Cztery prace Tomasza Domańskiego

Jest rok 1996, Tomasz Domański wrócił właśnie do Wrocławia po swoim rocznym stażu akademickim na Banaras Hindu University, Varanasi w Indiach. Nie była to jego pierwsza podróż poza granice Polski, ale jedna z tych, które w dużej mierze wpłynęły na jego zainteresowanie innymi kulturami, odmiennym od europejskiego sposobem pojmowania świata, podejścia do natury, filozofii i oczywiście do sztuki.

„Podróżowałem po Indiach i Nepalu, pogłębiając swoją fascynację odmiennym traktowaniem pojęcia czasu, przemijania i trwałości oraz wartości w nietrwałości. W zasadzie w Indiach szukałem potwierdzenia przeczuwalnej, ale być może nie do końca sprecyzowanej wizji świata opartej na cykliczności zdarzeń”.

Cykliczność, upływ czasu, jego przemijanie i transmisja są aspektami twórczości Domańskiego, które odnajduję w serii powstałych w latach 1996–1998 czterech prac – Mandale, Panta rei, GangaWodospad, prezentowanych w Muzeum Sztuki Współczesnej, Pawilonie Czterech Kopuł na wystawie stałej w jej części zatytułowanej „Sztuka materii”.

Zestawione ze sobą dzieła są przykładem obiektów przypominających swoją pozorną dwuwymiarowością i ograniczeniem prostokątnymi ramami – malarstwo, będących jednak instalacjami, które nazwałabym „uwięzionymi rzeźbami”. Artysta celowo używa jednakowego metalowego obramowania dla obiektów zbudowanych z bardzo odmiennych materiałów, których wspólnym mianownikiem jest ich recyclingowy charakter. Recyclingowy zarówno ze względu na materiał, z którego zostały wykonane, jak sznurek, wosk pszczeli, metalowe opiłki, stalowe dekle, budowlana siatka plastikowa, czy też stary bawełniany pas transmisyjny. A także ze względu na proces recyklizacji czy recyrkulacji, który od lat znajduje się w centrum zainteresowania artysty.

Najlepszym tego przykładem jest stworzona przez Domańskiego w 1992 roku instalacja Sublimatory – swoiste perpetuum mobile, w którym wykorzystuje on zjawisko procesu przejścia stanu wody z płynnego w stały, a ze stałego ponownie w płynny, tworząc poetycki komentarz filozoficznego przesłania.

Elementy tego holistycznego przekazu odnajdujemy również w dziełach prezentowanych w Pawilonie Czterech Kopuł. Jedną z czterech prac jest obiekt, który artysta określa jako podwójną mandalę. Są to dwa wtopione w płytę pilśniową stalowe dekle, wypełnione zrolowanym w formie spirali sznurem. Domański łączy w ten sposób dwa metaforyczne elementy: mandalę i spiralę.

Buddyjska mandala to połączenie koła – sfery niebiańskiej i nieskończoności i kwadratu – człowieka i sfery ziemskiej. W pracy Domańskiego kwadrat zastępuje spirala, która również w wielu kulturach oznacza nieskończoność i ciągłe dążenie do samodoskonalenia i transformacji wewnętrznej.

Motyw spirali artysta wykorzystuje również rolując część pasa transmisyjnego, centralnego elementu Wodospadu, który jednoznacznie, wychodząc poza ramy, rozsadza pozorną dwuwymiarowość tego dzieła i tym samym „uwalnia” rzeźbę z obrazu.

W żadnej z prezentowanych w Pawilonie Czterech Kopuł prac wybór materiału nie jest przypadkowy, ani wtedy kiedy artysta wykorzystuje spływający zastygły wosk z opiłkami metalu w Panta rei, ani kiedy układa w poziomych falach potargany stary konopny sznurek w Ganga. Dlatego taśma transmisyjna może zostać odczytana jako metafora przeniesienia spiętrzonej informacji z wnętrza obrazu w przestrzeń, w której znajduje się odbiorca. A ułożenie jej przez artystę w formie spirali podkreśla jeszcze jej transmisyjny charakter i może być również zrozumiane jako próba przedstawienia jedności w konflikcie przeciwstawień, łącząc nie tylko świat wewnętrzny z zewnętrznym, ale również sztukę obrazu ze sztuką rzeźby.

Iwona Dorota Bigos, kierownik Pawilonu Czterech Kopuł, Muzeum Sztuki Współczesnej

#zoom_na_muzeum – zapraszamy również do lektury innych tekstów ➸

 

print