Intrygujące!
„Karnawał, wino i artystyczny druk z berlińskiego lokalu”

Beata Stragierowicz

Z zimowego Wrocławia za sprawą wina pitego w dobrym towarzystwie możemy przenieść się do cudownej Toskanii. Czasem warto przemierzać ją śladami wielkich artystów, takich jak Piero della Francesca, niekiedy zaś – najlepiej w gronie przyjaciół – warto podziwiać Toskanię ze słynnej Chiantigiany, najbardziej malowniczej drogi na Półwyspie Apenińskim.

Prowadzi ona z Florencji, poprzez urokliwe miasteczka regionu Chianti, do Sieny. Droga wije się po pagórkowatym terenie, który porośnięty jest winnicami i gajami oliwnymi.

Wszędzie degustować można Chianti oraz Chianti Classico. Bazuje ono na najpopularniejszej tu odmianie winorośli – sangiovese, która charakteryzuje się wysokim poziomem tanin i kwasowości. Ten późno dojrzewający szczep wymaga łagodnego, ciepłego klimatu. Wino z sangiovese ma aromaty wiśni, śliwek i suszonych owoców. Zwykle dojrzewa w beczce dla złagodzenia tanin i nabycia korzennych aromatów. Wina wytwarzane na tym obszarze nie muszą mieć podanego na etykiecie dokładnego miejsca pochodzenia (gminy). We wszystkich apelacjach odmiana sangiovese musi stanowić minimum 80% kupażu.

W tym kontekście warto zaprezentować oryginalny druk przechowywany w bibliotece wrocławskiego Muzeum Narodowego. Jest to karta win zaprojektowana przez znanego grafika Hugona Ulbricha (1867–1928). Podobnie jak książeczki do nabożeństwa, również druki tego rodzaju zawsze były szczególnie narażone na zniszczenie, i dlatego szczęśliwym pozostaje fakt, że karta win zachowała się do dziś.

Karta zatytułowana: „Wein Karte. Kaiser Keller. Berlin” zawiera dwie oryginalne ryciny Ulbricha. Opatrzona została ekslibrisem dawnego Śląskiego Muzeum Przemysłu Artystycznego i Starożytności (Schlesisches Museum für Kunstgewerbe und Altertümer) we Wrocławiu, na którym odnotowano, iż jest to dar od „Pana Hugona Ulbricha”. Poza tym na odwrociach akwafort i heliograwiur umieszczony został znak pieczętny (projektu Maxa Wislicenusa) również używany przez to muzeum.

Omawiany druk przynależy do publikacji świadomie ukształtowanych w sposób artystyczny: „W roku 1900 malarz i rytownik Hugo Ulbrich otrzymał zlecenie artystycznego przedstawienia Kaiser Keller. Stworzył on dołączone tu ryciny oraz liczne rysunki piórkiem”. Informacja ta została zamieszczona na ostatniej stronie karty win.

Kaiser Keller była winiarnią mieszczącą się w hotelu znajdującym się w centrum Berlina, przy Friedrichstrasse 178. W swoim przewodniku z 1906 r. Baedeker napisał, że „we wnętrzach Kaiser Hotel znajduje się oryginalna winiarnia” i rekomendował lokal jako znany i chętnie odwiedzany, choć nie tak ekskluzywny jak winiarnie w hotelach Westminster czy Bristol.

Winiarnia została uroczyście otwarta 29 października 1899 r. Jej właściciel od dawna nosił się z zamiarem stworzenia w Berlinie miejsca nawiązującego do staroniemieckiej tradycji picia wina. Pomysł okazał się znakomity i już od chwili otwarcia Kaiser Keller stała się miejscem niezwykle modnym w stolicy Niemiec. Przez pierwszych dziesięć miesięcy prosperowania odwiedziło ją ok. 1,5 miliona gości, a na drzwiach często wieszano tabliczkę: „Z powodu przepełnienia chwilowo zamknięte”.

Winiarnia prowadzona była przez mistrza, sześciu bednarzy, sześciu bufetowych oraz ośmiu pomocników. Serwowano w niej wina bordeaux, burgundzkie, reńskie, mozelskie, węgierskie, austriackie oraz szampana i likiery. Lokal miał stałych dostawców, a wina sprowadzano w butelkach (nie rozlewano win na miejscu). Rygorystycznie przestrzegano zasady zgodności oznaczenia wina z miejscem pochodzenia i rocznikiem. W wielkich magazynach lokalu znajdowało się zawsze 400 000 butelek wina, a jego zapasy uzupełniane były co tydzień.

Winiarnia składała się z kilku dużych sklepionych wnętrz, w których było ok. 1000 miejsc. Urządzono je bardzo bogato, ale elegancko. Zadbano o dobre oświetlenie poszczególnych sal i zainstalowano wieloramienne żyrandole oraz liczne kinkiety. Furorę wśród gości robił tzw. Schifferhaus, w wystroju którego nawiązano do tradycji hanzeatyckich.

Pod koniec XIX w. winiarnie były miejscami bardzo popularnymi, często odwiedzanymi przez rzesze stałych bywalców. Od 1892 r. winiarnia „Zum schwarzen Ferkel” („Pod Czarnym Prosiakiem”) była miejscem spotkań berlińskiej bohemy, pośród której najbarwniejszymi postaciami byli August Strinberg, Stanisław Przybyszewski oraz Dagny Juell.

Interesujący nas druk – karta win – ma charakter unikatowy, co wynika z ograniczonego zapewne nakładu. Szatę graficzną, która znakomicie nawiązuje do charakteru publikacji, opracował sam Hugo Ulbrich. Poszczególnym gatunkom win towarzyszy komentarz graficzny z motywem winorośli oraz krajobrazami regionów pochodzenia trunków. Artysta osiągnął niezwykłą harmonię między ideą, tekstem i formą.

Wnętrza winiarni pokazane zostały na heliograwiurach i rycinach załączonych do „Wein Karte”. Jedna z akwafort Ulbricha przedstawia wnętrze tzw. Piwnicy Apostolskiej, a druga wnętrze tzw. Izby Żeglarskiej (Schifferhaus). Na podstawie tych przedstawień możemy wyobrazić sobie, jak elegancki i bogato wyposażony był berliński lokal. Trzeba przyznać, iż z powierzonego mu zadania Hugo Ulbrich wywiązał się świetnie. Karta win znakomicie odpowiada swym artystycznym kształtem randze winiarni, dla której była projektowana.

W tym miejscu należy zaznaczyć, że na przełomie XIX i XX wieku podobne zlecenia przyjmowało wielu artystów zajmujących się grafiką użytkową. Jeden z najznakomitszych twórców secesji – Alfons Mucha (1860–1939) zaprojektował w 1899 r. karty menu dla firmy Moet & Chandon. Ten założony w 1743 r. znany dom winiarski po dziś dzień słynie ze znakomitego gatunku szampana – Dom Perignon. Mucha stworzył dla tej francuskiej firmy również plakaty reklamowe oraz pocztówki.

Beata Stragierowicz, kustosz w Gabinecie Dokumentów MNWr
29 grudnia 2021

Zapraszamy do lektury innych tekstów z cyklu „Intrygujące!” ➸

 

print