Przywrócić do stanu wiedzy jedno z cennych dzieł sztuki, o którym tak niewiele do tej pory wiedzieliśmy – jakaż to satysfakcja. Odkryć jego pierwotne pochodzenie i miejsce, z którym przez stulecia było związane – ogromna przyjemność. A pozyskać przy tym wiedzę, że dysponuje się w muzeum wybitnym dziełem rzemiosła artystycznego – to przysłowiowa „wisienka na torcie” naszych badawczych dociekań.
Ta historia traktuje o znakomitym wyrobie złotnictwa nowożytnego, które chociaż od lat znajduje się na wystawie „Sztuka europejska XV–XX w.” w Muzeum Narodowym we Wrocławiu, dopiero teraz odzyskuje pełną wartość, tożsamość i przy tym niezwykłą historię.
Prezentowana obecnie w Muzeum Narodowym we Wrocławiu kameralna wystawa „Nowożytne złotnictwo śląskich kościołów pokoju” ma jeden szczególny walor. Otóż pokazujemy wręcz reliktowy zasób naczyń liturgicznych i paramentów luterańskich, które przetrwały wszelkie zawieruchy oraz katastrofy dziejowe. Historia Śląska bowiem jest taka, że zwłaszcza spuścizna tutejszych innowierców uległa w znacznym stopniu zatraceniu czy też przemieszczeniu. Z kilkuset świątyń luterańskich, które czynne były na tym terenie jeszcze w latach 30. i początkach 40. XX w., dzisiaj zaledwie kilkanaście (!) z nich jest czynnych i wypełnia swoje funkcje kultowe. Wśród nich zaś tylko pojedyncze – a są to śląskie kościoły pokoju w Świdnicy i Jaworze – ocaliły swoje złotnicze precjoza. Niektóre z tych cennych wyrobów pozostały w kościołach, które po 1945 r. przejęli katolicy, większość jednak przepadła, nieliczne zaś trafiły do zbiorów muzealnych.
Do kolekcji publicznych pozyskano niektóre z dzieł złotniczych z najważniejszych protestanckich kościołów Wrocławia. W zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu znajduje się pochodząca z kościoła św. Elżbiety we Wrocławiu hostierka z ok. 1620 r. autorstwa Friedricha Schönaua (mistrza w latach 1598–1627) [nr inw. MNWr V–2243] [1]; w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie od 1952 r. przechowywany jest znajdujący się niegdyś we wrocławskim kościele św. Marii Magdaleny we Wrocławiu świecznik ołtarzowy ufundowany w 1674 r. przez Johannesa von Gutsmuthsa i wykonany przez złotnika wrocławskiego Jacoba Hedelhofera (mistrza w latach 1664–1690) [nr inw. SZM 1675 MN] [2], a w Muzeum Miejskim Wrocławia – tegoż samego złotnika stopa świecznika ołtarzowego ufundowanego w 1676 r. przez dr. medycyny Daniela Carla dla kościoła św. Barbary we Wrocławiu [nr inw. MH-V–566] [3].
Wiemy także, że cztery barokowe świeczniki ołtarzowe z kościoła św. Elżbiety, wykonane przez Tobiasa Plackwitza st. (mistrza w latach 1688–1727) i ufundowane w 1718 r. przez wrocławskiego radcę miejskiego Johanna Sigismunda von Hallmenfeld (zm. 16.01.1720) oraz kupca i starszego gminy kościoła św. Elżbiety Johanna Gottlieba Neumanna (1657–1735), „znalazły” już swoich nowych właścicieli. W 1971 r. dwa z nich – te większe, bo mierzące 87 cm – były w posiadaniu F.K.A. Huelsmann Kunsthandel w Hamburgu, a dziś są własnością prywatną [4]; dwa mniejsze (66 cm) – i to napawa nas radością – zakupione zostały w 2011 r. do zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu [nr inw. MNWr V-2609 i MNWr V-2610] [5a, 5b].
Te straty, niestety, ulegały jeszcze powiększeniu również w nie tak odległej przeszłości. Na przykład do dziś nie potrafimy ustalić miejsca przechowania kilku wyrobów złotniczych z kościoła św. Elżbiety we Wrocławiu, które szczęśliwie ocalały z pożogi roku 1945, ale już nie dane im było przetrwać katastrofy roku 1976. Choć pożar ich nie strawił, to w ogólnym zamieszaniu zostały usunięte ze świątyni, a ich późniejszy los pozostaje nieznany. Tym większa to strata, gdyż wśród tych zaginionych precjozów był m.in. kielich z puklowaną czarą, niegdyś posiadający jeszcze patenę, fundacji karczmarza Georga Ronge z 1638 r. i wykonany przez wrocławskiego złotnika Hansa Boxhammera (mistrz cechowy w latach 1623–1655) [6a, 6b].
Stąd musi nas cieszyć, że dawno już uznane za bezpowrotnie zaginione naczynia złotnicze z wrocławskiej fary miejskiej św. Marii Magdaleny odnalazły się ostatnio w kościele św. Piotra i Pawła w Görlitz. Są nimi: ufundowany przez wrocławską mieszczkę Marię Magdalenę Leimgrübner i wykonany w 1755 r. zapewne przez Johanna Christopha Müllera (mistrza w latach 1721–1758) tzw. ołtarzyk domowy (Hausaltärchen) ze zdobiącą go okazałą, wieloosobową grupą Ukrzyżowania [7a, 7b], kielich z 1683 r. autorstwa Hansa Jachmanna mł. (mistrza cechowego we Wrocławiu w latach 1638–1685) [8] oraz jeszcze jeden kielich – dzieło bliżej nieznanego Monogramisty JA z Wrocławia z roku 1672 [9].
Trochę mieszane jednak uczucia dają o sobie znać, kiedy oglądamy na wystawie stałej w Muzeum Narodowym w Krakowie dzban komunijny [nr inw. IV-Z-2812] z 1678 r. autorstwa Daniela Graetzera (mistrza w latach 1668–1678), który pierwotnie był własnością wrocławskiego kościoła św. Krzysztofa [10]. Nie zaskakuje nas to, iż była to fundacja członków cechu kuśnierzy opiekujących się tą świątynią, nie dziwi nawet dość niezwykłe jak dla luteran grawerowane przedstawienie św. Krzysztofa na korpusie naczynia, zdumienie wzbudza dopiero fakt, iż z niezrozumiałych powodów ten zabytek w 2001 r. został zwrócony przez Urząd Celny w Szczecinie do muzeum krakowskiego, a nie wrocławskiego.
Równie niezwykła jest historia pokazywanego obecnie na wrocławskiej wystawie „1000 lat Wrocławia” w Pałacu Królewskim, Oddziale Muzeum Miejskiego Wrocławia – pochodzącego z kalwińskiego Kościoła Dworskiego (Hofkirche), a obecnie świątyni luterańskiej Opatrzności Bożej we Wrocławiu – wczesnobarokowego dzbana do Wieczerzy Pańskiej [11a, 11b]. To dzieło autorstwa lipskiego złotnika Andreasa Kauxdorfa st. vel Kaurdorfa (czynnego w latach 1618–1669) odnalezione zostało w 2008 r. w parafii ewangelicko-augsburskiej kościoła św. Marcina w Krakowie przy ul. Grodzkiej. Ma szczególną wartość historyczną – jest pamiątką po ostatnich Piastach śląskich, którzy do 1680 r. korzystali z tego naczynia w kaplicy zamkowej w Oławie.
Podobnie rzecz ma się z wyrobami złotniczymi z bardzo ważnych, dawnych śląskich świątyń luterańskich, które ostatnimi czasy zostały odnalezione albo w zbiorach prywatnych, albo pojawiły się na rynku aukcyjnym. A są to tak cenne naczynia liturgiczne jak barokowe dzbany do Wieczerzy Pańskiej z śląskich kościołów łaski w Kożuchowie i Kamiennej Górze. Pierwsze naczynie to dzieło lokalnego złotnika Gottfrieda Vertraugotta Mätzcke (czynnego w latach 1726–1770) z fundacji zmarłego w 1747 r. i pochowanego w kożuchowskim kościele łaski Gregora Assmanna, mieszczanina, kupca i burmistrza tegoż miasta (dzban wystawiony był na 75. aukcji sztuki Bolland & Marotz Auktionshaus Bremen w dniach 18–19.06.1993 r., a następnie 13.06.2007 r. oferowany był do sprzedaży na 122. aukcji Rempexu w Warszawie) [12].
Drugie naczynie to wyrób Johanna Joachima Scholtza z Kamiennej Góry (czynnego w latach 1706–1754), które złotnik wykonał w 1715 r. na zlecenie miejscowego cechu farbiarzy (dzban oferowany był do sprzedaży w 2007 r. przez Galerię Neusse w Bremie) [13].
Także w odległym Muzeum Nadwiślańskim w Kazimierzu Dolnym odnalazła się puszka na komunikanty z 1709 r. [nr inw. MSZK/58] [14] pochodząca z Kościoła Łaski w Kamiennej Górze i wykonana przez tutejszego złotnika Christiana Schröttera (aktywnego zawodowo w latach 1680–1725).
Dzisiaj też możemy się pochwalić kolejnym odkryciem. W zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu przechowywana jest wyjątkowa w swym bogactwie i okazałości srebrna oprawa książkowa [nr inw. MNWr V–1771] [15]. Pozyskana została do kolekcji w 1969 r., kiedy to jej oferent dostarczył ją wraz z chronioną przez nią norymberską Biblią z 1692 r. Zainteresowane tylko oprawą srebrną muzeum samej Biblii nie zakupiło, ale zapewne to ona sprawiła, że pozbawiona punc srebrna oprawa księgi uznana została za domniemany wyrób norymberski z końca XVII w.
Dekorację figuralną tej oprawy współtworzą zawarte w dwóch owalnych medalionach repusowane sceny ze Starego Testamentu związane z osobą Mojżesza: otrzymanie przez proroka od Boga na górze Synaj tablic Dekalogu oraz zniszczenie tych tablic przez Mojżesza po kłótni z Aaronem, który podczas nieobecności brata zezwolił na kult złotego cielca. Na grzbiecie oprawy złotnik umieścił dwie kolejne sceny w eliptycznych polach: Wniebowstąpienie Chrystusa na Górze Oliwnej oraz Zesłanie Ducha Świętego, zaś na tzw. klamrach zamykających oprawę znajdziemy następujące sceny z Nowego Testamentu: Chrzest Chrystusa w Jordanie oraz Przemienienie Pańskie. Całość dekoracji figuralnych odnosi się do przeświadczenia o trwałości i niezmienności Bożego Prawa, jak również jest demonstracją ciągłości przymierza z Bogiem. Zarówno przez doświadczenie niezachwianej wiary Mojżesza, jak i dzięki życiu Jezusa Chrystusa od jego chrztu po śmierć i powrót do Boga. W dekoracji oprawy zwraca także uwagę bogaty, ażurowy ornament, który składa się z dość już wyschniętych, coraz bardziej linearnych pędów akantu. Ta jego dojrzała forma ma wpływ na datowanie tej srebrnej „okładki”.
Do tego momentu nasza wiedza na temat tego jakże luksusowego wyrobu złotniczego była dość ograniczona. Odnalezienie jego archiwalnego zdjęcia rozstrzygnęło wszelkie dylematy i dało odpowiedź na wiele pytań. W wydanej w 1909 r. z okazji 200-lecia powstania Kościoła Łaski w Jeleniej Górze monografii autorstwa ówczesnego pastora Alfreda Zapke, zamieszczono zdjęcie srebrnej oprawy Biblii [16], którą to podarował tejże świątyni majętny jeleniogórski mieszczanin, asesor miejski do spraw handlu wekslowego, szanowany członek elitarnego stowarzyszenia kupieckiego (Kaufmanns-Sozietät) budującego potęgę śląskiego lnu i woali na rynkach światowych – Friedrich Wilhelm Winckler (1694–1742) [17]. Był on od 1729 r. świeckim prezbiterem Kolegium Kościelnego zarządzającym majątkiem parafii (Kirchenvorstecher).
Co istotne dla naszej wiedzy, podana została w 1909 r. przez jeleniogórskiego pastora także proweniencja Biblii – ukazała się ona w Norymberdze w 1692 r. w wydawnictwie „Spadkobierców Endterów” (Endters Erben) [18]. To rzeczywiście było ekskluzywne wydawnictwo, jedna z najbardziej prestiżowych nowożytnych edycji luterańskiej Biblii Marcina Lutra. W tej norymberskiej oficynie Georga Andreasa Endtera (1654–1717) – określanym wówczas jako „Verlegt von Johann Andreas Endters seel. Söhn und Erben in Nürnberg” – wydawana była tzw. Weimarer Bibel (Biblia Weimarska), która od 1641 r. do 1768 r. miała czternaście wznowień. Biblia ta, zwana też Kürfürstenbibel (Biblia Elektorska) albo Ernestinische Bibel (Biblia Ernestyńska), opublikowana została w Norymberdze z inicjatywy księcia Ernesta I von Sachsen-Gotha-Altenburga zw. Pobożnym (1601–1675). Z kolei wspomniany Georg Andreas Endter był reprezentantem rodziny, która od 1613 do 1792 r. – a zatem blisko przez dwa stulecia, poczynając od Georga Endtera st. (1562–1630) a kończąc na zakupionym przez Paulusa Manna w 1747 r. „Johann Andreas Endtersche Handlung” zajmowała się wydawaniem luksusowych edycji Biblii. To właśnie taką Biblię posiadał w przeszłości Kościół Łaski w Jeleniej Górze.
Stąd nie mamy najmniejszej wątpliwości, że znajdująca się w zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu srebrna oprawa w przeszłości chroniła oraz zdobiła tę Biblię i wraz z nią należała do najcenniejszych „skarbów” (tak określa je pastor Zapke), jakie znajdowały się w dawnej luterańskiej świątyni jeleniogórskiej. Została ona podarowana przez hojnego mecenasa. Wincklerowi Kościół Łaski zawdzięczał bowiem także dar w postaci dwóch naturalnej wielkości portretów olejnych wybitnych jeleniogórskich kaznodziejów i teologów, kolejnych primariusów świątyni: Johanna Neunherza (1652–1737), portret namalowany zapewne przez Paula Porratha [19] oraz Christiana Kahla (1677–1752), autorstwa Daniela Treschnacka [20], które umieszczone zostały obok ołtarza.
Także znajdująca się przy zachodnim murze cmentarza dzisiejszego kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego jego okazała barokowa kaplica grobowa z ok. 1740 r. (późniejsza własność rodziny Frantz) [21] potwierdza skalę bogactwa i pozycję Wincklera w ówczesnej hierarchii elit Jeleniej Góry. Pełnoplastyczne, naturalnej wielkości figury, ustawione ponad przerywanym belkowaniem kaplicy – Chrystusa i personifikacji cnót, m.in. Męstwa, Wiary, Cierpliwości i Miłości – należą do najwybitniejszych kreacji lokalnej rzeźby barokowej.
Ostatnią kwestią, która może nas jeszcze nurtować, jest datowanie srebrnej oprawy ze zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Chociaż wiemy, że chroniła ona i zdobiła Biblię wydaną w Norymberdze w 1692 r., to jednak brak jakichkolwiek punc (tj. sygnatur autorskich oraz miejskich), czy też inskrypcji na tej oprawie, nie pozwala na tak jednoznaczne przypuszczenie, że jest dziełem z końca XVII w. Warto tu przypomnieć opinię Hansa Lutscha z 1891 r., który w swoim inwentarzu zabytków śląskich odnotował znajdujące się w jeleniogórskim kościele łaski dwie dużych rozmiarów (folio) Biblie posiadające srebrne oprawy, z których jedna została podarowana w 1720 r., a druga w zbliżonym czasie. I rzeczywiście zwłaszcza formy ornamentów zdobiące naszą srebrną oprawę, te wspomniane już nieco „wyschnięte” pędy akantowe (acanthus spinosus), pozwalają widzieć w niej dzieło już z XVIII w. Kwestię autorstwa musimy jednakże pozostawić nadal nierozstrzygniętą. Chociaż biorąc pod uwagę domniemane nowe datowanie srebrnej oprawy nie możemy wykluczyć śląskiego złotnika jako jej autora.
I tym sposobem udało się zidentyfikować niezwykłą „pamiątkę” konfesyjną pochodzącą z dawnego Kościoła Łaski w Jeleniej Górze. Jest to wyrób złotniczy tym cenniejszy, gdyż spośród dawnego bogactwa sprzętu liturgicznego oraz srebrnych precjozów tej świątyni doprawdy bardzo, ale to bardzo niewiele się zachowało.
dr hab. Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu
4 listopada 2026
LITERATURA (wybór)
Hans Lutsch, Verzeichnis der Kunstdenkmäler der Provinz Schlesien, Bd. III: Die Kunstdenkmälar der Reg.-Bezirks Liegnitz, Breslau 1891, s. 460.
Piotr Oszczanowski, Kościół Garnizonowy WP pod wezwanie Krzyża Świętego w Jeleniej Górze, Wrocław 2005.
Piotr Oszczanowski, Śląski Graal – historia dzbana liturgicznego do Wieczerzy Pańskiej z dawnego wrocławskiego Kościoła Dworskiego, [w:] Historia u Piastów, Piastowie w historii. Z okazji trzechsetlecia śmierci ostatniej z rodu, księżnej Karoliny, red. Bogusław Czechowicz, Muzeum Piastów Śląskich w Brzegu, Brzeg 2008, s. 209–228.
Piotr Oszczanowski, Der Breslauer Schatz aus Bremen – von Werten, die kostbarer sind als pures Gold, „Berichte und Forschungen. Jahrbuch des Bundesinstituts für Kultur und Geschichte der Deutschen im östlichen Europa”, Bd. 17 (2009), s. 61–85.
Piotr Oszczanowski, Nowożytne złotnictwo wrocławskich kościołów protestanckich, czyli także wyroby złotnicze habent sua fata, [w:] Całe srebro Rzeczypospolitej Panu Michałowi Gradowskiemu ofiarowane, red. Jacek Kriegseisen, Warszawa 2012, s. 189–189.
Jacek Witecki, Sprzęty metalowe – Katalog – Chrześcijaństwo – Złotnictwo, [w:] Gloria Deo. Rzemiosło sakralne, t. I, katalog zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu, red. naukowa Małgorzata Korżel-Kraśna, Wrocław 2010, s. 296, nr kat. 104.
Alfred Zapke, Die Gnadenkirche zum Kreuze Christi in Hirschberg-Schlesien. Festschrift zur Feier ihres 200 jährigen Bestehens, Hirschberg 1909, s. 42, il. na s. 44.
Zapraszamy do lektury innych tekstów z cyklu „Intrygujące!” ➸