Bokiem na wskroś. Wiktor Gajda – malarstwo, rzeźba, rysunek

2 – 29 września 2013

Kuratorka: Maria Jeżewska

„Kornik zjadł mi wykałaczkę”, „Nie krzycz”, „Izadora Dunkan w pozie ostatecznej” – to niektóre z rzeźb Wiktora Gajdy, które pokazane zostaną na tej wystawie. W sumie wystawionych zostanie 19 prac rzeźbiarskich, kilka obrazów i kilkanaście rysunków.

Wiktor Gajda studiował malarstwo w pracowni prof. Artura Nachta Samborskiego, jednak na główną dziedzinę swojej twórczości wybrał rzeźbę. „Po studiach malowałam, ale czułem, że to dla mnie za mało. Powiedziałem sobie – zrób coś, co cię naprawdę satysfakcjonuje. I to był takie hasło do boju” – wspomina artysta.

Jego rzeźby to głowy ludzkie, torsy, często pozbawione ramion, odcięte od reszty korpusu, czasami przypominające maszkarony zdobiące elewacje renesansowych lub secesyjnych budynków. Tematyką nawiązują do wątków mitologicznych, świata kultury, otaczającej artystę rzeczywistości.

Każdej z prac artysta nadaje oryginalny, nieco żartobliwy tytuł. „Rzeźby Gajdy posiadają własną architekturę, rozwijającą się na ogół wbrew prawom anatomii. Ekspresja płynie tutaj nie ze studium modela; nie są to nigdy portrety – mamy przed sobą figury fantastyczne – pisze Andrzej Osęka[1]

Wiktor Gajda, urodził się 6 marca 1938 roku w Toruniu. W latach 1956-62 studiował malarstwo na ASP w Warszawie w pracowni profesora Artura Nacht Samborskiego. Zajmuje się rzeźbą, malarstwem i rysunkiem. Brał udział w licznych wystawach w kraju i za granicą. Jego prace można oglądać między innymi w muzeach narodowych w Krakowie, Warszawie i we Wrocławiu oraz w Muzeum Sztuki w Łodzi. Pracuje w Warszawie i w Stroniu Śląskim.

[1] Osęka Andrzej, Torsy patetyczne, w: Wiktor Gajda, Galeria Domu Artysty Plastyka na Mazowieckiej w Warszawie, 1993

print