Intrygujące!
„Chodowiecki a Śląsk”

Piotr Oszczanowski

Dzisiaj przypada trzechsetna rocznica urodzin wybitnego artysty doby oświecenia – Daniela Mikołaja Chodowieckiego (1726–1801), który, chociaż urodzony w Gdańsku, większość swojego jakże pracowitego życia spędził w Berlinie, gdzie zrobił nie lada karierę.

To z tymi dwoma miastami wiąże się w przeważającej mierze także jego twórczość. Pozostawił po sobie kilkadziesiąt obrazów olejnych oraz liczoną w tysiącach przykładów twórczość graficzną – rysunki tuszem wykonane piórkiem i ryciny, głównie w technice akwaforty.

Fot. domena publiczna [Wikipedia]

Sławę i popularność przyniosły mu szczególnie jego ilustracje książkowe, którymi wzbogacał ich walor artystyczny, poznawczy i naukowy, a wielokrotnie także edukacyjny. To właśnie dzięki nim uznawany jest za jednego z najwybitniejszych ilustratorów drugiej połowy XVIII wieku i początków stulecia następnego. Nie bez powodu z czasem został uznany za niezwykle wrażliwego, uważnego i wnikliwego kronikarza wizualnego swoich czasów.

Z okazji tej rocznicy warto jednak upomnieć się o związki artysty ze Śląskiem, są one bowiem do tej pory słabo rozpoznane. A okazuje się, że to właśnie we Wrocławiu oraz w Legnicy, dzięki tutejszym wydawcom, ale także w tutejszych wydawnictwach i drukarniach ukazało się kilka ważnych i popularnych książek, które właśnie Chodowiecki wzbogacił o swoje ilustracje.

Fot. Biblioteka Uniwersytecka we Wrocławiu

Jedną z wcześniejszych takich grafik Chodowieckiego jest przedstawienie rozmowy pomiędzy prorokiem Danielem i perskim królem Cyrusem na temat religii z 1779 r. zdobiące frontispis popularnej książki z 1780 r. autorstwa szkocko-francuskiego pisarza Andrew Michaela Ramsay’a (1686–1743). Została ona przetłumaczona z francuskiego na niemiecki przez poetę i dziennikarza Matthiasa Claudiusa (1740–1815) i nosi tytuł Die Reisen des Cyrus: eine moralische Geschichte: Nebst einer Abhandlung über die Mythologie und alte Theologie (Biblioteka Uniwersytecka we Wrocławiu, Oddział Starych Druków [BUWr, OStDr., sygn. 303693 i 320905]). Jej wydawcą był wrocławski księgarz i drukarz Gottlieb Löwe (czynny w latach ok. 1775–1793), a ukazała się w berlińskiej drukarni Christiana Sigismunda Spenera.

Powstanie grafiki Chodowieckiego poprzedziło wykonanie przez niego rysunku, który dzisiaj znajduje się w zbiorach Hamburger Kunsthalle (nr iw. 30695).

Fot. Hamburger Kunsthalle

Prawie te same osoby – wrocławski wydawca Gottlieb Löwe oraz autor Matthias Claudius, znany lepiej pod pseudonimem „Wandsbecker Bote” – pojawiają się tym razem przy znacznie bogatszym wyborze rycin Chodowieckiego, jakie zamieszczone zostały w pierwszej oraz czwartej części książki pt. Asmus omnia sua Secum portans, oder Sämmtliche Werke des Wandsbecker Bothen, które ukazały się w 1774 i 1783 r. (BUWr, OSt.Dr., sygn. 037534 i sygn. 300741/IV). Była to wielotomowa antologia tekstów Claudiusa, tj. wierszy, esejów, pieśni, aforyzmów oraz artykułów pisanych przez lata w duchu popularnej w tym czasie „czułości” (Empfindsamkeit) dla gazety „Der Wandsbecker Beytrag”. Tytuł tego wydawnictwa, który można przetłumaczyć jako: Asmus niesie wszystko swoje ze sobą, czyli dzieła wszystkie posłańca z Wandsbeku, nawiązywał do antycznej sentencji przypisywanej Biasowi z Priene i głoszącej, iż omnia mea mecum porto (wszystko, co moje, noszę ze sobą), czyli to, co najcenniejsze na świecie, to człowiek ma w swoim umyśle i sercu.

W dziele tym Chodowiecki w większości stworzył same ryciny oraz ich rysunkowe projekty, niektóre wzorce rysunkowe dostarczył mu również sam autor omawianej książki, tj. poeta Matthias Claudius. W tych drukach są także prace graficzne szwajcarskiego malarza, rytownika i ilustratora Johanna Rudolpha Schellenberga (1740–1806), które powstały w oparciu o rysunki Chodowieckiego. Szwajcar przyjaźnił się z Gdańszczaninem i bardzo go cenił, czego dał dowód, dedykując mu w 1774 r. wydany w Winterthurze zbiór bajek Fabeln von Hagedorn, Gleim und Lichtwer. W wydanych przez wspomnianego wrocławskiego księgarza Gottlieba Löwego (w tzw. edycji komisowej) we Wrocławiu poszczególnych tomach tej antologii znalazły się w tomie pierwszym z 1774 r. winiety oraz ilustracje z przedstawieniami zarówno wanitatywnymi, jak scenami śmierci, czy też ukazującymi np. mężczyznę i kobietę patrzących w gwiazdy lub gęś w zamkniętym pomieszczeniu. Z kolei w czwartym tomie z 1783 r. znajdują się urokliwe przedstawienia rodzajowe ukazujące bohaterów w różnych okolicznościach – podczas uczty, zabawy w komnacie, wędrujących nocą po mieście, w szpitalu, a nawet przedstawienie ślepców.

Tym razem w Legnicy wydana została przez wdowę po Davidzie Siegercie w 1775 r. powieść historyczna, której strona tytułowa została wzbogacona o rycinę Chodowieckiego. To w książce autorstwa popularnego teoretyka literatury okresu oświecenia, filozofa i koryfeusza powieści psychologicznej Christiana Friedricha von Blanckenburga (1744–1796) pt. Beyträge zur Geschichte deutschen Reichs und deutscher Sitten. Ein Roman. I Theil (BUWr, OSt.Dr., sygn. 317074) podziwiać można scenę, której bohaterem jest baron Hans Peter Friedrich von Bernklau, który siedzi zamyślony przy kominku, a towarzyszy mu jego młoda małżonka Adelgunde Rosina Barbara. Nastrojowa, iście teatralna scena, w której ważne są również wymowne „didaskalia” – leżąca na stoliku broń myśliwska, ustawiony tam obok butelki kieliszek na wino, zmęczony wyżeł i wiszące na ścianie portrety antenatów barona.

W trzech miastach i w trzech połączonych oficynach wydawniczych (Leuckerta, Franka i Jeniusa) – we Wrocławiu, Berlinie i Lipsku – ukazała się po 1 stycznia 1794 r. wydrukowana we wrocławskiej drukarni Grassów książka autorstwa niemieckiego poety i teologa luterańskiego Johanna Timotheusa Hermesa (1738–1821) pt. Neue Predigten für die Sonntage und Feste des ganzen Jahrs (BU, OSt.Dr., sygn. 309387), która na stronie tytułowej wzbogacona została o graficzny medalion stworzony przez Chodowieckiego w 1781 r. Grafik ukazał na nim zmęczonych, odpoczywających żołnierzy zgromadzonych w leśnym zagajniku przy ognisku. Ta emblematyczna scena opatrzona została biblijną lemmą pochodzącą z Ewangelii św. Jana (J 19,42: Daselbst hin legten sie Jesum / Tam więc położyli Jezusa [z powodu żydowskiego dnia przygotowania, bo grobowiec był blisko]).

Fot. domena publiczna [Polona.pl]

Ponownie we Wrocławiu i w Lipsku dzięki wrocławskiemu wydawnictwu Johanna Ernsta Meyera (czynnego w latach 1745–1788) światło dzienne ujrzała w 1779 r. powieść autorstwa niemieckiego pisarza i estetyka Johanna Jakoba Duscha (1725–1787) pt. Geschichte Carls Ferdiners (BUWr, OSt.Dr., sygn. 049819). Wzbogacona ona została o ryciny Chodowieckiego powstałe w oparciu o jego własne wzorce rysunkowe. Ich obyczajowa tematyka, tak popularna w twórczości gdańskiego grafika, korespondująca z treścią tej książki o dylematach moralnych i realiach obyczajowych początku ostatniej ćwierci XVIII w., tym razem dotyczyła życia codziennego oraz relacji pomiędzy bohaterami powieści (ukazane zostały np. sceny siodłania koni, spotkań i rozmów towarzyskich, czy też beztroskiej drzemki). W tych pracach grafik dał popis swojej ponadprzeciętnej wnikliwości obserwacji oraz umiejętności wizualnego oddania obyczajowości swoich czasów.

Fot. z archiwum autora

Powyższe przykłady – zapewne tylko wybiórcze – dowodzą, że twórczość dzisiejszego jubilata była również i znana, i podziwiana w XVIII-wiecznym Śląsku, we Wrocławiu i w Legnicy w szczególności. Jego sława zatem była powszechna, talent nieprzeciętny i stąd ta dzisiejsza rocznica oraz przypomnienie jej bohatera wydają się być w pełni uzasadnione.

dr hab. Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu
16 października 2026

Zapraszamy do lektury innych tekstów z cyklu „Intrygujące!” ➸

 

print