Pływalnia w Pawilonie…

Skok w nowoczesność w Pawilonie Czterech Kopuł? Na wystawie stałej oglądać można słynny obraz jednej z najwybitniejszych artystek polskiej sztuki awangardowej Marii Ewy Łunkiewicz-Rogoyskiej (1895–1967) Pływalnia (1939).

W latach 1921–1924 Łunkiewicz studiowała malarstwo w École Nationale Supérieure des Arts Décoratifs w Paryżu, gdzie zafascynowała się postkubizmem i puryzmem. Ślady tych inspiracji można znaleźć w pierwszym okresie twórczości artystki. Współpracowała z artystami ugrupowań „Blok”, „Praesens” i „a.r.”., utrzymywała kontakty z „Cercle et Carré” w Paryżu.

Pod koniec lat 30. XX w. malarka zwróciła się ku realizmowi, podejmując m.in. tematykę sportową. W 1939 r. wzięła udział w konkursie na prace malarskie o tematyce sportowej organizowanym przez Instytut Propagandy Sztuki. Za Pływalnię – zatytułowaną wtedy Zawody pływackie – otrzymała II nagrodę.

W pełnej słońca, powietrza i niezwykłej dynamiki kompozycji artystka w interesujący sposób przedstawiła sport jako nowoczesną aktywność oraz widowisko, które porywa gapiów. Obrała też ciekawą perspektywę, która przypomina nieco kadry Aleksandra Rodczenki fotografującego skoczków do wody w sowieckiej Rosji. Cała scena została namalowana w przededniu wybuchu II wojny światowej, kiedy Warszawiacy mogli cieszyć się wolnością i urokami rozwijającego się miasta.

Co ciekawe bohaterką obrazu jest też wspaniała modernistyczna architektura – żelazobetonowa nowoczesna wieża do skoków górująca nad basenami kąpielowymi Legii przy ul. Łazienkowskiej w Warszawie, zaprojektowana w 1928 r. przez Aleksandra Kodelskiego i Romualda Raksimowicza.

Jak napisano w miesięczniku „Architektura i Budownictwo” (1932, nr 12), ten nowatorski projekt „jest odskocznią najestetyczniejszych i najśmielszych ewolucji sportowych; surowością śmiało wysuniętych płaszczyzn podkreśla bogactwo ruchu i rytmu wzbijających się w płynnym polocie sprężystych ciał”.

W drugiej połowie lat 50. XX w. kompozycje artystki, które charakteryzuje miękkość formy, zmierzają w stronę wysmakowanej kolorystycznie abstrakcji, co również można zobaczyć na wystawie stałej w Pawilonie Czterech Kopuł.

W 1958 r. Łunkiewicz-Rogoyska powiedziała: „Chodzi mi o maksymalne uproszczenie tematu dla wydobycia poetyckości przedmiotu […]. Bo i w poezji i w malarstwie trzeba tylko czuć”.

Anna Chmielarz, kustoszka Działu Malarstwa Współczesnego

■ Zoom na muzeum – zapraszamy również do lektury innych tekstów ➸

 

print