Jak zdefiniować coś, co wymyka się definicjom? Na uniwersum książki artystycznej najlepiej patrzeć jak na przestrzeń, która rozciąga się od klasyki aż po dalekie peryferia sztuki.
Zgodnie z klasyfikacją Clive’a Phillpota, na wystawie Ogólnopolskiego Przeglądu Sztuki Książki w Pawilonie Czterech Kopuł wyróżniamy trzy fascynujące rodzaje, o których poniżej.
Fot. Magdalena Lorek
Just books – „po prostu” książki. To obiekty o typowej formie, w których drzemie jednak ogromne napięcie. Przykład: Retaining walls Devon Stackonis. Ta wykonana w całości ręcznie publikacja (nakład tylko 10 sztuk!) to poruszająca analogia między stomatologią a górnictwem. Autorka nawiązuje do historii swoich przodków – górników z Pensylwanii, którym profilaktycznie usuwano zęby. Wiercenie, wydobycie, wyrywanie – te doświadczenia łączą historię rodzinną z materią ziemi.
Fot. Magdalena Lorek
Bookworks – dzieła książkowe. Eksperymentują z formą, ale nadal pozostają książkami. Przykład: Lawa Danuty Dąbrowskiej. Jej bohaterką jest magma. Publikacja wydana na papierze bitumicznym i asfaltowym pachnie wulkanem! Oddziałuje nie tylko na wzrok, ale też na węch i dotyk, rejestrując „chaos danych” i drgania skorupy ziemskiej.
Fot. Magdalena Lorek
Book objects – książki-obiekty. Tu forma książki ustępuje miejsca rzeźbie. Liczy się idea. Przykład: Archiwum pustki Małgorzaty Malwiny Niespodziewanej. Instalacja z gliny, żwiru i japońskiego papieru to zaproszenie do cyfrowego detoksu. Choć nie daje możliwości lektury tekstu, oferuje to, co w czytaniu najcenniejsze: wyciszenie, kontemplację i uwolnienie od natłoku informacji.
Które z tych podejść najbardziej przemawia do odbiorcy? Tradycyjna opowieść, zmysłowe doświadczenie czy czysta kontemplacja? Odpowiedzi szukać można na wystawie „Ogólnopolski Przegląd Sztuki Książki. II Wrocławskie Triennale” prezentowanej w Pawilonie Czterech Kopuł jeszcze tylko do 15 lutego 2026. Zapraszam!
Jakub M. Łubocki, Dział Sztuki Wydawniczej MNWr
■ Zoom na muzeum – zapraszamy również do lektury innych tekstów ➸