygmuntem Łakocińskim (Kraków, Lund). Wiosną 1934 r. pomagał Tadeuszowi Dobrowolskiemu, przygotowującemu pracę o śląskim średniowiecznym malarstwie i rzeźbie, w objeździe dolnośląskich obiektów zabytkowych. Kilka miesięcy później Grundmann wybrał się wraz z Dagobertem Freyem i Eberhardem Hempelem z Drezna na studyjny objazd po Polsce. Przejechali oni autem ok. 5 tys. km – od Krakowa przez Lublin, Warszawę, Płock, Włocławek – i przez Toruń, Gniezno i Poznań wrócili do Wrocławia. Efektem tej podróży były wykonane przez Grundmanna fotografie i szkice polskich zabytków, które później zostały użyte m.in. w publikacjach Gerharda Sappoka (1935) i D. Freya o zabytkach w zajętej Polsce (1939) oraz na wrocławskich wystawach „Niemieckie pomniki sztuki w byłej Polsce” (1939) oraz „10 lat opieki nad zabytkami na Dolnym Śląsku” (1943). Okazało się więc, że studyjna, naukowa podróż zabytkoznawcza po Polsce posłużyła później do celów propagandowych i rabunkowych.
Fot. Gabinet Dokumentów MNWr
Pomimo licznych obowiązków zawodowych Gühnter Grundmann nie porzucił młodzieńczej pasji do malarstwa i rysunku. Swój talent wykorzystywał w pracy zawodowej podczas osobiście prowadzonych prac w terenie, podczas zajęć dydaktycznych na Politechnice Wrocławskiej, ale też spełniał się jako twórca. Przykładowo w 1921 r. wykonał olejny obraz ze sceną Ukrzyżowania do ołtarza w kościele w Rząśniku, a rok później wspomniany dyplom dla Gerharta Hauptmanna.
W Muzeum Narodowym we Wrocławiu zachowało się kilkanaście jego grafik z lat 1919 – ok. 1930, w tym drzeworyty z kompozycjami symbolicznymi, własnoręcznie podpisane litografie z widokami dawnego Lauchhammer oraz tamtejszych nowych obiektów przemysłowych, a także akwaforta z teki z cyklu „Barock”.
Fot. Gabinet Dokumentów MNWr
Do mniej znanych, a zarazem najbogatszych aktywności plastycznych Grundmanna należą jego prace w zakresie grafiki użytkowej. Co najmniej do początku lat 30. XX w. wykonał wiele projektów i realizacji związanych z reklamą, promocją i upamiętnianiem wydarzeń okolicznościowych. Zachowało się wiele jego prac wykonanych dla wrocławskiego potentata przemysłowego, firmy Linke-Hofmann-Lauchhammer A.G. Dla niej też zaprojektował modernistyczne instalacje zaprezentowane na targach budowlanych w Lipsku w 1925 r. Podobną współpracę podjął z odlewnią żelaza Paulinenhütte w Nowej Soli oraz wrocławskim producentem maszyn rolniczych Kemna Werke. W dorobku Grundamnna znalazły się również liczne turystyczne foldery reklamowe zachęcające do odwiedzin śląskich uzdrowisk oraz wędrówek po Sudetach, pocztówki reklamowe, ekslibrisy, projekty papeterii firmowej oraz winiety gazet i czasopism, a także okładki książek.
Fot. Gabinet Dokumentów MNWr
Gühnter Grundmann opuścił Wrocław 23 stycznia 1945 r., na kilka tygodni przed zamknięciem okrążenia Festung Breslau. Przez Mietków, Morawę i Cieplice-Zdrój dotarł do granicy czeskiej i stamtąd do Coburga w Bawarii. Przez krótki czas opiekował się zbiorami sztuki zgromadzonymi w tamtejszej twierdzy, a po przeniesieniu się do Hamburga został dyrektorem tamtejszego muzeum w Altonie i miejskim konserwatorem zabytków.
Fot. P. Oszczanowski
Swoimi doświadczeniami związanymi z zabezpieczaniem dzieł sztuki podczas działań wojennych dzielił się potem w ramach ICOMOS oraz jako ekspert współtworzący konwencję haską z 1954 r. dotyczącą ochrony dóbr kultury podczas konfliktu zbrojnego, a od 1963 r. był członkiem niemieckiego komitetu UNESCO. Zmarł w Hamburgu 19 czerwca 1976 r. i spoczął na cmentarzu w podhamburskim Ohlsdorf.
dr Robert Heś, kierownik Gabinetu Dokumentów Muzeum Narodowego we Wrocławiu
19 czerwca 2026
Literatura:
— więcej o konserwatorskiej działalności G. Grundmanna:
Grajewski, Między sztuką, nauką, a polityką. Ochrona zabytków ma pruskim Śląsku w czasach III Rzeszy, Warszawa 2024.
— o akcji ewakuacyjnej:
A. Kuczyński, Günther Grundmann, konserwator zabytków prowincji dolnośląskiej i jego rola w ukrywaniu dzieł sztuki w latach 1942–1945, [w:] Si vis pacem, para bellum. Bezpieczeństwo i polityka Polski. Księga jubileuszowa ofiarowana profesorowi Tadeuszowi Dubickiemu, red. R. Majzner („Zeszyty Historyczne”, t. 12), Częstochowa 2013, s. 823–832.
J. M. Kowalski, R. J. Kudelski, R. Sulik, Lista Grundmanna. Tajemnice skarbów Dolnego Śląska, Warszawa 2015.
Zapraszamy do lektury innych tekstów z cyklu „Intrygujące!” ➸