Intrygujące!
„Dürer w Książu”

Beata Lejman

W gabinecie sztuki i naturaliów założonym w Książu przez hrabiego Maksymiliana Hochberga (1682–1742), arystokrata zgodnie z barokową modą gromadził dzieła natury i sztuki oraz kunsztowne przyrządy naukowe.

Osobne miejsce zajmowały w nim trzy rysunki określane jako dzieła Albrechta Dürera – sygnowane monogramem tego artysty, a jeden także datą „1521”. Wykonane tą samą ręką na pergaminie prace mają wymiary 23,5 × 16 cm. W ich autentyczność wątpił już pod koniec XIX w. Hans Lutsch, autor wiekopomnej inwentaryzacji zabytków na Śląsku, w tym opisu Książa. Richard Förster w 1902 r. po dokładnej analizie dowiódł, że są to dużo niższej klasy dzieła naśladowcy Dürera. W XVII w. naklejono je na deskę i oprawiono w proste czarne ramki. Zapewne wówczas uznano je za rysunki sławnego artysty renesansowego. Wykazanie fałszerstwa jest zwykle fascynującą naukową przygodą.

Pierwsza miniatura zawiera w centralnym polu epitafijnego obramienia przedstawienie anioła z dwoma herbami: Marcina Lutra i Katarzyny von Bora. W prawicy trzyma on błękitną tarczę z białą różą o zielonych listkach w złotej obręczy, w centrum ma czerwone serce z czarnym krzyżem. Lewą dłonią anioł przytrzymuje tarczę z czerwonym lwem stojącym na tylnych łapach. W dolnej części znajduje się ulubiony cytat reformatora z Księgi Izajasza: „XXX: IN SILENCIO ET IN SPE, ERIT / FORTITUDO VESTRA” (W ciszy i nadziei będzie wasza siła). Obok miniatury przytoczony został list Marcina Lutra z ortografią norymberską. Opisano w nim, jak należy prezentować jego herb i jakie wyraża treści. Choć miniatura przedstawia herby małżonków, w liście brak informacji na temat herbu Katarzyny von Bora. Stąd wniosek, że miniatura nie jest odpowiedzią na zamieszczony przy niej list Lutra. Miała ona natomiast związek z Lazarusem Spenglerem, adresatem listu, duchowym przywódcą reformacji w Norymberdze. Jego herb bowiem dwukrotnie pojawia się na omawianych tu pracach.

Miniatury te bezsprzecznie prezentują w trzech ważnych odsłonach naukę reformacyjną i powstać musiały między 8 lipca 1530, datą na liście Lutra, a 7 września 1534 r., czyli datą śmierci zaprzyjaźnionego z artystą Spenglera. Ich stylistyka potwierdza to datowanie, zaprzecza tym samym możliwości przypisania tych prac Dürerowi, który zmarł w 1528 r. Monogramy na miniaturach przypominają dürerowskie, ale był to celowy zabieg fałszerza, który upodobnił je do podpisów mistrza. Nie udało się jednak autorowi tych barwnych rysunków nawet zbliżyć do wirtuozowskiego stylu sławnego artysty.

Förster konsultował miniatury z prof. Schubertem z Kilonii, znawcą utworów Spenglera, który wskazał na księgę rodów z oryginalnymi utworami reformatora. To znajdujące się w archiwum miejskim w Norymberdze genealogiczne dzieło – Geschlechtsbuch – miało wycięte pojedyncze strony. Okazało się, że są to właśnie miniatury z Książa. Oględziny rękopisu wykazały, że odnalezione teksty wyszły zapewne spod ręki Lazarusa Spenglera młodszego, który zapisał ostatnie karty tej księgi w drugiej połowie XVI w. Temu okresowi odpowiada stylistyka malarska i język zapisów omawianych tu dzieł. Data „1521” (rok soboru w Wormacji) na pierwszej z miniatur i monogramy naśladujące dürerowskie zostały dodane później inną ręką, brązową farbą i z użyciem innych narzędzi, aby podnieść wartość tych kart.

Druga z miniatur przedstawia śmierć Chrystusa na krzyżu jako drabinie do niebios w architektonicznej arkadzie. W typowo protestanckim ujęciu zawiera przedstawienia Adama i Ewy oraz owiec trzody Pańskiej. Obok zapisane są komentarze tekstowe z Ewangelii św. Jana, Księgi Psalmów i Księgi Kapłańskiej. Umieszczono je na kartuszach wkomponowanych w bogato zdobiony kielich. Ponad nim znajduje się inskrypcja główna z Ewangelii św. Jana „QVI NON INTRAT PER HOSTIUM IN OVILE FVR ET LATRO. IOH X” (Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, jest złodziejem i rozbójnikiem). Na stopie kielicha widnieje podtrzymywany przez dwa aniołki herb z połową czerwonej róży i połową srebrnej lilii na czerwonym tle. Herb ten pojawia się także na trzeciej miniaturze pod wierszem w obramieniu florystycznym z aniołkami.

Obok znajduje się scena zmartwychwstania w architektonicznej arkadzie. Chrystus w czerwonym płaszczu i z chorągwią rezurekcyjną unosi się ponad sarkofagiem w glorii jako zwycięzca śmierci. Miniatura ta, podobnie jak poprzednia, ma wiele elementów polemiki z papiestwem, m.in. w roli strażników grobu występują mnisi i kler. Przedstawienie to komentuje zamieszczony obok wiersz pod tytułem Die Knecht der hohen priester Clagen (Słudzy najwyższych kapłanów skarżą się), który – tak jak pozostałe teksty – ma styl piśmiennictwa bawarsko-frankońskiego z XVI w.

W Książu nie było Dürera. Niestety poza pojedynczymi egzemplarzami, nie zachowały się na miejscu drugie co do wielkości prywatne zbiory biblioteczne na Śląsku. Ich zasoby, w większości wywiezione w 1945 r. do ZSRR, obfitowały w unikatowe rękopisy i stare druki oraz wybitne silesiaca, ważne dla historii Europy Środkowej. Te nieliczne druki, które znajdują się dziś w Zamku, ofiarowali wspaniałomyślni darczyńcy, którzy zdają sobie sprawę z tego, że zainicjowali niezwykle ważny proces rekonstrukcji tej starej książnicy.

Literatura: R. Förster, Miniaruren „Dürers” in Fürstenstein und das Wappen Luthers, „Schlesiens Vorzeit in Bild und Schrift. Zeitschrift des Vereins für das Museum Schlesischer Altertümer. Neue Folge, Jahrbuch des Schlesischen Museums für Kunstgewerbe und Altertümer” 1902, Bd. 2, s. 87–99.

Beata Lejman, Galeria Sztuki XVI–XIX w. MNWr
25 stycznia 2023

Zapraszamy do lektury innych tekstów z cyklu „Intrygujące!” ➸

 

print