Intrygujące!
„Galaktoterapia. O kulturze uzdrowiskowej raz jeszcze”

Paulina Suchecka

Wśród pocztówek prezentowanych na wystawie czasowej „Podróż za marzeniami. Kultura uzdrowiskowa w Europie”, a także w katalogu pod tym samym tytułem towarzyszącym ekspozycji, obok przedstawień ujęć wód zdrojowych, architektury parkowej, pensjonatów, hoteli reklamujących uroki kurortów pojawiają się kartki z widokiem pasących się kóz, osłów, owiec. Nieprzypadkowo.

Kuracja mlekiem i jego przetworami, zwana galaktoterapią, już z końcem XVIII była uznanym sposobem leczenia chorób reumatycznych i schorzeń narządu ruchu; terapię tę zalecano osobom osłabionym, wyniszczonym, z anemią, problemami gastrycznymi i chorobami płuc, w tym gruźlicą.

W 1801 r. botanik i przyrodnik dr Karl L. Blottner (1773–1802) wydał broszurę Przewodnik dla tych, którzy chcą korzystać z kuracji mlecznej i źródeł zdrowotnych w Kudowie i Dusznikach jako środka leczniczego, która stała się przełomem w zastosowaniu produktów mlecznych w medycynie. W drugiej połowie XIX w. terapia ta była stosowana w wielu uzdrowiskach. Do propagowania takiej kuracji przyczyniła się także książka Mleko, serwatka, żętyca pod względem leczniczo-zdrojowym, w której jej autor, Michał Zieleniewski (1821–1896), wskazywał na zastosowanie galaktoterapii w leczeniu m.in. nieżytów narządów trawienia i oddychania, zapalenia i owrzodzenia żołądka, zapalenia jelit, biegunki, czerwonki, dny moczanowawej, gruźlicy krtani, oskrzeli, płuc, zatrucia rtęcią, w okresie rekonwalescencji po leczeniu kiły, a nawet u osób wyniszczonych (sic) „samogwałtem”.

Pod koniec XIX w. kuracje serwatkowe i kumysowe były już na tyle popularne, że powstało wiele ośrodków, w których można było poddać się takiemu leczeniu. Niektóre zakładano w miejscach dotąd nieznanych, z nadzieją, że kuracja mleczna przyczyni się do ich rozkwitu. Warunkiem skuteczności tej terapii było zachowanie przy produkcji wyrobów mlecznych i mlekopochodnych odpowiednich procedur sanitarnych.

W latach 60. XIX w. na kuracje mleczne jeżdżono m.in. do Wysowej, Głębokiego, Piwnicznej, Zakopanego, Kościeliska i Szczawnicy, jednak stan tych kurortów odstawał standardem od kurortów zagranicznych. Klienci stosujący galaktoterapię zaczęli uważnie przyglądać się przebiegowi swoich wcześniejszych pobytów w uzdrowiskach i analizować (z uwzględnieniem standardu bakteriologii) zaburzenia stanu zdrowia, które wystąpiły u nich w czasie stosowania kuracji mlecznej. Częste u pacjentów biegunki przedstawiano chorym jako nieuchronny efekt towarzyszący terapii, zasadniczo dla nich korzystny – biegunka miała oczyszczać organizmy pacjentów ze „zwarzonych humorów” lub innych szkodliwych zanieczyszczeń.

Po odkryciu bakterii pogląd ten uległ dezaktualizacji. Dowiedziono bowiem, że większość tych przypadłości wynikała ze spożywania mleka zanieczyszczonego różnego rodzaju bakteriami (mleko przechowywano w niesterylnych warunkach, higiena zwierząt, od których pobierano mleko do terapii – krów, kóz, owiec i koni, nie była dostateczna). Spożywanie takiego mleka i pochodnych mu produktów wywoływało infekcje, często groźne dla zdrowia i życia pacjentów, i te objawy nie mogły być dłużej wyjaśniane jako naturalny efekt terapii.

Jeszcze większym echem wśród zamożnych i wykształconych pacjentów odbiło się wykazanie, że krowy mogą być nosicielkami gruźlicy, a spożywanie pochodzącego od nich mleka grozi zarażeniem się tą groźną chorobą. Skutkiem tej wiedzy był silny nacisk pacjentów na prowadzenie kuracji mlecznej w reżimie higienicznym. W latach 90. XIX w. odpowiednie zarządzenia zostały wydane w tej sprawie przez władze Niemiec i Austrii, gdzie metoda ta była popularna. Członkowie społecznej elity zarzucili wyjazdy do uzdrowisk, które nie były w stanie spełnić rygorystycznych standardów sanitarno-epidemiologicznych związanych z tą kuracją.

Przykładem modelowego podejścia do procesu przygotowania leczniczego nabiału była produkcja stosowana w Szczawnie Zdroju (Salzbrunn). Już w latach 20. XIX w. lekarz uzdrowiskowy August Zemplinn ulokował we własnym pensjonacie pierwszy zakład mleczarski, z którego pochodziły mleko i serwatki z mleka krowiego i owczego. Punkt wydawania napojów mlecznych udostępniono w innym budynku, a nad poprawnością prac produkcyjnych czuwał m.in. farmaceuta.

W połowie XIX z inicjatywy hrabiny Idy Hochberg wybudowano w kompleksie spacerowym (obecny Park Szwedzki) dom w modnym wówczas stylu szwajcarskim, tzw. „szwajcarkę” (nazwaną po śmierci pomysłodawczyni „Ida Hof/Idahof”), przy którym założono hodowlę bydła mlecznego, owiec, kóz, osłów i udostępniono w nim salę do serwowania kuracjuszom mleka i jego przetworów. Pensjonat ten był jednym z wielu budynków zakładów mleczarskich, a osły służyły gościom także do odbywania krótkich przejażdżek wierzchem.

Pod koniec XIX wieku zlikwidowano mleczarnię przy pensjonacie Zemplinna i wybudowano w Szczawnie nowoczesny zakład, z profesjonalnym (nowej generacji) sprzętem do produkcji i kontroli (własne laboratorium) hurtowej ilości mleka i jego przetworów. Właściwie dobierano zwierzęta, a nad prawidłowym przebiegiem procesu wytwarzania produktów mlecznych czuwał Instytut Higieny we Wrocławiu oraz Inspekcja Państwowa. Kuracje prowadzono indywidualnie, dobierając ich zakres dla każdego pacjenta osobno; kuracjusze byli wyposażani w imiennie oznakowaną butelkę na mleko i przetwory mleczne. Produkty mleczne wraz z wodą źródlaną stanowiły podstawę leczenia w uzdrowisku do lat 30. XX w.

Na przełomie XIX i XX wieku niektóre uzdrowiska funkcjonowały w standardach paranaukowych; chorym dla wzmocnienia organizmu i zwiększenia masy ciała ordynowano dietę „chłopską”. Kuracjuszom wprawdzie także podawano mleko, ale z dodatkiem… koniaku, a do posiłków serwowano markowe wina i codziennie oferowano zróżnicowane potrawy.
Takie menu było dalekie od realnego chłopskiego jadłospisu. Lecz to już temat na inną opowieść…

Paulina Suchecka, Muzeum Etnograficzne we Wrocławiu
17 listopada 2021

Za: Bożena Płonka-Syroka, Kształtowanie się modelu kultury uzdrowiskowej w Europie [w:] Podróż za marzeniami. Kultura uzdrowiskowa w Europie, Wrocław 2021, s.14–39.
Hanna Horodecka, Historia lecznictwa uzdrowiskowego w Salzbrunn do 1945 roku [w:] Kultura uzdrowiskowa na Dolnym Śląsku w kontekście europejskim, t. II., red. B. Płonka-Syroka i A. Kaźmierczak, Wrocław 2013, s. 157–189.

■ Wydarzenia towarzyszące wystawie „Podróż za marzeniami…” ➸
■ Więcej wpisów z cyklu „Intrygujące!” ➸

 

print