Intrygujące!
„Mistrzowska ceramika huculska”

Dorota Jasnowska

Huculszczyzna i jej historia, ludzie, sztuka fascynują do dziś, a huculskie rękodzieło ludowe cieszy się nadal wielką popularnością. Na przełomie XIX i XX wieku kultura tego regionu była inspiracją dla wielu pisarzy i malarzy, przedmiotem zainteresowania wielu badaczy, m.in. ludoznawców, którzy odkrywali jej urodę i opisywali zwyczaje. Oskar Kolberg, jako jeden z pierwszych etnografów pisał o Hucułach w tomie Pokucie (1882). Stanisław Vincenz poświęcił im dzieło swojego życia: Na wysokiej połoninie.

Posiadające swoisty styl wyroby huculskich mistrzów ludowych nadal są w kręgu zainteresowań muzealników, kolekcjonerów i miłośników sztuki. W kolekcjach wielu muzeów w kraju i w Europie znajdują się wyroby mistrzów rzemiosła artystycznego: liżniki, ręcznie tkane kilimy, wyroby z drewna inkrustowane macicą perłową, koralikami i metalem. Ceniona i poszukiwana jest także ceramika pokucka charakteryzująca się wyjątkowym wzornictwem, kolorystyką i techniką wykonania.

Rzemiosło garncarskie Huculszczyzny i Pokucia rozwinęło się na tym obszarze w 1. połowie XIX wieku, zdobiona w charakterystyczny dla regionu sposób ceramika określana jest jako półmajolika. Cały proces technologiczny polega na właściwym przygotowaniu gliny żelazistej, z której formowane są na kole garncarskim naczynia i inne wyroby. Po przeschnięciu nakładana jest na zewnątrz warstwa pobiałki imitującej naczynia fajansowe. Biały lub kremowy kolor tła jest powierzchnią do ornamentowania. Motywy zdobnicze wykonywane są poprzez rytowanie na powierzchni pobiałki i malowanie farbami ceramicznymi w kilku typowych kolorach. Dominują biel i żółć w różnych odcieniach, a także ceglastoczerwony, niebieski i brązowy. Tradycyjnie używane jest szkliwo ołowiowe, które w zależności od tła w procesie wypalania przybiera kolor żółtawy. W dekoracji przeważają motywy roślinne, geometryczne, zoomorficzne (zwłaszcza konie, jelenie i ptaki) i antropomorficzne (polowania, muzykowanie, sceny z życia codziennego).

Skupiska warsztatów ceramicznych znajdowały się w miejscowościach na obrzeżach Huculszczyzny. W Pistyniu działało dwudziestu siedmiu garncarzy, w Kosowie i jego przysiółkach – dwudziestu trzech, w Kutach – sześćdziesięciu trzech [za: K. Tucholska, B. Kostuch, Huculszczyzna. Ceramika pokucka w kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie, Kraków 2008, s. 13].

Przodujące miejsce w garncarstwie Pokucia zajmuje Aleksander Bachmiński ze Starego Kosowa (1820–1882). Powszechnie poczytuje się go za twórcę do dziś dnia istniejącego stylu w pokuckiem zdobnictwie ceramicznem. Był to człowiek bądź co bądź niepośledni. Dokoła jego osoby snują się ogólniki i legendy. Tradycja ludowa robi zeń mędrca, który „wszystko umiał”, lecz z zawiścią średniowiecznego alchemika krył się przed ludźmi ze swoją mądrością [za: T. Seweryn, O sławnym garncarzu polskim Aleksandrze Bachmińskim, recte Bachmaniuk, „Rzeczy Piękne”, 1925, nr 4, s. 80].
Sławę i ogromne uznanie Bachmińskiemu przyniosła wystawa etnograficzna, prezentująca dorobek kulturowy Pokucia, zorganizowana w Kołomyi we wrześniu 1880 roku. Ekspozycję odwiedził cesarz Franciszek Józef I, który do swego pałacu w wiedeńskim Schönbrunnie zamówił u Bachmińskiego majolikowy piec.

W Kosowie działali także inni znani garncarze, m.in. Michał Baranowski, Mateusz Kowalski, Lewicki, Jan Tymiak. W Kołomyi byli to: Wojciech Słowicki i jego synowie Korol i Antonim, Jakub Banhölzel, Jan Budzianowski, Dymitr Ilnicki, Jan i Paweł Patkowscy, Tadeusz Sławiński. W Kutach znane były wyroby Tomasza Nappa, które dekorowała jego żona Petronela Nappowa, a także Michała Wołoszczuka. W Pistyniu do wybitnych należały wyroby rodziny Piotra Koszaka, Petra Łazarowycza i wielu innych [za: M. Grabski, Kolekcja ceramiki pokuckiej, „Rocznik Muzeum Etnograficznego im. Seweryna Udzieli w Krakowie”, 2009, t. 15: Przewodnik].

W okresie międzywojennym specjalizował się w garncarstwie Jan Broszkiewicz, uznawany za niekonwencjonalnego mistrza, którego twórczość była bardziej bliska odbiorcom miejskim niż własnemu środowisku. Popularność sztuki garncarskiej garncarzy z Pokucia, ich umiejętności przyczyniły się do powołania w 1876 roku w Kołomyi Szkoły Przemysłu Ceramicznego nazywanej też Krajową Szkołą Garncarstwa. Cieszyła się ona powodzeniem i wokół niej skupiła się dość znaczna grupa artystów ceramików.

Muzeum Etnograficzne we Wrocławiu ma w swoich zbiorach interesujący zespół ceramiki ludowej z terenów Pokucia i Huculszczyzny, liczący obecnie ponad 200 eksponatów. W 2015 roku Ewa Załęska-Szczepka i Andrzej Szczepka przekazali naszej instytucji w formie daru zgromadzoną przez siebie kolekcję huculskiego rękodzieła, w której znalazły się także wykonane ręcznie techniką półmajoliki ceramiczne naczynia o charakterystycznym zdobnictwie i intensywnej kolorystyce. Do zbiorów Muzeum trafiła ceramika mająca dużą wartość zabytkową i artystyczną, która w znaczący sposób wzbogaciła istniejący muzealny zespół.

Zdecydowana większość przekazanych muzealiów pochodzi z pierwszej połowy XX w. i są to naczynia zarówno użytkowe, jak i dekoracyjne: misy, talerze, patery, dzbany, butle, wazoniki, lichtarze, świeczniki, pojemniki na wódkę i wino (tzw. kołacze). Niektóre z nich wykonane przez znanych i cenionych garncarzy: Jana Broszkiewicza, Piotra Nappa z Kut, Piotra Cwiłyka z Kosowa czy Piotra Koszaka z Pistynia. W kolekcji znajdują się także naczynia sygnowane cyrylicą, ale niestety w wielu przypadkach ryte napisy są trudne do zidentyfikowania.

Wyroby garncarzy tego regionu wyróżniają się różnorodnością form, precyzyjnością wykonania, i niezwykle bogatym zdobnictwem. Ten rozpoznawalny styl wyrobów z półfajansu z Pokucia stał się znakiem firmowym Huculszczyzny. W grudniu 2019 r. podczas 14. sesji Międzyrządowego Komitetu Ochrony Niematerialnego Dziedzictwa w stolicy Kolumbii, Bogocie, dokonano rozszerzenia Reprezentatywnej Listy Światowego Dziedzictwa Niematerialnego Ludzkości UNESCO o 40 nowych pozycji. Wśród nich znalazły się m.in. sztuka gry na irlandzkiej harfie, tradycyjny masaż tajski, bizantyjski śpiew liturgiczny, alpinizm – jako sztuka zdobywania gór, pielęgnowane na Słowacji druciarstwo artystyczne oraz tradycyjna malowana ceramika z huculskiego Kosowa.

Dorota Jasnowska, kustosz w Dziale Folkloru i Ceramiki Muzeum Etnograficznego we Wrocławiu
26 stycznia 2022

■ Więcej wpisów z cyklu „Intrygujące!” ➸

 

print