W białych rękawiczkach: Marek Piasecki

Wszystkie muzea posiadają swoje tajemnice i zakątki, do których wstęp mają tylko nieliczni pracownicy. Jednymi z takich miejsc są magazyny, gdzie niczym w skarbcu przechowywane są dzieła sztuki. Oto kolejna część cyklu „W białych rękawiczkach”, w którym kustosze MNWr prezentują ukryte i niedostępne na co dzień skarby.

Poszukując możliwości wyjścia poza dwuwymiarowość prac na papierze, Marek Piasecki (1935–2011) w połowie lat 50. XX w. zaczął eksperymentować z konstrukcjami przestrzennymi. Przedmiot z żółto-niebieską kulką, poręczny obiekt o wymiarach 15 × 21 × 10 cm, datowany na lata 1967–1968, był kontynuacją prób z asamblażem, ale prawdopodobnie także jedną z pierwszych prac pochodzących z „okresu szwedzkiego”.

Fot. Magdalena Lorek

To właśnie po przeprowadzce do Lund w 1967 r., gdzie – tak jak wcześniej w Krakowie – zbudował swoją pracownię na kształt makroobiektu, dokonała się subtelna zmiana w sposobie komponowania i montowania charakterystycznych skrzyneczek-gablot. Pojawiły się przede wszystkim kolorowe, szklane kuleczki, ale i elementy plastikowe o jaskrawych barwach – fragmenty i symbole nowej dla artysty kultury materialnej.

Przedmiocie z żółto-niebieską kulką będą to model traktora bez kół i żółty, podłużny klocek z wprawioną w otwór kulistą szklaną formą. Z czasem także takie zamknięte w ramach trójwymiarowe kolaże Piasecki zamienił na niewykadrowane skupiska ruchomych przedmiotów, możliwych do przearanżowania lub przykrytych szklanymi kloszami. Jego przestrzenne realizacje zapowiadały postmodernistyczny skok poza kategorię medium. Świetnie korelowały z aktualnymi wówczas tendencjami dadaistycznymi, popartowymi czy z arte povera [sztuką ubogą].

O Piaseckim pisano, że budował nowy ład nastrojów, przestrzenie emocjonalne, komponował mikrogalaktyki. Ale najbardziej trafną wydaje się propozycja Joanny Piaseckiej, przypominającej, że użycie przedmiotów gotowych w dziełach Piaseckiego „było naturalną kontynuacją tego, co wszyscy robimy w dzieciństwie: piętrzymy klocki, rozstawiamy zabawki, po swojemu organizując przestrzeń”.

Emigracyjny wątek w biografii artysty spowodował, że z twórcy szybko rozpoznanego i docenionego w środowisku, stał się postacią zapomnianą. W roku 1975 w Muzeum Narodowym we Wrocławiu, w ramach wystawy „W kręgu nadrealizmu”, pokazano jednak zbiór jego prac z przełomu lat 60. i 70. XX w. Tym sposobem część z zaprezentowanych wtedy obiektów włączona została do kolekcji stałej MNWr.

Piasecki regularnie uczestniczył także w pokazach Grupy Krakowskiej, której członkiem, pomimo braku studiów artystycznych, został w wieku 22 lat. Jednak jego pierwsza wystawa indywidualna od czasu wyjazdu z kraju miała miejsce dopiero w 2004 r. w Galerii Starmach w Krakowie.

Małgorzata Micuła, Dział Rzeźby Muzeum Narodowego we Wrocławiu

#zoom_na_muzeum – zapraszamy również do lektury innych tekstów ➸
 

print