W rocznicę urodzin Meli Muter

150 lat temu urodziła się malarka Mela Muter. Z okazji okrągłej rocznicy przypominamy jej obraz Martwa natura z rybami ze zbiorów  Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

Śródziemnomorskie produkty wyglądają tak, jakby zostały przed chwilą przyniesione z porannych zakupów i przygotowane do gotowania. Ułożenie ich na kuchennej serwetce nadaje scenie wrażenie codzienności i swobody. Dzięki farbie kładzionej grubo i impastowo wyczuwalna jest ich faktura i ciężar – zielone jabłka, cytryny i rzodkiewki wydają się być na wyciągnięcie ręki.

Podobnie przedstawione są ryby, których formę budują świetnie zestawione plamy barwne. Nie tylko kolorystyka leżących bezładnie rybich ciał przyciąga uwagę, ale także niepokojące martwe ich spojrzenia – skierowane wprost na widza.

Kompozycję datuje się na lata 20. XX w. Był to trudny dla artystów okres powojenny, a także naznaczony osobistymi dramatami artystki, który zbiegł się z jej pobytami na południu Francji. Mela Muter wyjeżdżała wówczas m.in. do Collioure, położonego u podnóża Pirenejów Wschodnich oraz na Lazurowe Wybrzeże. Niewykluczone, że przedstawione na obrazie ryby pochodzą właśnie z tamtejszych połowów.

Warto zwrócić uwagę na nieregularny blat stołu, na którym przedmioty sprawiają wrażenie raczej przyklejonych niż stabilnie ustawionych. Te rozwiązania formalne są przejawami ówczesnych inspiracji artystki. W malarstwie Muter z tego okresu widoczne są wyraźne wpływy Paula Cézanne’a, szczególnie w sposobie komponowania i kadrowania sceny.

Malarka ceniła jego twórczość, a także innych postimpresjonistów: Paula Gauguina czy Vincenta van Gogha. Pisała, że ich sztuka była dla niej przełomowa, a to właśnie Cézanne nauczył ją „myślenia plastycznego”.

Obraz Meli Muter podziwiać można na wystawie stalej „Sztuka polska XVII–XIX wieku”. Zapraszamy!

Małgorzata Macura, Dział Malarstwa XVI–XIX w. MNWr

■ Zoom na muzeum – zapraszamy również do lektury innych tekstów ➸

 

print