W setną rocznicę urodzin Marka Oberländera

14 września 2022 przypada setna rocznica urodzin wybitnego artysty Marka Oberländera (Szczerzec 1922 – 1978 Nicea) – malarza i rysownika, inicjatora przełomowej Wystawy Młodej Plastyki w warszawskim Arsenale w 1955 roku.

Nie wszyscy jednak kojarzą go z ilustracjami zamieszczanymi w prasie czy w wydawnictwach książkowych. Dość wymienić takie czasopisma jak „Po Prostu” czy „Przegląd Kulturalny” oraz album festiwalowy 15 warszawskich dni z 1955 roku, wydany przez RSW Prasa jeszcze w czasie trwania Światowego Festiwalu Młodzieży i Studentów. Współpraca z wydawnictwem Iskry zaowocowała między innymi projektami kalendarza oraz ilustracjami zamieszczonymi w debiutanckiej w języku polskim książce polsko-żydowskiego pisarza Kalmana Segala. Wydana w 1956 roku pozycja zawiera sześć opowiadań o losach Polaków żydowskiego pochodzenia przed, w czasie i krótko po II wojnie światowej. Chociaż w rzeczywistości wspólnym głównym bohaterem tych opowieści było żydowskie miasteczko, w języku jidysz – sztetl, o którym pamięć łączyła obu twórców. Obaj wywiezieni z podobnych miejsc w głąb Rosji do katorżniczej pracy – Oberländer do Omska, Segal aż na Kołymę – powróciwszy do Polski, nie zastali nikogo z bliskich przy życiu. Obaj próbowali się rozgrzeszyć, jak napisała Magdalena Ruta, znawczyni twórczości literackiej Kalmana Segala z „winy ocalonego, który przeżył najbliższych”. Jeden poprzez malarstwo, drugi – literaturę.

Kalman Segal, urodzony w 1917 w Sanoku, zmarły w 1980 roku w Jerozolimie, nieco zapomniany polsko-żydowski prozaik, poeta, publicysta, a nawet dziennikarz radiowy, pisał zarówno w języku polskim jak i jidysz. Ostatnio wydawnictwo Austeria wznowiła szereg jego książek, a mieszkańcy Sanoka upamiętnili Segala tradycyjną już ławeczką. Postać Marka Oberländera, urodzonego w 1922 roku w Szczyrzycu koło Lwowa, zmarłego w Nicei w 1978 roku, ostatnio również do nas powraca w postaci jego oryginalnej twórczości, prezentowanej na wystawach, w publikacjach, na aukcjach.

Parę miesięcy temu Muzeum Narodowe we Wrocławiu otrzymało bezprecedensowy dar 474 rysunków z lat 1947–1977 od Haliny Pfeffer-Oberländer, wdowy po artyście. Wśród niezwykle ciekawych, bardzo różnorodnych akwareli, kompozycji wykonanych ołówkiem czy tuszem, znalazły się trzy spośród wspomnianych wcześniej ilustracji zamieszczonych w 1956 roku w Opowiadaniach z zabitego miasteczka, rysunki tuszowe. Jeden z nich, przedstawiający postać Reginy – bohaterki tytułowego opowiadania, został podpisany ołówkiem: OPOWIADANIA / Z ZABITEGO MIASTECZKA. Na rewersach wszystkich rysunków widnieją pieczątki wydawnictwa Iskry oraz podpisy jego dyrektora pod zgodą na publikację.

Te adnotacje naprowadziły mnie na trop pierwszego wydania Opowiadań z umieszczonymi w nim ilustracjami Oberländera. Trudno ustalić, czy wizerunki trojga bohaterów książki Segala powstały z natury, czy na podstawie fotografii, czy też są wytworem wyobraźni Oberländera. Nie widział wojny, oglądał tylko jej przerażające skutki. Próbował ją odtworzyć, podobnie jak wygląd swej matki – zamordowanej wraz z całą rodziną w obozie w Bełżcu. Ludzkie postacie sponiewierane w gettach często odrysowywał z zachowanych fotografii.

Trzy ilustracje przedstawiają oblicza trojga młodych ludzi: wspomnianą już Reginę, syna umierającego ojca z opowiadania Pomarańcze oraz młodego mężczyzny, tytułowego bohatera ostatniego opowiadania Powrót Józka Cytrona.

Wyobrażenie Reginy zdecydowanie wyróżnia subtelny kontur jej  głowy, zamyślony wyraz jej twarzy, a wszystko oddane delikatną, choć zdecydowaną kreską. Bardziej ekspresyjne są oba pozostałe wyobrażenia postaci z Opowiadań Segala. Ich głowy oraz rysy twarzy modelowane są gęsto kładzionymi piórkiem, różnej grubości kreskami.

Podobny sposób rysowania, widoczny zwłaszcza u młodego mężczyzny, czyli literackiej postaci Józka Cytrona, Oberländer zastosował w ilustracjach ewidentnie przewidzianych do wspomnianego już albumu festiwalowego. W darze od Haliny Oberländer znalazły się trzy rysunki, ewidentnie przeznaczone do tego wydawnictwa, nota bene powstającego w trakcie trwania Światowego Festiwalu Młodzieży i Studentów w Warszawie.

Jeden z nich, finalnie nie zamieszczony w festiwalowej kronice, został prawdopodobnie, jak sugeruje dopisek autora, wydany w kalendarzu Iskier. Przedstawia on głowę Wietnamki i Europejczyka.

Na innym rysunku została uwieczniona Arabka z dziewczyną z południowo-wschodniej Azji. Wszystkie te wizerunki noszą cechy portretów.

Trzeci z festiwalowych rysunków przedstawia widok Stadionu 10-lecia, głównego miejsca spotkań i imprez festiwalowych. Ujęty z lotu ptaka z fragmentem wysokiego masztu zwieńczonego wstęgami, wypełniony mrowiem ludzi na dole, rejestruje uroczyste, międzynarodowe obchody dożynkowe. Prawdopodobnie powstał na podstawie fotografii. Nieopublikowany w albumie, został zastąpiony rzeczywistym zdjęciem fragmentu stadionu z masztem w ujęciu z tzw. perspektywy żabiej.

Według notatki Haliny Oberländer umieszczone na rewersie: Przegląd Kulturalny nr 31 / rys. wykonany w czasie Festiwalu Młodzieży i Studentów / w Warszawie w 1955. (reprod. w „Poprostu”), został jednak zamieszczony gdzie indziej. W Festiwalowym albumie 15 warszawskich dni zostały umieszczone rysunki Marka Oberländera, przedstawiające egzotycznych uczestników tego wydarzenia. Pozostałe ilustracje do niego wykonali m.in.: Jerzy Flisak, Jerzy Staniszkis, Marian Bogusz.

Nie dowiedzielibyśmy się o tym wszystkim bez zawartości wspaniałego przekazu Haliny Pfeffer-Oberländer, którego staliśmy się, jako Muzeum Narodowe, szczęśliwym adresatem.

Magdalena Szafkowska, Działu Grafiki i Rysunku MNWr

■ Zoom na muzeum – zapraszamy również do lektury innych tekstów ➸
 

print