Grecy i Macedończycy

Kiedy w 2014 roku opracowywałam scenariusz filmu o greckich i macedońskich uchodźcach przybyłych do Polski na początku lat 50. ➸, w tle rozgrywał się dramat obecnych uchodźców z Syrii, Afganistanu i krajów Afryki. Pomyślałam wówczas o pewnym podobieństwie tej historii z tą, która działa się wówczas na oczach świata. Polska 70 lat temu pomogła greckim i macedońskim imigrantom. Czy zrobiłaby to dzisiaj?

Bohaterowie filmu doświadczyli dramatycznych przeżyć związanych z ucieczką z Grecji i Macedonii. Między innymi Marika Skrzeszewska, mieszkanka wsi Syriopetra w północnej Macedonii, zanim jako dziewięciolatka trafiła do Zgorzelca, przez dwa lata z powodu wojny tułała się z mamą i dwiema młodszymi siostrami po Jugosławii.

Tego typu historie w filmie powtarzały się – opowieści dzieciach oderwanych od rodziców, przebywających daleko od domu, skazanych na łaskę innych. Ucieczka z ojczyzny na trwale zmieniła ich życie. Po wielu latach jako dojrzali ludzi pamiętają o tym co przeszli, o początkach życia w Polsce. Podkreślają, jak ważna, była wówczas pomoc naszego Państwa.

Ich indywidualne losy składają się na dzieje całego pokolenia, w tym m.in. ich rodziców i krewnych, którzy po wojnie greckiej zostali osiedleni na Dolnym Śląsku. Grecy i Macedończycy wpisali się na trwale w historię i kulturę naszego regionu i nadal starają się pielęgnować własne tradycje.

Dorota Jasnowska, Dział Folkloru Muzeum Etnograficznego

#zoom_na_muzeum – zapraszamy również do lektury innych tekstów ➸

 

print