Golonka po śląsku

Stali czytelnicy cyklu „Zoom na muzeum” z pewnością pamiętają ciekawy wpis „Okiem typografa – na stulecie III powstania śląskiego” ➸ autorstwa Jakuba M. Łubockiego z Działu Sztuki Wydawniczej MNWr, a poświęconego typografii i krojowi o nazwie Golonka FA, wykorzystanego w identyfikacji wizualnej materiałów upamiętniających powstania śląskie.

Nie o powstaniach będzie jednak w dalszej części mowa, lecz o… golonce. Otóż w wymianie uwag o tym nobilitującym typografię tekście dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu Piotr Oszczanowski zwrócił uwagę na fakt, że jednym z największych specjałów kuchni śląskiej jest właśnie golonka – golonka w piwie. I podał opis przygotowania, którym z przyjemnością dzielę się z czytelnikami, bo przetestowałam i wyszło bardzo smacznie.

Opis przygotowania:
Golonki wypłukać, zbyt słone namoczyć w wodzie. Tak przygotowane zalać gorącą woda z przyprawami i gotować przez ok. 30 min w szybkowarze z włoszczyzną. Przełożyć do naczynia do zapiekania, wlać 1,5 szklanki wywaru z golonek dodać goździki, zalać piwem i włożyć do piekarnika w temperaturze 200 st. C (na 20–30 minut). Cukier skarmelizować, dodać cebulę w piórkach, smażyć aż puści sok. Dodać wino i dusić. Następnie ocet, miód, pieprz i tymianek. Podawać.

Kiedyś, by golonka uzyskała właściwą miękkość, w zwykłym garnku trzeba ją było gotować około 2-3 godzin – polecam dla porównania przepis z książki Magdaleny Maruck „Śląskie Niebo Jürgena Gretschela”, poświęconej tradycyjnej kuchni dolnośląskiej.

Dzięki szybkowarom czas ten skrócił się niepomiernie. W kolekcji Muzeum Etnograficznego znajdują się dwa przykłady takich przedwojennych „megagarów”.

Prawda, że budzą respekt? I trzeba przyznać, że w zestawieniu z dzisiejszym wzornictwem wyglądają wprost kosmicznie. Postęp techniczny sprzyja gospodyniom (i gospodarzom) domowym, ułatwiając życie, przyjemne jest zaś to, że tradycyjne przepisy wcale nie odchodzą w przeszłość, lecz „przekładane” są na nowe urządzenia – osoby korzystające z „kuchennych kombajnów elektrycznych” z pewnością wiedzą, co mam na myśli…

Skoro o jedzeniu mowa, to warto wiedzieć, że ciąg dalszy kulinarnych spotkań jesienią, ponieważ tegoroczne wrześniowe obchody Europejskich Dni Dziedzictwa ➸ odbywać się będą pod hasłem „Smaki Dziedzictwa”, a wiodącym tematem są właśnie potrawy. Ślinka cieknie 😉

Aleksandra Ziemlańska, Dział Promocji i Komunikacji MNWr

— #zoom_na_muzeum – zapraszamy również do lektury innych tekstów ➸
— Jakub M. Łubocki: Okiem typografa… ➸

 

print