Występujące na Trójstyku domy przysłupowe powstawały na Górnych Łużycach już w średniowieczu, rozprzestrzeniając się następnie na obszar Dolnego Śląska i północnych Czech.
Były to budynki łączące funkcje mieszkalne i gospodarcze. W przyziemiu mieściły się murowane pomieszczenia i izba zrębowa. Szachulcowe górne kondygnacje posadowione były niezależnie na przysłupach wkopanych w fundamenty.
Największym skupiskiem domów przysłupowych w Polsce są dziś okolice Bogatyni, choć wiele z nich zniknęło wraz z całymi miejscowościami na skutek wydobycia węgla brunatnego. Na szczęście wartość tej charakterystycznej dla Górnych Łużyc architektury została w porę rozpoznana, a zachowane domy są dziś przedmiotem działań konserwatorskich i restauratorskich.
Ich ochrona i rewitalizacja stały się również jednym z pomysłów na promocję turystyczną regionu, który od pewnego czasu posługuje się nazwą Krainy Domów Przysłupowych.
Fot. M. Lorek, W. Rogowicz
Na wystawie „Życie na węglu” w Muzeum Etnograficznym pokazane są modele i zdjęcia tych domów, dokumentacja ich translokacji z terenów zagrożonych, a także projekty budynków, które powstają współcześnie w oparciu o tradycyjne rzemiosło ciesielskie.
W tym kontekście nie zabrakło także informacji o oddolnych działaniach mieszkańców i powoływanych przez nich stowarzyszeń, które skupiają się na ochronie zabytkowych domów przysłupowych.
Wystawę „Życie na węglu. Ludzie, krajobrazy, dziedzictwo w obliczu transformacji energetycznej” można oglądać do 29 listopada 2026. Zapraszam!
Julia Szot, współkuratorka wystawy
■ Zoom na muzeum – zapraszamy również do lektury innych tekstów ➸




