Nabytki 2022 w Pawilonie Czterech Kopuł

Zbiory Muzeum Sztuki Współczesnej w Pawilonie Czterech Kopuł powiększyły się o kolejne nazwiska współczesnych artystów.

Dzięki uzyskaniu dotacji na realizację projektu „Rozbudowa kolekcji Muzeum Sztuki Współczesnej w Pawilonie Czterech Kopuł Oddziale Muzeum Narodowego we Wrocławiu” – w ramach programu Narodowa Kolekcja Sztuki Współczesnej Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego wśród muzealnych zakupów znalazły się prace reprezentujące różne dyscypliny artystyczne, stworzone przez uznanych młodych polskich artystów: Olafa Brzeskiego, Weronikę Gęsicką, Slavs and Tatars oraz Kornela Janczego, który ponadto przekazał prace w darze do kolekcji Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

Dzieła rozlokowane zostały w przestrzeni wystawy stałej „Kolekcja sztuki polskiej II poł. XX i XXI wieku” w Pawilonie Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej i są dostępne dla publiczności od 17 grudnia 2022. Natomiast część z nich będzie można również zobaczyć od lutego 2023 r. na wystawie czasowej „Twarzą w Twarz – Face to Face – von Angesicht zu Angesicht”, której kuratorkami są Iwona D. Bigos oraz Małgorzata Micuła.

Fot. A. Podstawka

Olaf Brzeski (ur. 1975) to jeden z najciekawszych polskich artystów wykorzystujących możliwości medium rzeźbiarskiego. Wykształcony zgodnie z akademickimi kanonami, od początku drogi twórczej dokonuje destrukcyjnych działań na klasycznych wzorcach, których efektem był chociażby wczesny cykl popiersi „Sztuka jest przemocą” (2006).

Seria „Przygoda”, której częścią jest zakupiona przez MNWr realizacja „Grymas”, stanowi kontynuację tych zainteresowań. Wykonany w 2020 r. cykl stanowi autorefleksyjną opowieść dotyczącą utraty, śmierci i niepewności, jak również miłości, rozkoszy i samoświadomości. Tłem dla powstania prac było osobiste doświadczenie wypadku samochodowego, w wyniku którego ciało artysty uległo silnym obrażeniom. Proces powstawania cyklu, w całości ulepionego z gliny (najbardziej podstawowego i najprostszego w obróbce materiału rzeźbiarskiego), stał się częścią terapii przywracającej do zdrowia, dającej również możliwość powrotu do działalności twórczej. „Przygoda” opowiada więc o odzyskiwaniu życia.
„Grymas” to ceramiczna forma, która przypomina ludzką głowę o silnie zwierzęcych cechach. Odnajdujemy w niej motyw lwa, który był dominujący dla pozostałych rzeźb z tej serii. To głowa, w której ludzką twarz zastępuje wykrzywione, smutne oblicze bestii. Jest to być może studium autoportretowe, refleksja na temat własnego ego i przyjemności czerpanej z przyglądania się sobie samemu.

Weronika Gęsicka (ur. 1984) w twórczości posługuje się głównie fotografią, tworząc osobliwe kolaże z użyciem archiwalnych zdjęć. Korzysta z materiałów znalezionych w odmętach internetu, bankach zdjęć czy archiwów policji, jak i ze starych fotografii prasowych.
Studiowała na Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie oraz Akademii Fotografii w Warszawie. Jest stypendystką Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2008), a także laureatką wielu nagród, w tym Paszportu Polityki (2019) w kategorii Sztuki Wizualne. Jej prace znajdują się w kolekcjach wielu prestiżowych zagranicznych instytucji, były prezentowane na wystawach na całym świecie, a także publikowane m.in. w „The Guardian”, „The New York Times” czy „Le Monde”.

Zakupiony w tym roku „Smash”, to kolejny cykl, w którym autorka zajmuje się tematyką pamięci oraz związanymi z nią teoriami naukowymi i pseudonaukowymi czy mnemotechnikami i różnymi typami zniekształceń, a także relacjami międzyludzkimi, dorastaniem oraz rolami, jakie człowiek odgrywa w życiu społecznym i rodzinnym. Zafascynowana pozornym obiektywizmem fotografii, Gęsicka odsłania wszelkie niejednoznaczności, a przekształcenia, którym ją poddaje, nadają jej charakter komiczny i niepokojący jednocześnie.
Portrety z cyklu „Smash”, utrzymane w stylistyce amerykańskich fotografii reklamowych z lat 50. i 60. XX w., burzą wszelkie stereotypowe skojarzenia z przedstawionymi nań osobami. Artystka, nie dociekając kim konkretnie są bohaterowie jej zdjęć, dokonuje swoistej wiwisekcji i dociera do emocji i gestów, które często umykają ludzkiemu i fotograficznemu oku. Ingeruje w obraz, zdrapując powłoki pozorów, i odkrywa w tym wypadku szczelnie zakryte pod śnieżnobiałym uśmiechem emocje portretowanych.

Kornel Janczy (ur. 1984) realizuje zróżnicowane pod względem stosowanych mediów prace, rozszerzając pole dyscypliny malarstwa w kierunku instalacji czy realizacji site-specific. Głównym tematem jego praktyki artystycznej jest zagadnienie skali i jej przekraczania, konceptualizacja przestrzeni i relacje pomiędzy naturą i nauką.
W 2010 r. obronił dyplom na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, studiował także w Akademie der Bildende Künste w Monachium. W 2019 r. uzyskał stopień doktora na Wydziale Sztuki Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Jest stypendystą Ministra Kultury z programu Młoda Polska (2018), Twórczego Miasta Krakowa (2019) oraz Instytutu Adama Mickiewicza w ramach programu Kultura Polska w Świecie. Brał udział w wielu wystawach indywidualnych i grupowych.

W zbiorach MNWr znalazło się sześć prac z serii „Pejzaże”, z których każda jest samodzielnym obiektem, zaś zestawione ze sobą tworzą przestrzenną ilustrację pejzażu. Artysta, dla którego sama wędrówka jest bardzo ważnym elementem procesu twórczego, przetwarza krajobraz z pozycji uczestnika i przechodzi na pozycję obserwatora, wychwytując z otaczającej rzeczywistości abstrakcyjne gry form, które następnie poddaje dalszemu syntetyzowaniu i uproszczeniom. Zachód słońca, widok drogi lub rzeki w perspektywicznym skrócie czy obiekt wykreślający niejako linie horyzontu to artystyczna rekonstrukcja pejzażu w trzecim wymiarze. Za pomocą subtelnych i minimalistycznych kompozycji Janczy wprowadza widza w wykreowaną przestrzeń. Poza walorami estetycznymi seria obiektów jest równocześnie niezwykle praktyczna, będąc zestawem łatwych do ustawienia i transportu części, niczym fragmentów scenografii czy układanki.
Sam artysta mówi o swojej twórczości, że to coś na kształt specyficznego atlasu, w którym znajduje się wiele nawiązań do kartografii, modeli naukowych, makiet architektonicznych, ale także do romantycznych pejzaży. W tym przypadku odniesienia do malarstwa epoki romantyzmu koncentrują się na repertuarze tematycznym, a więc serii wschodów i zachodów słońca, zamglonych widoków, tafli wody czy ośnieżonych szczytów górskich.

Slavs and Tatars to międzynarodowa grupa artystyczna założona w 2006 roku przez Polkę Katarzynę Korczak oraz Amerykanina irańskiego pochodzenia Payama Sharifi. Z biegiem lat do duetu dołączyli kolejni anonimowi twórcy pochodzący z różnych państw, działający, jak mówią sami, w obszarze „słowiańskiej i euroazjatyckiej kultury”.
Kolektyw tworzy instalacje, obiekty, perfomanse, kreuje różnego rodzaju interwencje w przestrzeni publicznej, prowadzi działalność wydawniczą, organizuje wykłady oraz rezydencje dla artystów. Ich celem jest wskrzeszenie kultury Eurazji oraz budowa międzykulturowego pomostu pomiędzy Wschodem a Zachodem.
Artyści sami siebie określają mianem „archeologów codzienności.” Interesuje ich antropologia, lingwistyka, historia oraz polityka. W pracach w przewrotny i ciekawy sposób odwołują się do tradycji, języka, dawnych obyczajów, chętnie korzystając przy tym z materiałów archiwalnych.
W wypowiedziach często podkreślają, że „(…) wiele państw na wschodzie jest zafiksowanych na punkcie modernizacji za wszelką cenę, tak że samo przejęcie zachodnich wzorców uznaje za modernizację. Nie doceniamy naszego własnego dziedzictwa. A przecież każdy powinien znaleźć własne podejście do nowoczesności”.
Slavs and Tatars pokazywali swoje prace na wielu zbiorowych oraz indywidualnych wystawach na całym świecie, m.in. w Museum of Modern Art w Nowym Jorku, Kunsthalle w Zurychu, Centrum Sztuki Współczesnej w Wilnie, Galerii Raster w Warszawie, Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie.

Tegoroczne nabytki to prace o graficznym, typograficznym charakterze, które w warstwie treściowej odwołują się do tematu pamięci, skomplikowanej, wielokulturowej historii miast, powojennych przesiedleń i współczesnych migracji.
Obie kompozycje wchodzą w skład cyklu „Love Me, Love Me Not” i powstały specjalnie na wystawę „LONG LVIVE LVIV. СЛАВА ЗА БРЕСЛАВА”, którą artyści prezentowali we wrocławskim OP ENHEIM (2021/2022). Grupa wydała również książkę „Love Me, Love Me Not”, która odnosi się do 150 nazw miast Eurazji, przypominając ich wielokulturową historię.


 
Logo Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.
Wartość dofinansowania: 100 000 PLN, całkowita wartość zadania 118 500 PLN.

■ Aktualności i fotorelacje ➸

 

print