Sierpień, miesiącem konserwatorów? 11 sierpnia obchodzony jest Dzień Konserwatora Zabytków, warto jednak wiedzieć, że już 3 sierpnia 1928 r. Marceli Harasimowicz zdawał relację z pierwszej udokumentowanej konserwacji płótna „Panoramy Racławickiej”.
Wróćmy zatem na moment do wyzwań, jakie stały przed nim blisko sto lat temu we Lwowie. Z powodu przeciekającego dachu i braku wentylacji malowidło było zawilgocone. W górnej partii nieba zarysowały się ciemne smugi, powstałe w skutek osadzenia się kurzu.
W nocy z 29 na 30 września 1927 r. nastąpiło częściowe oberwanie się płótna na długości 25 metrów. Granica oberwania biegła od sceny ataku kosynierów do spalonej chaty w Dziemięrzycach. Płótno spadło na sztuczny teren, gdzie dodatkowo połamało się i podziurawiło w partii brzóz.
Restaurację płótna powierzono Marcelemu Harasimowiczowi i Zygmuntowi Rozwadowskiemu, przy czym zaznaczono, że artystom nie wolno przeprowadzać zmian kompozycyjnych. Do prac wykończeniowo-malarskich zaproszono Wojciecha Kossaka oraz Tadeusza i Adama Styków – synów nieżyjącego już Jana Styki.
Zasadnicza restauracja odbyła się latem 1928 r. Podejmowane zabiegi były długim i skomplikowanym procesem, trwały kilka tygodni. Wymagały ogromnej pracy i zaangażowania artystów. Malowidło oczyszczono i szyto w miejscu, gdzie ukazane jest pogorzelisko. Odnowiono także partię nieba.
W sierpniowym liście Marceli Harasimowicz pisał: „Wielmożni Panowie! W odpowiedzi na szanowne pisma w sprawie „Panoramy Racławickiej” mam zaszczyt zawiadomić, że praca restauracji obrazu jest na ukończeniu! Miło mi donieść, że obraz po odmyciu i odpowiednim odświeżeniu (bez najmniejszych przemalowań) z wyjątkiem nieba, które przy urwaniu płótna mocno ucierpiało, wygląda jak gdyby był dzisiaj namalowany, w całej sile swego pierwotnego blasku i koloru! (…)”.
Alicja Marzec, Dział Promocji i Komunikacji MNWr
[na podstawie publikacji „Panorama Racławicka / idea / kontekst / współczesność”]
■ Zoom na muzeum – zapraszamy również do lektury innych tekstów ➸