Jerzy Lewczyński

W swych pracach Jerzy Lewczyński (1924–2014) wykorzystywał stare fotografie i dokumenty, jego działania były często wynikiem pasji obserwacji i zbieractwa. „(Fotografia) pozwala mi posiadać nieprzebrane skarby istniejącego świata u siebie w domu i codziennie z nimi obcować, codziennie nimi się cieszyć”.

Robieniem zdjęć zajmował się amatorsko od czasów młodości. W 1951 roku stał się członkiem Gliwickiego Towarzystwa Fotograficznego i (jak wspominał) traktował swoją fotograficzną aktywność jako swoistą ucieczkę od politycznej rzeczywistości. Przełomowym momentem było dla artysty spotkanie ze Zdzisławem Beksińskim i Bronisławem Schlabsem w 1957 roku. Korespondencyjna przyjaźń zaowocowała wspólnymi pokazami, które wzbudziły autentyczny środowiskowy ferment i gorące polemiki. Z Beksińskim połączyła Lewczyńskiego wieloletnia przyjaźń, której charakter można poznać dzięki opublikowanej korespondencji (Listy do Jerzego Lewczyńskiego, oprac. O. Ptak, Gliwice 2015).

Lewczyński uwiecznił Beksińskiego wraz z żoną Zofią w zupełnie prywatnej, nieartystycznej sytuacji – oboje siedzą na zdezelowanej ławce pod wiejską chałupą. Ona okutana wełnianym szalem, on w ciemnych okularach, z kamerą w ręce. W filmowym archiwum Beksińskiego zachował się także ruchomy zapis tego momentu. Pendant do ujęcia Lewczyńskiego był inny fotograficzny kadr, na którym przed tą samą chałupą, uwieczniono siedzących na ławce staruszków. Obu fotografiom Lewczyński nadał tytuł Dwa pokolenia Beksińskich 1925/1965.

#gabinetfotografii_MNWr

#zoom_na_muzeum – zapraszamy również do lektury innych tekstów ➸

 

print