Ogród Effi Briest Ewy Kuryluk

Z okazji przypadających 5 maja 2026 r. 80. urodzin Ewy Kuryluk przypominamy nowojorski kontekst jednej z najbardziej osobistych realizacji artystki, prezentowanej w 2021 r. na retrospektywnej wystawie „Białe fałdy czasu. Instalacje 1980–2000” w Pawilonie Czterech Kopuł.

Związana ze Stanami Zjednoczonymi od początku lat 80. XX w. artystka pracowała wówczas na Manhattanie, w dzielnicy Morningside Heights. Jej pracownia mieściła się przy rogu 110th Street i Amsterdam Avenue. To właśnie w tej przestrzeni jesienią 1982 r. powstała efemeryczna instalacja Ogród Effi Briest.

Inspiracją dla pracy była powieść Effi Briest autorstwa Theodora Fontanego, której bohaterka – młoda kobieta uwikłana w społeczne konwenanse, z kolejami losów budzących współczucie – pozostawała Kuryluk szczególnie bliska.

Fot. M. Lorek, J. Chojnacka

Istotne znaczenie miało również konkretne miejsce, które współtworzyło tę realizację. W bezpośrednim sąsiedztwie pracowni, przy katedrze św. Jana Bożego w Nowym Jorku (Cathedral of Saint John the Divine), znajduje się kameralny ogród biblijny – ukryty w obrębie rozległego kompleksu katedralnego. Rosną tam wyłącznie rośliny wymienione w Biblii – m.in. cedry libańskie, daktylowce, figowce, winorośle, irysy czy judaszowce – opatrzone tabliczkami odsyłającymi do odpowiednich fragmentów Pisma.

Artystka wielokrotnie powracała do tego miejsca, traktując je jako przestrzeń skupienia i pracy. Czytała tam powtórnie wspomnianą powieść, grała sama ze sobą w szachy, obserwowała rośliny, a także dokumentowała swoją obecność w serii autofotografii. Istotnym elementem tego doświadczenia był pobliski plac zabaw – gest huśtania się, przywołujący motyw obecny w powieści Fontanego, stawał się formą cielesnej identyfikacji z bohaterką i powracał następnie w rysunkach.

Fot. A. Podstawka

Instalacja powstała z niemal przezroczystego szanghajskiego jedwabiu, na którym Kuryluk malowała białą farbą akrylową. Po wyschnięciu farba przybrała formę subtelnego reliefu, który w mocnym świetle rzuca cień, przywołując – w ujęciu samej artystki – skojarzenia z platońską „jaskinią cieni”.

Justyna Chojnacka, Dział Grafiki i Rysunku XX i XXI w. MNWr

■ Zoom na muzeum – zapraszamy również do lektury innych tekstów ➸

 

print