O ceramice huculskiej w Muzeum Etnograficznym małe co nieco

Huculska sztuka ludowa od XIX w. fascynowała badaczy kultury, miłośników gór, kolekcjonerów. Strój ludowy, ręcznie tkane kilimy, drewniane przedmioty inkrustowane macicą perłową, koralikami i metalem, huculskie pisanki, malowane ceramiczne naczynia nadal wzbudzają ogromne zainteresowanie i podziw.

Wrocławskie Muzeum Etnograficzne zgromadziło w swoich zbiorach ponad 200 obiektów ceramicznych z terenów Pokucia i Huculszczyzny, które zachwycają różnorodnością wzorów, techniką zdobienia, kolorystyką i bogactwem motywów zdobniczych.

Fot. Wojciech Rogowicz

Na talerzach, dzbankach, wazonach można podziwiać wyrafinowane motywy roślinne, geometryczne, a także zoomorficzne i antropomorficzne. Skomponowane z dużym wyczuciem estetycznym podkreślają dekoracyjny charakter ceramiki, ale niektórym z nich przypisywane były także właściwości magiczne.

I tak ornament w postaci jelenia nieodzownie wiązał się z symbolem płodności, sił witalnych, zaś niebezpieczny dla ludzi i stad pasterskich wilk symbolizował siły mroczne, diabelskie. Rozety, wieńce oznaczały słońce, zygzak odnosił się do węża, który w wielu kulturach uznawany był za symbol płodności. Niepowtarzalna, a zarazem rozpoznawalna jest kolorystyka tej ceramiki, w której dominują: zieleń, brąz, żółć, niebieski.

Jednym z najstarszych eksponatów w muzealnej kolekcji jest dekoracyjny talerz zdobiony ornamentem rytym i barwnie malowanym o formach geometrycznych i roślinnych, które tworzą niezwykłą, oryginalną kompozycję zachwycającą precyzją wykonania. Talerz sygnowany jest od spodu naczynia rytym napisem „Kołomyja 1888 K. S. G.”, co wskazuje, że powstał w Krajowej Szkole Garncarskiej. Instytucja ta miała ogromne znaczenie dla rozwoju ceramiki, wprowadziła ulepszoną technikę obróbki gliny, nowe szkliwa, farby, kształty naczyń dekoracyjnych i wzory kafli.

To właśnie w tej szkole w okresie międzywojennym pedagogiem był Jan Broszkiewicz, którego wyroby także znajdują się w muzealnej kolekcji. Po II wojnie światowej osiadł on w Oławie koło Wrocławia i już nie wznowił artystycznej działalności. Wykonane przez niego wazony o pękatych, zaokrąglonych lub podłużnych brzuścach, dekoracyjne talerze i patery zdobione są najczęściej ornamentem geometrycznym. Wszystkie są sygnowane ręcznie rytym i umieszczonym na spodzie naczynia napisem „Jan Broszkiewicz, Kuty”.

Warto wiedzieć, że w grudniu 2019 r. Międzyrządowy Komitetu ds. Ochrony Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO wpisał tradycyjną malowaną ceramikę z Kosowa na Huculszczyźnie na Listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości.

Dorota Jasnowska, Dział Folkloru Muzeum Etnograficznego

#zoom_na_muzeum – zapraszamy również do lektury innych tekstów ➸

 

print