W białych rękawiczkach: Maria Gabryel-Rużycka

Wszystkie muzea posiadają swoje tajemnice i zakątki, do których wstęp mają tylko nieliczni pracownicy. Jednymi z takich miejsc są magazyny, gdzie niczym w skarbcu przechowywane są dzieła sztuki. Oto kolejna część cyklu „W białych rękawiczkach”, w którym kustosze MNWr prezentują ukryte i niedostępne na co dzień skarby.

Obchodzony pod koniec października Dzień Kundelka jest okazją do przypomnienia grafiki Marii Gabryel-Rużyckiej Leżący pies z 1935 roku. Autorska odbitka na kremowym papierze drzeworytu wzdłużnego przedstawia śpiącego, kudłatego psa – prawdopodobnie w typie setera.

Zwierzę zwinięte w charakterystyczny „rogal” wypełnia sobą słoneczną poświatę, padającą na podłogę. Ujęta nieco z góry jego postać oraz oświetlony fragment podłoża oddane zostały zamaszyście ciętymi kreskami. Zaś gęsta na karku sierść – szerokimi wyżłobieniami. Pies został ukazany w ulubionej przez wszystkich przedstawicieli swego gatunku sytuacji – podczas drzemki w ciepłych promieniach słońca. Na wpół przymknięte ślepia wskazują na czujny sen wiernego obrońcy.

Fot. Magdalena Lorek

Wizerunek ten w roku 1935 uwieczniła w grafice Maria Gabryel-Rużycka, malarka, rysowniczka oraz graficzka, specjalizująca się początkowo w akwaforcie. Technikę drzeworytu, w której tak znakomicie oddała wygląd oraz charakter psa, zaczęła stosować dopiero w roku 1932.

Artystka (ur. w 1905 roku we Lwowie, zm. 1961 w Siarach koło Gorlic) ukończyła uczelnie krakowską i warszawską. Studiowała tam między innymi u Józefa Mehoffera, Felicjana Szczęsnego Kowarskiego, a przede wszystkim u Władysława Skoczylasa. Od roku 1936 do 1937 swoje umiejętności doskonaliła w paryskiej pracowni Józefa Pankiewicza. Należała do grup artystycznych „Ryt” i „Pryzmat”.
Większość jej prac, głównie zebranych w teki, dotyczyła relacji z podróży, wrażeń z Huculszczyzny, z okolic Gorlic i z Biecza. Sięgała również po tematy związane ze sportami, między innymi z narciarstwem, które sama uprawiała.

Magdalena Szafkowska, Dział Grafiki i Rysunku Muzeum Narodowego we Wrocławiu

#zoom_na_muzeum – zapraszamy również do lektury innych tekstów ➸
 

print