Alfons Mazurkiewicz

15 września – 12 października 2008

Od prac studenckich po obrazy malowane na kilka dni przed śmiercią – w sumie ponad 150 prac Alfonsa Mazurkiewicza można było oglądać we wrześniu i październiku 2008 roku w Muzeum Narodowym we Wrocławiu. Ekspozycja była okazją do prześledzenia drogi twórczej jednego z najwybitniejszych malarzy związanych z Wrocławiem.

Alfons Mazurkiewicz to wyjątkowa postać w historii powojennej sztuki we Wrocławiu – wybitny malarz i niezwykły pedagog, inicjator „Grupy Wrocławskiej” skupiającej środowisko artystyczne miasta. Urodził się w 1922 roku w Düsseldorfie, gdzie wcześniej wyemigrowali z Polski jego rodzice. W Niemczech ukończył szkołę podstawową i średnią, tam chodził również do „Szkółki Polskiej”, w której uczył się języka polskiego, historii i geografii.
W 1946 roku rozpoczął naukę w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych we Wrocławiu – najpierw na wydziale ceramiki i szkła, potem na wydziale malarstwa. „Zaczyna jak wszyscy w tamtym czasie od pejzaży, martwych natur, portretów, których formę określa estetyka postimpresjonistyczna. Zaczyna od studiów z natury, trochę od Cezanne’a i ekspresjonistów” – pisze Mariusz Hermansdorfer dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu i kurator wystawy. „Niewiele prac z tego okresu zachowało się do dziś, większość z nich artysta zniszczył. Zostały listy, w których formułuje swoją wizję sztuki, której wyznacznikami mają być: prostota, jednorodność, zgodność rytmów natury z uczuciem i wolą umysłu. Seria prac malowanych w latach 1954–1957 wydaje się być zaprzeczeniem tych zamierzeń. Inspirowane przez przysłowia obrazy olejne i rysunki tuszem są relacją z krainy baśni, ze świata dziecięcych marzeń, widać w nich nawiązania do malarstwa nadrealizmu, do Paula Klee, Joan Miró”.

Zdaniem Mariusza Hermansdorfera wynikało to pewnej nostalgii za młodością zbyt szybko zniszczoną przez wojnę.

Ludzie, których młodość przypadła na czas wojny, świadomie chcieli wrócić do pewnych przeżyć z dzieciństwa, dlatego w ich pierwszych realizacjach artystycznych pojawiały się postaci z bajek, lalki, manekiny, opowieści o świecie idealnym, nierzeczywistym. Ten okres trwał u Mazurkiewicza kilka lat i około 1958–59 roku bajkowy świat zaczyna się coraz bardziej geometryzować. Przykładem zachodzących przemian jest „Kompozycja I” z ok. 1958 roku przedstawiająca nierzeczywistą, bajkową konstrukcję, której kształty są bardzo uporządkowane, zgeometryzowane. Później w latach 1964–1965 następuje kolejny przełom: po lekcji geometrii, która dała mu umiejętność porządkowania struktur malarskich w zwarte układy, te układy zaczynają jakby od środka ujawniać swoją organiczną tkankę. To okres pejzaży, głównie pejzaży Karkonoszy, gdzie motywem dominującym są góry. Na początku mimo uproszczeń i uabstrakcyjniania łatwo można zauważyć rysunek szczytów górskich czy konkretnego wzniesienia, potem głównym motywem jego twórczości staje się materia, z której ta góra jest zbudowana.
Zdecydowaną większość prezentowanych na wystawie prac to rysunki, które są takim pierwszym zapisem rodzącego się pomysłu artystycznego, który potem jest przetwarzany i dopracowywany w malarstwie.

Wystawie towarzyszyła publikacja Mariusza Hermansdorfera, która zawierała esej wprowadzający, kalendarium wzbogacone wypowiedziami na temat artysty i cytatami z jego pism oraz reprodukcje wszystkich prac Mazurkiewicza znajdujących się w zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

print