Intrygujące!
„Czym w muzeum zajmuje się inwentaryzator zbiorów?”

Monika Raczyńska-Sędzikowska

Muzeum to nie tylko budynek, gdzie można obejrzeć wystawy i spędzić miło czas. Muzeum to nie tylko miejsce przechowywania i dokumentowania zbiorów. Muzeum to instytucja, której celem – zgodnie z definicją zawartą w Ustawie o muzeach – jest „gromadzenie i trwała ochrona dóbr naturalnego i kulturalnego dziedzictwa ludzkości o charakterze materialnym i niematerialnym, informowanie o wartościach i treściach gromadzonych zbiorów, upowszechnianie podstawowych wartości historii, nauki i kultury polskiej oraz światowej, kształtowanie wrażliwości poznawczej i estetycznej oraz umożliwianie korzystania ze zgromadzonych zbiorów”.

Aby muzeum mogło realizować te cele, potrzebuje całego sztabu pracowników. Odwiedzający widzą w zasadzie tylko opiekunów ekspozycji, którzy zapewniają bezpieczeństwo zwiedzającym i prezentowanym zbiorom w czasie ich udostępniania. Czasami mają możliwość ujrzenia konserwatora dzieł sztuki, którego wyróżnia biały fartuch, lub edukatora prowadzącego zajęcia, otoczonego mniejszą lub większą grupą słuchaczy. Ale pracownicy muzeum to też kustosze, adiunkci i asystenci mający pod opieką różne kolekcje muzealne, którzy opracowują naukowo zbiory i przygotowują wystawy. Są też specjaliści od digitalizacji zbiorów, fotografowie, konserwatorzy dzieł sztuki i renowatorzy różnej specjalizacji, bibliotekarze, archiwiści, producenci wystaw, montażyści; pion administracyjno-gospodarczy czuwający nad sprawnym działaniem całej infrastruktury, oraz pion finansowo-księgowy, dbający o prawidłowe zarządzanie środkami finansowymi. Im większe muzeum i jego zbiory, tym większy jest to zespół. W składzie tego zespołu nie może zabraknąć inwentaryzatora zbiorów i działu inwentarzy, czyli miejsca, gdzie zabytek, dzieło sztuki lub przedmiot codziennego użytku trafiający do muzeum staje się muzealium.

Kim jest inwentaryzator i jaka jest jego rola w muzeum – to pytania, na które postaram się dać odpowiedź w tym krótkim tekście.

Ilustr. Antoni Sędzikowski

Sama nazwa „inwentaryzator” pochodzi od łacińskiego słowa inventarium, co oznacza spis, wykaz służący do odnalezienia rzeczy, inwentarz lub inwentaryzację. Słownik Języka Polskiego definiuje inwentaryzatora, jako osobę sporządzającą inwentarz.

Tyle definicje. W zasadzie nuda. Każdy ambitny historyk sztuki lub specjalista z zacięciem naukowym, uciekałby z krzykiem. W praktyce natomiast praca inwentaryzatora w muzeum jest niezmiernie interesującym wyzwaniem, dającym możliwość nieustannego poszerzania wiedzy, zdobywania nowych umiejętności, odkrywania tajemnic przedmiotów, obcowania ze sztuką i poznawania pełnych pasji ludzi. To praca wymagająca ciągłego doskonalenia się i zdobywania wiedzy oraz podejmowania różnych działań, mających na celu opiekę i ochronę muzealiów. To praca dająca mnóstwo satysfakcji, chociaż czasami bywa monotonna i frustrująca, a niekiedy brudna – gdy trzeba dotknąć przedmioty pokryte „patyną czasu”. Potrafi też sprawiać niespodzianki i prowadzić do zaskakujących odkryć. Czasami okoliczności sprawiają, że inwentaryzator czuje się jak na planie sensacyjnego filmu: trochę horroru, trochę kryminału, czasami historia gangsterska lub zagadka detektywistyczna.

Fot. Arkadiusz Podstawka

Czym zatem zajmuje się inwentaryzator? Można go określić jako osobę administrującą lub biorącą udział w administrowaniu zbiorami, a jego zakres działań to cały wachlarz zadań realizowanych przez muzeum w zakresie gromadzenia i zarządzania kolekcją. Stanowisko głównego inwentaryzatora nie jest specjalnością wyuczoną podczas studiów, lecz funkcją administracyjną, w której pełnieniu niezbędna jest konkretna wiedza fachowa.

W muzealnictwie polskim inwentaryzator został nazwany po raz pierwszy w zarządzeniu nr 38 Ministra Kultury i Sztuki z dnia 6 kwietnia 1970 r. w sprawie ustanowienia stanowisk funkcyjnych w muzeach. W Muzeum Narodowym we Wrocławiu Główny Inwentaryzator Zbiorów został powołany w 1978 roku. Dzięki temu, a także dzięki wcześniejszemu funkcjonowaniu odrębnego Referatu Ewidencji Zabytków, zachowała się dokumentacja dotycząca akcesji zbiorów, prawidłowo prowadzone księgi inwentarzowe i dokumentacja ewidencyjna. Są one nieocenioną podstawą badań nad historią zbiorów muzeum.

Główny inwentaryzator zbiorów sprawuje nadzór formalny nad całokształtem działań Muzeum w zakresie pozyskiwania, ewidencjonowania, inwentaryzacji oraz wypożyczania zbiorów poza Muzeum.

Jest odpowiedzialny za wdrażanie zasad i procedur związanych z opieką nad zbiorami. Począwszy od formalno-prawnej akcesji zbiorów pozyskiwanych w formie zakupów, darów i przekazów, poprzez określenie zakresu, form i sposobu ich ewidencjonowania, digitalizacji, sposobu oznakowania, magazynowania i okresowej kontroli zgodności zapisów ewidencyjnych ze stanem faktycznym, po postępowanie w przypadku uszkodzenia, zniszczenia, zaginięcia lub kradzieży zabytków oraz końcową deakcesję.

Inwentaryzator sprawuje też nadzór nad ruchem muzealiów użyczanych na wystawy realizowane w innych muzeach polskich i zagranicznych oraz przyjmowanych do muzeum jako depozyty na wystawy czasowe i stałe. Inwentaryzator współpracuje przy realizacji tych zadań z innymi działami muzeum, koordynuje działania i proces komunikacji.

Oczywiście inwentaryzator w dużym muzeum nie wykonuje tych wszystkich czynności sam, bo nie byłby w stanie tego zrobić. Wspiera go zespół współpracowników wyspecjalizowanych w prowadzeniu użyczeń muzealiów, przyjmowaniu depozytów, digitalizacji zbiorów i zarządzania programem do ewidencji zbiorów.

Zatem inwentaryzator to taki „księgowy od zabytków”, trochę prawnik, trochę logistyk, wykorzystujący wiedzę z zakresu historii sztuki lub innej dziedziny nauki, z którą związane są zbiory muzeum. Inwentaryzator bywa też magazynierem, detektywem badającym pochodzenie zabytku, śledczym poszukującym zapodzianego obiektu. Inwentaryzator powinien orientować się również w problematyce ubezpieczeń dzieł sztuki, procedurach celnych, zagadnieniach związanych z badaniem proweniencji pozyskiwanych zabytków, zasadach przemieszczania i pakowania eksponatów oraz organizacji wystaw. Nieobce powinny mu być zagadnienia profilaktyki konserwatorskiej, digitalizacji zbiorów oraz zasady zapewnienia bezpieczeństwa zbiorów pod kątem przepisów przeciwpożarowych i systemów alarmowych. Dopiero powiązanie tych wszystkich aktywności daje prawdziwy obraz profilu zawodowego inwentaryzatora.

Niewątpliwym plusem w pracy inwentaryzatora jest możliwość poznania zbiorów całego muzeum, nie tylko tych eksponowanych na wystawach, czy publikowanych w katalogach, ale przede wszystkim tych, które znajdują się w magazynach. Nikt tak jak inwentaryzator, który przeprowadził kilkakrotnie skontra zbiorów w każdym z działów, nie zna zbiorów muzealnych i może właściwie ocenić i scharakteryzować poszczególne kolekcje.

Są też i negatywne skutki tej pracy – podczas ciągłego obcowania z różnego rodzaju muzealiami łatwo można „znieczulić się” na sztukę i zacząć ją traktować jako oczywisty dodatek do codziennego życia zawodowego. Widzieć w niej zadanie do wykonania, a nie intrygujący przedmiot o określonych wartościach historycznych, estetycznych i artystycznych. Może jest to skutkiem opatrzenia i automatycznego klasyfikowania przedmiotów oraz dostrzegania potencjalnych problemów, takich jak konieczność konserwacji, kłopoty z dyslokacją i zapewnieniem optymalnych warunków przechowywania oraz nie do końca wyjaśniona proweniencja obiektu. Ale nawet wtedy trafiają się dzieła sztuki oraz rzeczy, które urzekają i nie można przejść obok nich obojętnie.

Zakres działalności inwentaryzatora ewoluował na przestrzeni lat wraz ze zmianami w prawodawstwie dotyczącym muzealnictwa, a przede wszystkim wraz z dynamicznym rozwojem nowych technologii, w tym fotografii cyfrowej, komputerowych systemów ewidencji zbiorów i systemów magazynowania oraz wprowadzaniem nowych standardów zarządzania i opieki nad kolekcjami.

Dużą rolę odegrał też zwiększający się ruch wystawienniczy krajowy i międzynarodowy oraz swoista światowa moda na muzea. Obsługa tego ruchu stawia przed muzealnikami szereg wyzwań logistycznych i formalnych, których sprawne i kompetentne przeprowadzanie daje gwarancję bezpieczeństwa i minimalizuje ryzyko związane z przemieszczaniem zabytków.

Niezmienne natomiast pozostały predyspozycje do wykonywania tej pracy: przede wszystkim dobra organizacja działań, komunikatywność, systematyczność, szczegółowość i operatywność. Inwentaryzator musi czasami nazwać „nienazwane” i policzyć „niepoliczalne”, tak aby usystematyzować dostępne informacje i wyciągnąć z nich konstruktywne wnioski.

Inwentaryzatorzy to liczna grupa zawodowa. Praktycznie w każdym kraju działają stowarzyszenia inwentaryzatorów. Polskie Stowarzyszenie Inwentaryzatorów Muzealnych powstało w 2016 roku. Obecnie zrzesza ponad 150 członków. W Europie co dwa lata, począwszy od 1998, odbywają się międzynarodowe konferencje inwentaryzatorów muzealnych, w których uczestniczy ponad 600 osób z całego świata.

Inwentaryzatorzy chętnie dzielą się doświadczeniem i wiedzą oraz wypracowanymi praktycznymi rozwiązaniami i wzorcami postępowania. Te tzw. „dobre praktyki” pomagają tworzyć standardy postępowania – zawsze z myślą o zachowaniu należytej staranności w każdych działaniach podejmowanych wobec dzieła sztuki.

Na jednym z blogów inwentaryzatorskich znalazłam bardzo trafne podsumowanie tego, jak wytłumaczyć, kim w muzeum jest inwentaryzator: „to pracownik muzeum, który ma najkrótszy tytuł zawodowy w całej instytucji, ale potrzebuje najwięcej czasu, aby wyjaśnić, co to znaczy”.

Osobiście uważam, że inwentaryzator zbiorów to stanowisko konieczne dla zapewnienia prawidłowego zarządzania zbiorami. Mogą zmieniać się struktury organizacyjne w muzeum, może dochodzić do tworzenia nowych oddziałów lub przekazywania zbiorów do innych instytucji muzealnych, ale zawsze powinna być jasno i starannie prowadzona ewidencja zbiorów i proces zarządzania oraz sprawowana kontrola nad całą posiadaną kolekcją. Bo to właśnie zbiory leżą u podstaw powstania muzeum, a na nas spoczywa odpowiedzialność za ich zachowanie.

Monika Raczyńska-Sędzikowska, Główny Inwentaryzator Zbiorów w Muzeum Narodowym we Wrocławiu
6 lipca 2022

Zapraszamy do lektury innych tekstów z cyklu „Intrygujące!” ➸

 

print