Kukanki, świstawki, zazule. Gwizdki i okaryny z kolekcji Andrzeja Nowaka

Ponad 1000 gwizdków z całego świata można będzie oglądać na wystawie
we wrocławskim Muzeum Etnograficznym.
Gwiżdżące figurki Andrzej Nowak zbiera od kilkudziesięciu lat, zaczynał od gwizdków polskich, teraz ma w swojej kolekcji okazy z całego świata m.in. z Finlandii, Belgii, Rosji, Kazachstanu, Malezji, Tajlandii, Japonii, Peru i Boliwii. W zależności od wyobraźni twórcy
i jego możliwości gwizdki przybierają kształty zwierząt, ptaków, ludzi, aniołów, są też całe grupy figuralne. Obok prymitywnych figurek w kolekcji można podziwiać prace wykonane przez mistrzów i będące dziełami sztuki. Najprostsze gwizdki wydają jednotonowe dźwięki, ale na okarynie można grać nawet skomplikowane utwory muzyczne.
Kolekcja Andrzeja Nowaka liczy 4 tysiące obiektów. Najstarszym i najcenniejszym eksponatem jest gwizdek sprzed 2 tysiące lat
w kształcie ptaszka, znaleziony podczas wykopalisk w Peru. Równie cenne są porcelanowy japoński gołąb i okaryna z miśnieńskiej porcelany.

print