Intrygujące!
„Między progiem domu a brzegiem Atlantyku”

Małgorzata Macura

Latem roku 1889 Anna Bilińska przebywała w Boyardville – niewielkiej miejscowości na wschodnim wybrzeżu wyspy Oléron. To właśnie tam powstał obraz Dziewczyna z koszem na progu domu.

Jest przykładem dzieła należącego do grupy prac, w których artystka odchodzi od akademickiej dyscypliny na rzecz bardziej bezpośredniego, zmysłowego zapisu rzeczywistości.

Pobyt nad Atlantykiem sprzyjał artystycznym eksperymentom. Bilińska malowała w plenerze, obserwując zmienność światła i koloru, rejestrując widoki plaż i portów, czy też sylwetkę latarni morskiej i Fortu Boyard.

Choć skromnie określała te obrazy mianem pochades (szkice, próby), polscy krytycy widzieli w nich „symfonie tonów” [Bohdanowicz, s. 138]. Podczas ponownego pobytu w Boyardville w 1890 r. artystka najpewniej ukończyła obraz W oknie, oparty na zbliżonym motywie postaci umieszczonej na granicy wnętrza i zewnętrza.

O ile jednak W oknie przedstawiona młoda kobieta zostaje wpisana w sieć kulturowych odniesień: japonizmu (szybę przesłania barwne katagami), kostiumu ludowego przetworzonego w mieszczańskiej stylizacji, o tyle Dziewczyna z koszem… przesuwa akcent w kierunku obserwacji codzienności toczącej się w nadmorskim regionie Francji.

Ukazana dziewczyna ubrana jest w tradycyjny strój codzienny noszony na wyspie Oléron w XIX w.: dopasowany czarny kaftanik, fartuch z kieszeniami zakrywający spódnicę, czarne wełniane getry (yétras) oraz drewniane chodaki (saboty).

Na głowie ma charakterystyczny czepek – quichenotte, chroniący twarz i kark przed słońcem oraz wiatrem. Nakrycie to zakładano na drugi, dzienny czepek, który również widoczny jest na obrazie.

Quichenotte wiązano pod brodą dwoma trokami. Rozwiązane troki dziewczyny na tym przedstawieniu sprawiają, że scena pozostaje otwarta na domysły: dokąd bohaterka zmierza, skąd przychodzi i czy próg, na którym stoi, należy do jej domu…

Kluczowym elementem w tym kontekście jest trzymany przez dziewczynę kosz. Jego kształt i forma świadczą, że był przeznaczony do transportu soli. Pozwala on powiązać przedstawioną młodą kobietę z pracą na nadbrzeżnych salinach.

Już w średniowieczu wyspa Oléron słynęła z produkcji wysokiej jakości soli, która służyła do konserwacji żywności, a także odgrywała istotną rolę w handlu morskim. W XIX w. tradycja ta zaczęła jednak podupadać, m.in. na skutek konkurencji ze strony innych regionów, a saliny były przekształcane na potrzeby hodowli ostryg. Mimo to praca paludierów, jak określa się tamtejszych pracowników na salinach, była i jest istotnym elementem lokalnej tożsamości. Stąd w latach 80. XX w. wskrzeszono tradycyjne metody pozyskiwania soli, które kultywowane są po dziś dzień.

Kobiety pełniły ważną funkcję w tym procesie, równą mężczyznom. Uczestniczyły one zarówno w zbiorze i przenoszeniu grubej soli, jak i w pozyskiwaniu fleur de sel („kwiatu soli”), czyli najdelikatniejszej, puszystej warstwy powstałej na powierzchni solanek. Zajmowały się również transportem soli, przenosząc ją w specjalnych naczyniach, często na głowie, a także uczestniczyły w jej sprzedaży w miastach. Kosz trzymany przez dziewczynę z obrazu Bilińskiej sugeruje jej związek z tą konkretnie wspólnotą i grupą zawodową.

W sztuce i literaturze XIX w. praca na salinach bywała opisywana jako zjawisko wyróżniające się na tle zwyklej, codziennej rzeczywistości. Honoré de Balzac, podobnie jak wielu jemu współczesnych, widział w salinach przestrzeń obcą i surową, niemal egzotyczną. Krajobrazy, których były częścią, opisywał jako monotonne i surowe, a sylwetki paludierów ubranych w białe, stroje robocze, zyskiwały w jego opisach rysy orientalizujące. W takim ujęciu ich praca przypominała spektakl – odległy, niezwykły, niemal symboliczny. Ten sposób opisywania rzeczywistości, choć literacko atrakcyjny, oddalał uwagę od codziennego, fizycznego wymiaru pracy i wzmacniał poczucie kulturowej „inności”.

Z czasem codzienna praca paludierów zaczęła być postrzegana jako element lokalnej tradycji i folkloru. Sprzyjały temu różnego rodzaju pokazy, parady i pamiątki kupowane przez turystów, takie jak figurki, lalki czy pocztówki. Popularny był również zwyczaj przebierania dzieci w kostiumy nawiązujące do ubrań pracowników na salinach. Ważną rolę w tym procesie odegrała Adèle Pichon, zakonnica i córka paludiera, która założyła Musée des Anciens Costumes w Batz-sur-Mer – jedno z pierwszych muzeów folklorystycznych we Francji, gdzie stroje i zwyczaje związane z produkcją soli zaczęto postrzegać jako element regionalnej tradycji wart upamiętnienia.

Na tym tle obraz Bilińskiej przedstawia się zupełnie inaczej. Artystka nie stylizuje przedstawienia wokół egzotyki czy folkloru. Skupia się na świetle, impresyjnym oddaniu chwili i indywidualnym charakterze postaci. Dziewczyna z koszem soli patrzy na widza i lekko się uśmiecha, przez co nawiązuje z nim bezpośredni kontakt. Nie obserwujemy jej przy pracy, nie oglądamy z dystansu. To raczej spotkanie niż scena. Stoi na granicy – nie tylko na progu domu, lecz także pomiędzy tym, co jednostkowe, a tym, co zbiorowe. Jest jednocześnie sobą i częścią większej opowieści: o pracy, miejscu i wyobrażeniach, które narastają wokół takich postaci. Bilińska zatrzymuje moment, w którym widzimy osobę, nie tylko rolę, jaką można jej przypisać.

Małgorzata Macura, Dział Malarstwa XVI–XIX w. MNWr
29 czerwca 2026

Literatura:
A. Bohdanowicz, Anna Bilińska, kobieta, Polka i artystka w świetle jej dziennika i recenzyj wszechświatowej prasy, Warszawa 1928.
R. Wójcik-Higersberger, Dziewczyna w oknie, 1890 [hasło w:] Artystka Anna Bilińska 1854–1893 [kat. wyst.], red. R. Wójcik-Higersberger, A. Bagińska, Muzeum Narodowe w Warszawie, Warszawa 2001, s. 322–333.
R. Wójcik-Higersberger, Dziewczyna z koszem na progu domu, 1889 [hasło w:] Artystka Anna Bilińska 1854–1893 [kat. wyst.], red. R. Wójcik-Higersberger, A. Bagińska, Muzeum Narodowe w Warszawie, Warszawa 2001, s. 294–295.  
M. A. Coughlin, Silver Salts: Realism and Materiality in a French Photograph, c. 1900, “Photography’s Materialities. Transatlantic Photographic Practices over the Long Nineteenth Century”, ed. G. Bender, R. R. Simonsen, Leuven 2021, pp. 25–42.

Zapraszamy do lektury innych tekstów z cyklu „Intrygujące!” ➸

 

print