18 października 2026 r. mija dokładnie trzydzieści lat od otwarcia pamiętnej pierwszej wystawy Skarbu Średzkiego w Muzeum Narodowym we Wrocławiu [18.10.1996–15.06.1997].
To doskonała okazja, by przypomnieć okoliczności towarzyszące tamtej prezentacji, której kuratorem – czy też, jak wówczas określano tę funkcję, „komisarzem” – był autor niniejszych słów.
Fot. A. Podstawka
Trudno mi uniknąć osobistego spojrzenia na tamte wydarzenia, które były także moim swoistym muzealnym debiutem. Jako młody pracownik, od niedawna prowadzący muzealny dział zajmujący się złotnictwem artystycznym, otrzymałem wówczas przywilej, a zarazem odpowiedzialne zadanie przygotowania tego niezwykłego wydarzenia. Świadomie nie chcę jednak mówić tu o autorstwie wystawy. Zaledwie kilka lat po ukończeniu studiów na wrocławskim uniwersytecie miałem jeszcze niewielkie doświadczenie i do dziś pamiętam wszystkich, którzy pomagali mi w jej realizacji.
Fot. z archiwum MNWr
Po raz pierwszy zetknąłem się bezpośrednio z niezwykłym znaleziskiem po przywiezieniu zabytków Skarbu Średzkiego do Wrocławia latem 1996 r. Pilnie strzeżone obiekty złożono w podziemnym skarbcu Spółdzielczego Banku Rzemiosła w oczekiwaniu na decyzję dotyczącą ich dalszych losów. Zdzisław Podkański, minister kultury i sztuki RP, postanowił przekazać Skarb do zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu. O decyzji tej przesądziła ranga instytucji, dysponującej odpowiednim zapleczem konserwatorskim i badawczym. Następnie w Muzeum rozpoczęły się posiedzenia specjalnie powołanej komisji z udziałem przedstawicieli urzędu konserwatora wojewódzkiego i Ministerstwa Kultury oraz dyrektora i pracowników Muzeum Narodowego. Niełatwym zadaniem okazało się już samo przeliczenie ponad siedmiu tysięcy zabytkowych srebrnych i złotych monet.
W wielodniowych posiedzeniach brali udział dr Jerzy Pietrusiński z Instytutu Sztuki PAN i dr Jacek Witkowski z Katedry Historii Sztuki Uniwersytetu Wrocławskiego – autorzy i redaktorzy pierwszego kompleksowego opracowania zabytków Skarbu, które właśnie ukazało się drukiem. Prace komisji zakończyły się wpisaniem obiektów do inwentarza zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Jednocześnie podjęto decyzję o zorganizowaniu w Muzeum premierowej prezentacji Skarbu.
Wyjątkowa wartość obiektów, ich znaczenie dla kultury, a także wysokie oczekiwania publiczności sprawiały, że organizacja wystawy wymagała wykorzystania wszelkich dostępnych środków. Oczekiwania te podsycały prasa i telewizja przez osiem lat, które upłynęły od odnalezienia Skarbu.
Fot. z archiwum MNWr
Liczne spotkania poświęcono prezentacji pomysłów i możliwych rozwiązań. Za aranżację odpowiadać miała Ewa Prus, współpracująca z Muzeum artystka plastyk. Na miejsce wystawy wybrano zabytkową Salę Pompejańską na drugim piętrze Muzeum. Zdecydowano, że zwiedzanie będzie miało formę półgodzinnego seansu dla dwudziestoosobowej grupy. Foyer dla oczekujących przygotowano pod kierunkiem Bogdana Łakomego, wicedyrektora administracyjnego Muzeum. Zwiedzaniu, podobnie jak w przypadku Panoramy Racławickiej, miał towarzyszyć komentarz audio oraz odpowiednia dyskretna muzyka.
Ostatecznie specjalistyczna firma skonstruowała trzy wolnostojące gabloty o pancernej konstrukcji, przykryte kołpakami z laminowanego szkła. W każdej z nich znajdował się system umożliwiający podnoszenie i opuszczanie platformy ekspozycyjnej, na której umieszczono zabytki. W razie jakiegokolwiek zagrożenia platforma miała automatycznie opuszczać się do wnętrza pancernego cokołu gabloty. Gabloty rozstawiono w znacznych odległościach od siebie, co umożliwiało swobodne poruszanie się zwiedzających i oglądanie zabytków z każdej strony.
„Teatralny” efekt prezentacji uzyskano dzięki panującej w sali ciemności. Jedynie dyskretne światła przy podłodze prowadziły gości na miejsce, w którym rozpoczynał się seans. Kolejno rozświetlały się gabloty z zabytkami, a w nieokreślonej dali migotała fantazyjna panorama średniowiecznej Środy Śląskiej, przygotowana przez Ewę Prus. Całości towarzyszyła subtelna muzyka z epoki, współtworząca atmosferę tajemnicy. Za znakomity dobór ilustracji muzycznej odpowiadała prof. Maria Zduniak, wybitna historyczka muzyki związana z wrocławską Akademią Muzyczną im. Karola Lipińskiego.
Przygotowania prezentacji audio podjęło się studio nagraniowe Tibo Sound, mieszczące się w budynkach Polskiego Radia przy ul. Karkonoskiej. Mile wspominam godziny spędzone w studiu w towarzystwie nieocenionego realizatora Macieja Marchewki. Jako miłośnik muzyki zainteresowany pracą studia byłem zafascynowany wszystkim, co widziałem. Wiele z tych doświadczeń przydało mi się także we własnych audiofonicznych poszukiwaniach. Sesje z lektorami czytającymi polską, niemiecką i angielską wersję tekstu przeplatały się z nagraniami Lecha Janerki, którego gitara basowa stała wciąż obok nas…
Wernisaż, który odbył się wieczorem w przeddzień otwarcia wystawy dla zwiedzających, zgromadził luminarzy kultury oraz czołowych polityków Wrocławia i ówczesnego województwa wrocławskiego. Goście mogli wówczas obejrzeć film dokumentalny o Skarbie Średzkim w reżyserii Stanisława Kubiaka, związanego przez lata z TVP Wrocław. Ten sam twórca, we współpracy z doskonałym operatorem Piotrem Sędzikowskim, realizował później cykl krótkich materiałów telewizyjnych o zabytkach i historii Skarbu. Miałem przyjemność być narratorem tego cyklu, choć często towarzyszył mi przy tym stres.
Fot. z archiwum MNWr
Premierowa wystawa w Muzeum Narodowym we Wrocławiu zakończyła się po blisko ośmiu miesiącach, w czerwcu 1997 r. Przez cały ten czas cieszyła się ogromnym zainteresowaniem mediów i odwiedzających Muzeum. Skarb obejrzało wówczas kilkadziesiąt tysięcy osób.
Wszyscy mieliśmy wówczas świadomość, że owa pierwsza wystawa Skarbu jest początkiem historii, która nie zakończy się na jednej prezentacji. Nie mogłem jednak wtedy wiedzieć, że „przygody” ze Skarbem zdominują większą część mojego muzealnego życia.
Po zakończeniu wystawy we Wrocławiu zawarto umowę z Muzeum Regionalnym w Środzie Śląskiej, gdzie zaplanowano drugą wystawę, jakże ważną dla średzkiej społeczności, żywo pamiętającej niezwykłe odkrycie z 1988 r. Powrót średniowiecznych klejnotów do miejsca ich odnalezienia po blisko dziesięciu latach wzbudził ogromne emocje. Napływające wkrótce liczne propozycje kolejnych wystaw i wypożyczeń ze strony innych instytucji muzealnych stanowiły prawdziwy test umiejętności organizacyjnych i logistycznych. Bardzo wysokie sumy ubezpieczenia tak cennych zabytków utrudniały negocjacje. Często konieczne było skorzystanie z gwarancji rządowych, a także zastosowanie szczególnych środków ochrony.
Po raz pierwszy Skarb Średzki zaprezentowano za granicą w 2002 r. w Dreźnie, na wystawie wybranych arcydzieł ze zbiorów muzeów z całego świata. W 2004 r. Skarb pojechał do Hiszpanii na wystawę upamiętniającą czasy panowania Izabeli I Katolickiej – przypadała wówczas pięćsetna rocznica jej śmierci. Wystawa odbyła się pod patronatem premiera i rządu wspólnoty autonomicznej Kastylia i León w Valladolid, dawnej siedzibie dworu kastylijskiego.
Fot. z archiwum MNWr
W 2007 r. Skarb pokazano na wystawie „Brillante Europe” w ramach festiwalu sztuki „Europalia”, odbywającego się w Brukseli pod patronatem króla Belgii. Podczas tego festiwalu państwa europejskie prezentują co cztery lata swoje dziedzictwo kulturalne i artystyczne.
W 2011 r. Skarb uświetnił polsko-niemiecką wystawę „Obok. Polska–Niemcy. 1000 lat historii w sztuce”, zorganizowaną przez Zamek Królewski w Warszawie i berliński Martin Gropius Bau.
Ze względu na prawdopodobne pochodzenie zabytków Skarbu Średzkiego niezwykle ważnym miejscem jego prezentacji stały się Czechy, gdzie Skarb gościł już czterokrotnie. Ostatnio pokazano go w 2026 r. w praskim Muzeum Narodowym na wystawie poświęconej historii dynastii Przemyślidów.
Fot. z archiwum MNWr
W tym samym roku Skarb Średzki odbył najdłuższą ze swoich dotychczasowych podróży – tym razem transoceaniczną – do Muzeum Żydowskiego w Nowym Jorku. Stanowi tam ważny element wystawy „Sacred Splendor”, poświęconej współistnieniu kultur chrześcijańskiej i żydowskiej w dobie średniowiecza. Znalazł się w towarzystwie arcydzieł złotniczych ze zbiorów praskiej katedry św. Wita oraz bogatego wyboru dawnych judaików.
Wszystkie te wystawy, rozbudzające zainteresowanie nie tylko zwiedzających, lecz także badaczy, przynoszą nowe ustalenia i cenne opracowania naukowe. Muzealna historia Skarbu, rozpoczęta w 1996 r., jest zjawiskiem samym w sobie i zapewne nigdy się nie zakończy, przyciągając kolejne pokolenia naukowców i zafascynowanych widzów.
Fot. z archiwum MNWr
Historia odkrycia Skarbu ze Środy Śląskiej sięga 8 czerwca 1985 r. Robotnicy zatrudnieni przy pracach rozbiórkowych w obrębie średzkiego Starego Miasta, przy ulicy Daszyńskiego 14, znaleźli wówczas na poziomie piwnic budynku znaczną liczbę srebrnych groszy z pierwszej połowy XIV w. Monety przechowywano w glinianym dzbanie, przypadkowo rozbitym przez koparkę. Znalezisko trafiło do Muzeum Archeologicznego we Wrocławiu. Niestety, nie przeprowadzono jednak wystarczających badań archeologicznych stanowiska.
Fot. z archiwum MNWr
24 maja 1988 r., podczas kontynuacji prac budowlanych, wśród fragmentów uszkodzonego ceglanego muru wydobyto złote i srebrne monety oraz odłamki glinianych naczyń. Gruz z prac budowlanych, a także z kilku innych wykopów w mieście, od dłuższego czasu wywożono na podmiejskie wysypisko. Nasuwało się więc przypuszczenie, że złote precjoza mogły już wcześniej trafić tam niezauważone.
Rzeczywiście, już powierzchniowe przeszukanie wysypiska przez poszukiwaczy amatorów ujawniło kolejne monety, a wkrótce pojawiły się informacje o znalezieniu złotych ozdób. Pogłoski przyciągnęły kolejnych amatorów poszukiwania skarbów na teren, który nie był należycie zabezpieczony.
Fot. z archiwum MNWr
Szczęśliwie udało się stopniowo odzyskać z rąk prywatnych liczne odnalezione zabytki. Pomogła w tym ogłoszona przez ówczesnego ministra kultury abolicja dla znalazców. Tajemniczy złoty skarb, wkrótce nazwany Skarbem Tysiąclecia, natychmiast stał się sensacją prasową. W 1988 r. z inicjatywy Muzeum Narodowego zorganizowano we Wrocławiu pierwszą konferencję naukową, podczas której próbowano dokładniej rozpoznać niespodziewane znalezisko.
Systematyczna analiza zabytków rozpoczęła się, gdy z inicjatywy konserwatora wojewódzkiego scalono przechowywane w różnych lokalizacjach części znaleziska i przystąpiono do kompleksowego opracowania Skarbu. Sporządzono katalog odzyskanych klejnotów, zbadano zastosowane stopy złota, zidentyfikowano kamienie szlachetne oraz opracowano część złotych numizmatów. Następnie Skarb przekazano do pracowni konserwacji zabytków Muzeum Narodowego w Krakowie. Tam Wojciech Bochnak, pod merytorycznym nadzorem Jerzego Pietrusińskiego z Instytutu Sztuki Polskiej Akademii Nauk, przeprowadził konserwację zabytków i pierwszą rekonstrukcję zachowanej we fragmentach korony.
Fot. z archiwum MNWr
W 2017 r. wrocławskie Muzeum przygotowało projekt badawczy, zgłoszony następnie do konkursu ogłoszonego przez Krajowe Centrum Badań nad Dziedzictwem. Jego akceptacja pozwoliła objąć zabytki Skarbu programem badań fizykochemicznych prowadzonych przez Laboratorium Analiz i Nieniszczących Badań Obiektów Zabytkowych (LANBOZ), jednostkę naukową Muzeum Narodowego w Krakowie.
Analizy wykorzystujące nowoczesne techniki badawcze, niedostępne podczas pierwszych prac nad Skarbem – takie jak spektroskopia ramanowska, rezonans rentgenowski i skaningowa mikroskopia elektronowa – sfinansowało w znacznej części Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wyniki badań i nowe ustalenia stały się podstawą kolejnej rekonstrukcji korony średzkiej, przeprowadzonej w Pracowni Konserwacji Zabytków Muzeum Narodowego we Wrocławiu przez Mariusza Wierchowskiego. Uwzględniono w niej elementy odzyskane w późniejszych latach. Przywrócono je na właściwe miejsca, zastępując wykonane wcześniej w Krakowie repliki. Rekonstrukcja przybliżyła nas do poznania pierwotnego wyglądu korony i bogactwa jej symbolicznego przekazu.
Historia Skarbu Średzkiego daleka jest do podsumowania a wydarzenia takie jak niedawne odnalezienie 31 kolejnych srebrnych groszy praskich i czterech złotych florenów, na terenie, na który wywożono w 1988 r. gruz z pierwotnego miejsca odkrycia, mogą zwiastować kolejne niespodzianki. Nasza wiedza na temat tego fenomenalnego znaleziska wciąż się powiększa a historia Skarbu nigdy się nie kończy.
Jacek Witecki, kurator Galerii Rzemiosł Artystycznych i Kultury Technicznej MNWr
18 października 2026
Zapraszamy do lektury innych tekstów z cyklu „Intrygujące!” ➸