Odbywająca właśnie praktyki w Muzeum Narodowym we Wrocławiu Małgorzata Szymoniak poleca wystawę „Wschód słońca na Zachodzie” i wyjątkową pracę Kojiego Kamojiego „Przeciąg” z 1975 r.
Jak mówi: „To jedno z dzieł, które najbardziej przykuło moją uwagę. Składa się z rozwieszonych poziomo półprzezroczystych arkuszy papieru z wyciętymi otworami, tworzącymi jakby korytarz. Minimalistyczna praca pozwala na oglądanie jej z różnych stron i obserwowanie zmieniających się cieni oraz relacji między warstwami arkuszy. Każdy kąt obserwacji przynosi nową perspektywę! Delikatne arkusze poruszają się prawie niedostrzegalnie z każdym przeciągiem. Przypominają sekwencje filmowe. Oglądając je, odnosi się wrażenie przechodzenia przez kolejne wspomnienia czy warstwy pamięci”.
Fot. Sabin Kluszczyński
„Wycięcia w arkuszach są nieregularne i delikatnie postrzępione, jakby zostały zrobione przez samą naturę, a nie człowieka. Najciekawszą częścią instalacji nie są arkusze, a to, co dzieje się wokół nich. Delikatne oświetlenie przenika między warstwami i rzuca na podłogę miękkie, nakładające się cienie. A te powielają, wydłużają rozwieszone formy i nadają im nowy kształt, tworząc własną instalację, która oglądana z różnych stron, pozwala odczytywać całość na nowo”.
Wystawa „Wschód słońca na Zachodzie. Koji Kamoji, Yoshio Nakajima i Keiji Uematsu” czynna w Pawilonie Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej jeszcze tylko do 31 maja 2026 r. Zapraszamy!
■ Zoom na muzeum – zapraszamy również do lektury innych tekstów ➸